Stać nas na dużo

Od dziś do 14 grudnia w Niemczech i Holandii odbywać się będą mistrzostwa świata kobiet. Reprezentacja Polski, która po raz 19. w historii i 3. z rzędu w nich wystąpi, udział w mundialu rozpocznie w piątek od meczu z Chinami.

Oby po najważniejszej imprezie roku Biało-czerwone miały podobne powody do radości, jak po niedawnym zwycięstwie w Croatia Cup. Fot. Paweł Bejnarowicz/ZPRP

MISTRZOSTWA ŚWIATA KOBIET

W środę na parkietach Niemiec i Holandii rozpoczynają się 27. mistrzostwa świata kobiet. Turniej rozgrywany będzie w pięciu obiektach: Westfalenhallen w Dortmundzie, Porsche-Arena w Stuttgarcie, Trier Arena w Trewirze, Rotterdam Ahoy w Rotterdamie oraz Maaspoort w ’s-Hertogenbosch. W mistrzostwach udział wezmą 32 drużyny: 18 z Europy, 5 z Azji, 4 z Afryki, 4 z Konfederacji Ameryki Południowej i Środkowej oraz 1 z Konfederacji Ameryki Północnej i Karaibów. Tytułu wywalczonego dwa lata temu bronić będą Francuzki.

Z podziałem na grupy

W fazie grupowej drużyny zostały podzielone na 8 grup. Do rundy głównej awansują po trzy najlepsze drużyny, zachowując punkty zdobyte w meczach z zespołami, które również awansują. Czwarta drużyna z każdej grupy zagra o Puchar Prezydenta IHF (miejsca 25–32). W drugiej fazie (rundzie głównej) powstaną cztery nowe grupy po sześć drużyn. Po dwie najlepsze z każdej z nich awansują do ćwierćfinału. Drużyny, które z nich odpadną, zostaną sklasyfikowane w zależności od dorobku punktowego i różnicy bramek z rundy głównej. Zespoły z trzecich miejsc w grupach rundy głównej zajmą pozycje 9–12, z czwartych – 13–16, z piątych – 17–20, a z szóstych – 21–24. Przy równej liczbie punktów o kolejności zdecyduje kolejno różnica bramek, liczba zdobytych goli, a następnie wyniki z fazy grupowej.

Selekcjoner zadowolony z losowania

Reprezentacja Polski po raz 19. w historii i 3. z rzędu zagra w mistrzostwach świata. Awans przypieczętowała w połowie kwietnia macedońskiej Bitoli, gdzie pokonały rywalki 23:21. Kilka dni wcześniej w Koszalinie podopieczne trenera Arne Senstada wygrały z Macedonią Północną 22:18. Ceremonię losowania fazy grupowej przeprowadzono w maju w holenderskim 's-Hertogenbosch. Reprezentacja Polski trafiła do drugiego koszyka z czterech możliwych. Było to pokłosiem dobrego występu w ostatniej edycji mistrzostw Europy, gdzie Polki zajęły wysokie, 9. miejsce. - Po kilku latach, kiedy nie mieliśmy szczęścia w losowaniach, tym razem możemy być usatysfakcjonowani. Francja to faworyt być może całych mistrzostw, ale w rywalizacji z Chinami i Tunezją mamy duże szanse, żeby zająć 2. miejsce w grupie. Zagramy w 's-Hertogenbosch, gdzie graliśmy w tym roku turniej towarzyski, więc dziewczyny znają już to miejsce. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w kolejnej rundzie zagramy m.in. z Holandią, Austrią i Argentyną. Musimy pokazać nasz dobry poziom, a wtedy wszystko będzie zależeć od nas – mówił norweski selekcjoner.

Kapitan przyznaje – jesteśmy faworytkami

Z wyniku losowania zadowolona tez była kapitan drużyny, Monika Kobylińska. - Z pierwszego koszyka wylosowałyśmy Francję, która zawsze jest faworytem nie tylko grupy, ale całych mistrzostw, więc w tym przypadku zdajemy sobie sprawę, że mecz nią będzie bardzo trudny. Tunezja i Chiny to jednak zespoły, które jeszcze odbiegają od czołówki, więc to my będziemy faworytkami. Tym razem na losowanie nie możemy narzekać, bo z 3. i 4. koszyka mogłyśmy wylosować dużo bardziej wymagających rywali - skomentowała rozgrywająca CSM Gloria Bistrita.

Tak samo jak przed dwoma laty, Biało-czerwone trafiły do grupy F i zagrają w holenderskim 's-Hertogenbosch. Wspomniane Trójkolorowe to aktualne mistrzynie świata i wicemistrzynie olimpijskie, a więc jeden z głównych faworytów turnieju. Chinki - 5. drużyna Azji z 2024 roku - dwa lata temu finiszowały na 28. miejscu. Tunezja, trzecia drużyna ubiegłorocznych mistrzostw Afryki, wraca na mundial po czteroletniej przerwie.

