STEVE CLARKE

SELEKCJONER

Steve Clarke to rekordowy trener reprezentacji Szkocji. Fot. Jamie Johnston/Focus Images/MB Media/PressFocus

Nim rozpocznie się mundial, stuknie mu 7 lat na selekcjonerskim stołku. W praktyce można mówić o legendzie reprezentacji Szkocji, bo w trakcie eliminacji został rekordzistą w liczbie spotkań, w których ją prowadził. Przeskoczył Craiga Browna, który w latach 1993-2002 zaliczył na ławce 71 gier. Steve Clarke obecnie ma ich 74, choć rzecz jasna jest zatrudniony krócej, tyle że obecnie gra się więcej spotkań. 62-latek miewał lepsze i gorsze momenty, niekiedy spekulowano o jego zwolnieniu, ale wytrwał. Ma niezłą średnią punktową (1,55 na mecz), choć Brown czy Gordon Strachan (2013-17) byli pod tym względem nieco lepsi.

– Nie spodziewałem się, że wytrzymam tak długo, ale jestem chciwy na więcej – powiedział Clarke, gdy pobił rekord. – Jestem z tego dumny, byłbym głupi, gdyby było inaczej. W końcu jestem pierwszy, który dobił do takiej liczby meczów. To miłe, choć również osobiste, natomiast nie powinno tu chodzić o mnie. Chodzi o drużynę i o awans na mistrzostwa świata – powiedział trener, który był też piłkarzem, a w starej First Division i później już Premier League zagrał prawie 300 razy dla Chelsea. W reprezentacji Szkocji wystąpił jednak tylko sześciokrotnie. Dodajmy, że przez kilka lat jego asystentem był obecny trener Lechii John Carver. Obu - oprócz miłości do futbolu - łączy jeszcze jedno: gra w golfa.

(PTub)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się