Stawiają na młodych, zdolnych

Po zmianach w gabinetach oraz sztabie w Rakowie przyszedł czas na kontraktowanie zawodników – na razie ofensywnego pomocnika oraz bramkarza.

Tarik Karić chce w Rakowie podążać drogą Vladana Kovacevicia. Fot. Jakub Ziemianin/Raków Częstochowa

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Przypomnijmy, że na Limanowskiego w nowej roli powrócił były kapitan drużyny Andrzej Niewulis, który teraz obejmie funkcję asystenta trenera. Do sztabu dołączył też specjalista od przygotowania motorycznego Paweł Drechsler oraz Łukasz Wróbel – nowy analityk. W poprzednim tygodniu w rozmowie z nami prezes Wojciech Cygan zapowiadał, że transfery są kwestią najbliższych dni i „za chwilę się zacznie”. Okazało się, że nie były to słowa bez pokrycia, Raków oficjalnie potwierdził podpisanie kontraktów z Oliwierem Kwiatkowskim oraz Tarikiem Kariciem, a to oczywiście nie koniec wzmocnień.

Chcieli go od dawna

O przyjściu „Kwiatka” z Polonii Bytom do Częstochowy mówiło się od dawna, jeszcze gdy drużynę prowadził Łukasz Tomczyk. Zainteresowanie utalentowanym wychowankiem Rozwoju Katowice wyrażało więcej klubów, ale sam zawodnik był mocno zdeterminowany, by trafić właśnie do Rakowa, choć na wyższe zarobki mógłby liczyć choćby w Pogoni Szczecin. – Duża duma, bo Raków to jeden z najlepszych klubów w Polsce. To też bodziec do cięższej pracy, uczenia się nowych rzeczy, adaptowania do ekstraklasy. Indywidualnie chcę zdobywać doświadczenie, minuty i gole. Raków jest dobrym środowiskiem do rozwoju w szybkim tempie. Tu się w każdym sezonie gra o mistrza, o Puchar Polski oraz zajście jak najwyżej w europejskich pucharach – powiedział Oliwier Kwiatkowski dla klubowych mediów po podpisaniu umowy. Piłkarz najlepiej czuje się jako „dziesiątka”, gdzie w Rakowie panuje wyjątkowo duża konkurencja. W poprzednim sezonie dla Bytomian zdobył 11 goli, dokładając do tego dwie asysty. To piłkarz, który lubi operować piłką pomiędzy liniami. Dla urodzonego w Sosnowcu 21-latka będzie to pierwsze zderzenie z ekstraklasą.

Przetarty szlak

Kiedy Aston Villa poinformowała, że Oliwier Zych nie zostanie w Częstochowie dłużej na wypożyczeniu, stało się jasne, że w Rakowie będą poszukiwać golkipera, który będzie konkurencją do walki o skład dla Kacpra Trelowskiego. Wybór padł na 20-letniego Bośniaka z Velezu Mostar. O przypadku nie może być mowy, bo Tarik Karić to najlepszy golkiper poprzedniego sezonu w lidze bośniackiej – w 35 meczach zachował 14 czystych kont. W Częstochowie mają z nim długoterminowe plany, ponieważ podpisano aż czteroletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny. Przy Limanowskiego mają dobre doświadczenia z bośniackimi bramkarzami – Vladan Kovacević był jednym z najlepszych golkiperów ekstraklasy, na jego transferze do Sportingu klub zarobił pięć milionów euro. W Częstochowie bronił też Muhammed Sahinović.

– Śledziłem Raków, odkąd dołączył tu Vladan. Oglądałem jego występy. Teraz gra w dużym klubie, jakim jest Norwich. Chciałbym obrać jego drogę. Teraz jednak chcę się skupić na wykonaniu dobrej roboty przedsezonowej, aby jak najszybciej zaadoptować się do zespołu. Moje oczekiwania? Dobrze trenować, grać i dawać z siebie wszystko dla klubu i kibiców – mówi najnowszy nabytek czwartej drużyny poprzedniego sezonu.

Ogłoszenia kolejnych nazwisk w Rakowie należy spodziewać się w tym tygodniu. W niedzielę drużyna udaje się bowiem na zgrupowanie do Arłamowa, a zgodnie z zapowiedzią prezesa Cygana do tego czasu klub powinien ogłosić około czterech (na razie jest dwóch) nowych zawodników. Dzień wcześniej (27.06) Raków rozegra pierwsze spotkanie kontrolne z Piastem Gliwice. Miejsce i godzina nie zostały jeszcze wyznaczone.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się