Stawiają na młodych
W ambitnym klubie z Podkarpacia szykują się do meczu z Wisłą Kraków, ale myślą też, co będzie na koniec sezonu. W Rzeszowie chcą się bić o ekstraklasę.
W meczu przeciwko Górnikowi rzeszowska Stal pokazała się z więcej niż przyzwoitej strony. Fot. Robert Skalski/stalrzeszow.pl
STAL RZESZÓW
Ekipa Stali to jedna z najciekawszych drużyn na zapleczu ekstraklasy. Właściciel klubu Rafał Kalisz, prężnie działający biznesmen, przejął i inwestuje w klub od 2018 roku. Powstała akademia, ściągnięci zostali ambitni ludzie.
Podziękowania dla Górnika
Efekty? Wszystko powoli zaczyna się układać. Stal znakomicie rozpoczęła rozgrywki, będąc jeszcze na początku października na 3. miejscu za Bruk-Betem i Wisłą Płock. Ostatnie tygodnie nie były już tak dobre, ale jedenastka prowadzona przez Marka Zuba cały czas jest blisko miejsc barażowych.
W przerwie reprezentacyjnej Stal gościła w Zabrzu, gdzie przyjechała bez swoich pięciu młodzieżowców, powołanych do reprezentacji U-19, U-20, U-21. Tak młodymi zawodnikami gra Stal i... dobrze na tym wychodzi. - Rzadko mamy okazję do skonfrontowania się z takim rywalem jak Górnik. Częściej gramy z rywalami z naszego regionu: Stalą Mielec, Puszczą czy Cracovią. Górnik dał nam możliwość konfrontacji i dziękuję za to Jankowi Urbanowi oraz całemu klubowi. Dla nas to pod każdym względem ważna gra – mówił nam Marek Zub.
- W naszej meczowej kadrze nie było sześciu podstawowych zawodników. Była okazja dla tych, co grają mniej i dwóch kolejnych młodych graczy, którzy zadebiutowali w barwach pierwszego zespołu. Dlatego był to bardzo pożyteczny sprawdzian. Już sama nazwa rywala robiła wrażenie na naszych młodych zawodnikach. Dla tych chłopaków było istotne, że mogli wystąpić w meczu, gdzie gra ktoś taki, jak Lukas Podolski. Na pewno zapamiętają sobie występ w takim meczu – mówi trener Zub.
Młodnieje trenersko
Akurat w przegranym 1:2 sparingu wyróżnił się bramkarz Jakub Raciniewski. 19-latek szczególnie w drugiej połowie z wyczuciem bronił piłki po strzałach Sinana Bakisa, Taofeeka Ismaheela czy Norberta Wojtuszka. Pochodzący z Wałbrzycha golkiper jest w Stali tylko rezerwowym. Zagrał tylko w pucharowym meczu z Pogonią Szczecin pod koniec września.
- Mamy dwóch bramkarzy na równym poziomie. Na ten moment stawiamy na Bąkowskiego, który jest bardziej doświadczony, bardziej ograny, ale „Raca” pokazuje, że w każdym momencie jest w stanie wskoczyć do bramki i nam pomóc – podkreśla szkoleniowiec Stali.
W piątek wieczorem rzeszowian czeka arcyciekawy i ważny mecz z rozpędzającą się w lidze Wisłą. „Biała gwiazda” po wygranej z Chrobrym w Głogowie w sobotę 3:0 w zaległym spotkaniu, jest już na 6. miejscu, czyli barażowym. Wisła zgromadziła 25 punktów - tyle samo, co m.in. rzeszowianie.
Mecz z Górnikiem, jak mówił trener Zub po meczu w Zabrzu, był świetnym przygotowaniem do ważnej konfrontacji pod Wawelem. Przypomnijmy, że Marek Zub to jeden z najbardziej utytułowanych polskich trenerów, którzy pracowali w zagranicznych klubach. Ma zdobytych z Żalgirisem Wilno aż 6 tytułów: dwa mistrzostwa Litwy, trzy krajowe puchary i Superpuchar.
Praca w Stali od czerwca zeszłego roku to, jak podkreśla, przyjemność. - Mogę powiedzieć, że młodnieję trenersko (uśmiech). To naprawdę fajne doświadczenie móc pracować z tymi chłopakami. Wiele z tego wynoszę – podkreśla 60-letni szkoleniowiec.
Michał Zichlarz
Bośniackie wzmocnienie
Stal Rzeszów poinformowała, że nowym zawodnikiem klubu został Haris Duljević. To 28-krotny reprezentant Bośni i Hercegowiny, który grał w takich klubach, jak Nimes, Hansa Rostock czy FK Sarajevo. Od lipca był bez klubu. Podpisał kontrakt do końca bieżącego sezonu. Gra w pomocy lub ataku. Ma 31 lat.
CZY WIESZ, ŻE...
Jedenastka Stali Rzeszów w ekstraklasie grała przez 11 sezonów w latach 1962-72 i w rozgrywkach 1975/76. 1 maja 1975 „Duma Rzeszowa” zdobyła Puchar Polski, pokonując w finałowym meczu na stadionie Cracovii rezerwy ROW Rybnik po serii karnych 3:2. Po 120 minutach był bezbramkowy remis.
