Stabilizacja i stagnacja

Na dużej skoczni w Falun jak zwykle solidnie skakali Kacper Tomasiak i Kamil Stoch. Pozostali Polacy... byli tylko tłem.

Najlepsi na dużej skoczni w Falun, od lewej: Stephan Embacher, Anże Laniszek, Domen Prevc. Fot. PAP/EPA

SKOKI NARCIARSKIE

Podobnie jak w Lillehammer, tak i w szwedzkim Falun, w drugim konkursie na dużej skoczni, z Polaków znów najwyżej uplasowali się Kacper Tomasiak - 15. i Kamil Stoch - 16. Niespodziewanie wygrał Słoweniec Anże Laniszek.

Robi się niepokojąco

Wygląda na to, że trener Maciej Maciusiak ma problem. Po czterech konkursach - w Lillehammer i Falun - równo skaczą Kamil Stoch i Kacper Tomasiak, meldując się zazwyczaj w drugiej dziesiątce. Pozostała czwórka: Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła są dalecy od dobrej dyspozycji. Na czym polega problem szkoleniowca polskiej reprezentacji? Otóż Stoch przygotowywał się do sezonu ze swoim sztabem pod wodzą Michala Doleżala, a Tomasiak „wskoczył” do pucharowej kadry niejako z zaplecza, które szkoli Wojciech Topór. Oczywiście jest jeszcze za wcześnie, żeby wyciągać daleko idące wnioski, ale nie da się ukryć, że trwający już trzeci sezon kryzys polskich skoczków niepokojąco się przeciąga. Już w piątek zaczynają się kolejne zawody Pucharu Świata, w fińskiej Ruce, i może tam wreszcie doczekamy optymistycznego przełomu.

Stoch odpoczywał

W środę skoczkowie rywalizowali na dużym obiekcie Lugnet (HS 132). Dla nas zaskoczeniem było, że podczas dwóch serii treningowych zabrakło Kamila Stocha. Dlaczego? Trzykrotny mistrz olimpijski uznał ze swoim sztabem, że po tak dużej dawce skoków może je sobie odpuścić. W nich najlepsi byli Słoweńcy, w pierwszej Anże Laniszek, który skoczył 131 m, w drugiej Domen Prevc, choć nie ustał skoku na 134 m, a po upadku miał zakrwawiony policzek i brodę. Z Polaków dwukrotnie najlepszy był - oczywiście - Tomasiak 14. (126 m) i 21. (118 m).

W kwalifikacjach błysnął Stoch, który skoczył 124 m i zajął 9. miejsce. Do konkursu oprócz niego zakwalifikowało się czterech Polaków: Tomasiak uzyskał 121 m i był 24., Wąsek - 118 m (32. lokata), Kubacki - 118 m (39.) i Żyła - 116 m (46.). Jedynym, który nie zdołał awansować był Zniszczoł - skoczył zaledwie 111 m i był 55. W jego przypadku możemy mówić o stagnacji, bo nie pierwszy raz zdarza mu się to w tym sezonie.

Kwalifikacje wygrał Austriak Stephan Embacher uzyskując 131 m, a podium uzupełnili Laniszek - 126 m i Japończyk Ryoyu Kobayashi - 125,5 m.

Junior znów lepszy od mistrza

Treningi i kwalifikacje pokazały więc, że raczej nie mamy się co spodziewać polskich sukcesów. I konkurs to potwierdził. Jak zwykle solidnie, a więc można mówić o stabilizacji, skakali Stoch i Tomasiak, aczkolwiek w Falun było im dalej do czołowej dziesiątki niż w Lillehammer. Przed nimi skakali Wąsek, Kubacki i Żyła, ale balansowali na granicy końca trzeciej dziesiątki. Ostatecznie po pierwszych skokach Żyła był 29., Kubacki 30., zaś Wąsek 31. i skończył swój udział na pierwszej serii. Tomasiak uzyskał 121 m, co dało mu 18. lokatę. Stoch lądował półtora metra dalej, ale punktów dostał mniej i był 20.

Przed finałową rundą prowadził Austriak Stefan Kraft, który zaimponował skokiem na 133 m, za który otrzymał 136,9 pkt. Drugi był Laniszek - 129 m, 131,6 pkt, a trzeci Japończyk Ren Nikaido - 130 m i 129,4 pkt.

