Sposób na najlepszego

Daniił Miedwiediew niespodziewanie zakończył passę niepokonanego w tym roku Carlosa Alcaraza.

Lider światowego rankingu (z prawej) docenił klasę rywala. Fot. PAP/EPA

W nocnym finale turnieju ATP 1000 w Indian Wells nie doszło do kolejnego starcia dwóch najwyżej notowanych tenisistów, Carlosa Alcaraza z Jannikiem Sinnerem. Hiszpan niespodziewanie przegrał w półfinale z Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem (nr 11) 3:6, 6:7 (3-7). To pierwsza porażka „Carlitosa” w tym roku po serii 16 zwycięstw.

- Nigdy nie widziałem, żeby on grał w ten sposób. Wiedziałem, że będzie grał agresywnie, ale byłem bardzo zaskoczony, jak dobrze to zrobił – powiedział Alcaraz.

22-letni „Carlitos” wygrywając w styczniu Australian Open, jako najmłodszy zawodnik w historii skompletował karierowego Wielkiego Szlema. W Indian Wells triumfował dwukrotnie, za każdym razem pokonując w finale... Miedwiediewa.

Teraz dzielnie zniósł porażkę. - Grałem świetny tenis i pokazałem moim przeciwnikom i kibicom, że jeśli chcą mnie pokonać, muszą grać na maksimum swoich możliwości przez półtorej, dwie godziny w każdym meczu – podkreślił.

Trzydziestoletni Miedwiediew docenił klasę przeciwnika. - Dla niego będzie to tylko chwilowe niepowodzenie, ponieważ on i Jannik grają na zupełnie innym poziomie niż reszta - przyznał Rosjanin, który do Indian Wells dotarł nie bez problemów po wygraniu turnieju w Dubaju.

W drugim półfinale Sinner, wicelider rankingu, pokonał Niemca Alexandra Zvereva (nr 4) 6:2, 6:4. Włoch pierwszy raz w karierze awansował do finału w Indian Wells. Zvereva pokonał już szósty raz z rzędu, a łączny bilans ich pojedynków poprawił na 7-4.

Sinner zdaje sobie sprawę z dyspozycji Miedwiediewa, który powrócił do szczytowej formy. - Świetnie serwuje i odbiera. W tym roku jest o wiele bardziej agresywny, znalazł równowagę na korcie – ocenił Włoch, który na 15 pojedynków z Rosjaninem wygrał osiem, w tym cztery ostatnie.

Niezależnie od wyniku finału Sinner pozostanie na drugim miejscu w rankingu. Miedwiediew natomiast zapewnił sobie awans z 11. na 10. miejsce - w Top 10 poprzednio był w lipcu ub. roku, a w 2022 przez 16 tygodni był nawet numerem 1. W przypadku pokonania Włocha będzie dziewiąty.

(t)

W Miami bez „Djoko”

Novak Djoković nie zagra w rozpoczynającym się w środę turnieju ATP 1000 w Miami. Trzeci w światowym rankingu 38-letni Serb zmaga się z kontuzją prawego ramienia. Najbardziej utytułowany tenisista w historii wygrał imprezę na Florydzie 6-krotnie (2007, 2011-12, 2014-16). W poprzedniej edycji doszedł do finału, ale przegrał w nim z Czechem Jakubem Mensikiem. Drabinka zostanie rozlosowana w poniedziałek. Rywali wówczas poznają m.in. Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się