Zapisały się w historii

W fazie zasadniczej grupa F połączy się z grupą E. W ten sposób potencjalnymi rywalkami Polek będą Holandia, Austria, Argentyna i Egipt. W przypadku awansu przeniosą się do Rotterdamu, gdzie rozegrają także ewentualny ćwierćfinał. Jeśli przyjdzie im zagrać o Puchar Prezydenta IHF - czego nikt nie bierze pod uwagę - pozostaną w 's-Hertogenbosch.

W poprzedniej edycji mistrzostw świata, która odbyła się na terenie Danii, Norwegii oraz Szwecji w 2023 roku, reprezentacja Polski zajęła 16. miejsce. Największym sukcesem w historii pozostają 4. miejsca zdobyte w latach 2013 i 2015, kiedy drużyna prowadzona przez Kima Rasmussena dwukrotnie awansowała do półfinału. Warto dodać, że Polki należą do grona zespołów, które zapisały się w historii dyscypliny już od samego początku – brały bowiem udział w 1. edycji mistrzostw świata.

Spodek zaprasza za rok

W połowie października Norweg ogłosił 35-osobowy skład na mistrzostwa, który 5 listopada zawęził do 17 nazwisk. W porównaniu z ubiegłorocznym Euro doszło do kilku zmian. W składzie na MŚ zabrakło Magdaleny Drażyk, Adrianny Górnej, Aleksandry Tomczyk, Sylwii Matuszczyk, Marleny Urbańskiej i Aleksandry Zych. W ich miejsce dołączyły Natalia Janas, Joanna Granicka, Katarzyna Cygan, Natalia Pankowska i Nikola Głębocka. - Jestem przekonany, że z tą grupą zawodniczek i moim sztabem możemy osiągnąć jeszcze lepsze wyniki. Wszyscy ciężko pracujemy na wspólny sukces - stwierdził Arne Senstad, który poprowadzi reprezentację co najmniej do końca współorganizowanych przez Polskę mistrzostw Europy 2026. Przyszłoroczne Euro odbędzie się od 3 do 20 grudnia z Czechach, Rumunii, Słowacji, Turcji oraz w Polsce, a konkretnie w Katowicach. W Spodku zaplanowano mecze we wszystkich fazach turnieju, w tym spotkania decydujące o medalach z wielkim finałem na czele. Reprezentacja Polski, jako współgospodarz mistrzostw, ma zapewniony udział w imprezie.

Na inaugurację Niemki z Islandkami

Wracając do startującego dziś mundialu, to zainaugurują go mecze Niemcy - Islandia i Hiszpania - Paragwaj, oba zaplanowane na 18.00. Wielki finał odbędzie się 14 grudnia o 17.30 w Rotterdamie. Jak już zostało wspomniane, tytułu broni Francja, która w 2023 roku pokonała w finale Norwegię 31:28. Brązowy medal wywalczyła Dania po zwycięstwie nad Szwecją 28:27.

Wszystkie mecze z udziałem reprezentacji Polski będą transmitowane na antenach Telewizji Polskiej, na stronie TVPSPORT.PL oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport.

Zbigniew Cieńciała

REPREZENTACJA POLSKI

BRAMKARKI

Adrianna Płaczek

10.12.93

174/65

118-1

DVSC Schaeffler

Paulina Wdowiak

12.01.00

175/73

23-0

MKS Lublin

Barbara Zima

14.01.00

189/61

62-10

Zagłębie Lubin

SKRZYDŁOWE

Magda Balsam

20.09.96

172/62

69-240

VSC Schaeffler

Natalia Janas

16.09.99

170/60

6-3

Zagłębie Lubin

Daria Michalak

12.12.95

171/61

73-128

 HC Dunarea Braila

Dagmara Nocuń

2.01.96

160/60

77-121

 Buducnost Podgorica

ROZGRYWAJĄCE

Katarzyna Cygan

9.03.00

184/71

12-19

MKS Gniezno

Joanna Granicka

3.03.04

171/64

7-6

VFL Oldenburg

Monika Kobylińska

9.04.95

177/68

131-470

CS Gloria Bistrita

Karolina Kochaniak

5.07.95

175/69

60-126

Zagłębie Lubin

Natalia Nosek

20.04.98

179/74

67-99

SCM Universitatea Craiova

Aleksandra Rosiak

7.07.97

183/74

85-198

MKS Lublin

Paulina Uścinowicz

16.10.99

183/75

38-59

SU Neckarsulm

OBROTOWE

Nikola Głębocka

14.02.02

180/79

10-9

MKS Gniezno

Aleksandra Olek

31.10.00

180/80

34-51

HC Dunarea Braila

Natalia Pankowska

11.03.02

179/86

5-6

MKS Piotrcovia

Trener Arne Senstad, II trener Adrian Struzik, asystenci Heidi Loke, Eirik Haugdal, lekarz Dorota Kamińska, psycholog Aleksandra Zienowicz-Wielebska, fizjoterapeuci: Michał Bartkowiak, Krzysztof Demko, Tomasz Kulicki, statystyk Dominik Bonisławski, kierownik drużyny Jacek Sulej

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się