W drugiej serii Kubacki i Żyła poprawili się o jedną pozycję, kosztem Amerykanina Kevina Bicknera, który zepsuł swój skok. Stoch skoczył w niej w dobrym stylu 125,5 m i objął prowadzenie. Nie cieszył się nim długo, bo zluzował go Tomasiak, który co prawda znów skoczył krócej (124,5 m), ale miał lepsze punkty za wiatr i wyprzedził go o pół punktu. W ten sposób po raz drugi w Falun 18-letni junior był lepszy od 38-letniego mistrza, zajął bowiem 15. miejsce, a Stoch 16.

- Muszę jeszcze poprawić parę elementów w locie, ale ogólnie jestem zadowolony. Oby ten progres się utrzymywał - skomentował na antenie Eurosportu Kacper Tomasiak, dla którego jest to pierwszy sezon w Pucharze Świata.

- Nie będę się nad sobą pastwił. Wiem nad czym muszę pracować, żeby było lepiej. Patrzę na przyszłość z optymizmem - powiedział Kamil Stoch.

Dramat Krafta

Zaskakująco skończyła się rywalizacja o zwycięstwo na Lugnet. Zaczęło się od... awarii systemu liczącego punkty. Na czele był Daniel Tschofenig, po nim skakał jego rodak, 19-letni Stephan Embacher, który skoczył dalej i powinien objąć prowadzenie, ale nie pojawiły się żadne wyniki i młody Austriak zszedł z zeskoku, nie wiedząc, co się dzieje. Po nim skoczył Domen Prevc i punkty się już pojawiły, oznajmiając, że Słoweniec jest liderem. Wtedy dopiero jury uporało się z problemami i na fotelu lidera zasiadł jednak Embacher. Na krótko, bo zmienił go Laniszek.

Wszyscy jednak czekali na ostatni skok w konkursie Krafta, który miał przypieczętować triumf, a zarazem odnieść 47. zwycięstwo i przegonić w rankingu najlepszych skoczków Fina Matti Nykanena. Wtedy zerwał się mocniejszy wiatr, ale zdecydowano się puścić Austriaka. Ten w drugiej fazie lotu zachwiał się i wylądował na odległości zaledwie 119 metra! W austriackiej ekipie, która czekała na swojego lidera zapanowała konsternacja i niedowierzanie, a w słoweńskiej radość, bo zwycięzcą został Laniszek, który objął też prowadzenie Pucharze Świata.

Kolejne konkursy PŚ zaplanowane są w Ruce od 28 do 30 listopada. W piątek odbędą się kwalifikacje, a w sobotę i w niedzielę rozegrane zostaną dwa konkursy indywidualne.

Wyniki konkursu na dużej skoczni w Falun:

1. Anże Laniszek (Słowenia) 262,9 pkt (129,0 m/128,5 m)
2. Stephan Embacher (Austria) 259,9 (128,5/129,0) 
3. Domen Prevc (Słowenia) 258,7 (129,0/129,0) 
4. Daniel Tschofenig (Austria) 256,6 (127,0/129,0)
5. Jan Hoerl (Austria) 252,2 (125,0/126,5) 
6. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 249,9 (127,5/127,5) 
7. Manuel Fettner (Austria) 249,2 (128,0/123,5) 
8. Ren Nikaido (Japonia) 249,1 (130,0/124,5) 
9. Stefan Kraft (Austria) 243,0 (133,0/119,0) 
10. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 239,6 (128,0/125,5)... 15. Kacper Tomasiak 234,3 (121,0/124,5), 16. Kamil Stoch 233,8 (122,5/125,5), 28. Dawid Kubacki 217,4 (119,0/120,5), 29. Piotr Żyła 216,6 (119,0/121,5), 31. Paweł Wąsek 109,3 (118,5)

Klasyfikacja PŚ (po 4 z 30 zawodów)

1. Anże Laniszek 256 pkt 
2. Stefan Kraft 234 
3. Daniel Tschofenig 226 
4. Ryoyu Kobayashi 221 
5. Domen Prevc 210
6. Jan Hoerl 202 
7. Stephan Embacher 183 
8. Philipp Raimund (Niemcy) 174 
9. Felix Hoffmann (Niemcy) 140 
10. Manuel Fettner 95... 12. Kamil Stoch 73, 15. Kacper Tomasiak 60, 25. Dawid Kubacki 23, 30. Pio tr Żyła 14, 34. Paweł Wąsek 7

Puchar Narodów

1. Austria 1132 pkt 
2. Słowenia 720 
3. Japonia 606 
4. Niemcy 494 
5. POLSKA 252  
6. Norwegia 228

(awa)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się