Sport odciągał mnie od ulicy
Rozmowa z raperem Peją, który dał występ podczas Superbet Spodek Super Cup
Peja podczas wtorkowego występu w Spodku. Fot Rafał Sacha
Ma pan zaskakująco bliskie związki ze sportem. Zaczęło się od… igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku. Jako dwunastolatek wciągnął się pan w turniej dżudo, które sam potem uprawiał. Waldemar Legień zdobył wtedy złoto.
- A Janusz Pawłowski srebro przez wskazanie sędziowskie. W finale walczył z Koreańczykiem, zawodnikiem gospodarzy. W efekcie – strata złotego medalu, który w zasadzie był pewny. Uważam do dziś ,że Pawłowski też mógł wtedy wyjechać z Seulu ze złotym medalem..
Jak ważny jest sport w pana życiu?
- Jest ważny. Myślę, że wspaniale kształtuje charakter. Właściwie wszystkie podstawy, fundamenty. Oprócz tego, że wpływa na ogólny rozwój, to buduje samodyscyplinę, kształtuje mental, uczy zwyciężać, ale też przegrywać. Cementuje człowieka, jest solidnym podkładem pod życie, gdy ścieramy się z różnymi problemami, uczy radzić sobie też z sukcesami, mniejszymi i większymi. Inne historie? Pokora. Wysoka czy niska ocena też często zależy od tego, jak sami jesteśmy w stanie wpłynąć na własny rozwój.
A czy fakt, że uprawiał pan dżudo, w ogóle sport – miał wpływ na pana jako artystę?
- Na pewno wytworzył we mnie kogoś na miarę wojownika, także scenicznego. Na pewno odciągał mnie w wielu przypadkach od ulicy. Mogę powiedzieć, że wyratował mi d**ę, uczył dyscypliny i tratowania z szacunkiem tego, co robię. Uczył mnie sportowej, zdrowej rywalizacji, o którą dziś, uważam, jest coraz trudniej. Uczył mnie też koleżeństwa. To jest duża wartość, pomijając oczywiście aspekt komercyjny, przypominając duże pieniądze w sporcie tym najbardziej mainstreamowym. Dziś piłkarzy wynosi się do rangi bogów.
Przeszkadza to panu?
- Nie, nie mam z tym problemów, jedynie to zauważam. Skupiam się głównie na talencie i ciężkiej pracy… Prawda taka, że ci mniej utalentowani muszą tyrać dwa razy mocniej, żeby dogonić tych, którym sukces przychodzi łatwiej, którzy się z tym po prostu rodzą. Uważam jednocześnie, że jest wielu utalentowanych ludzi, którzy z różnych powodów porzucają swe sportowe pasje. Proza życia sprawia , że zmieniają branże i decydują się na coś innego..
Rozmawiamy w Spodku podczas halowego turnieju piłkarskiego. Pan też grał w piłkę, w Olimpii Poznań?
- Nie, nie… To za duże słowo. Za dzieciaka byłem tylko na kilku treningach, a z piłką miałem generalnie do czynienia na… podwórkach (uśmiech), szkolnych boiskach.
Na jakiej pozycji pan grał?
- Na każdej, jak to na podwórku! (śmiech).
Rozmawiamy w Spodku, legendarnym miejscu nie tylko dla sportu, ale i dla muzyki. Czym dla pana jest Spodek?
- Jest kultowym obiektem!, Powiem wręcz, że jest już częścią kulturowego dziedzictwa narodowego. Podejrzewam że każdy Polak to miejsce kojarzy. To obiekt, w którym grało mi się dzisiaj i dwadzieścia lat temu równie dobrze. Cieszę się, że mogłem tutaj wrócić i brać udział nie tylko w wydarzeniach dających emocje muzyczne, ale i stricte sportowe.
Rozmawiał Paweł Czado
Peja (właściwie Ryszard Andrzejewski, rocznik 1976).
Raper z Poznania, jedna z legend polskiego hip-hopu. Jego albumy rozeszły się w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy.. Laureat nagrody Fryderyka. Pochodzi z rodziny robotniczej, matka zmarła, gdy miał 13 lat, ojciec, który ożenił się drugi raz - gdy miał 20. Mistrz Polski młodzików w dżudo w 1991 i 1992 roku. Trenował również karate i brazylijskie ju-jitsu. Miał problem z alkoholem i narkotykami, ale zerwał z nałogami.
Szacunek ludzi ulicy*
(…) Nadal mamy farta, nadal sprzyja nam kartaW rękawie wciąż asy to nie sprzedać się dla kasy
I mnóstwo pracy, to studia, ulice,
Niebezpieczne życie
Znam je, żadne odkrycie, dzisiaj na bicie otwarcie
Nie skrycie, opowiadam to przeżycie
Zap****m za przeżyciem
Idę słuchać zdarzeń, nie nadążam by notować
Nadal jest hard core, kocham, nienawidzę, zobacz
Ja nie będę się hamować za cenę popularności
Zero populizmu, raczej duży procent złości
(…)
Wiesz co się liczy
Szacunek ludzi ulicy!
Wiesz co się liczy? Wiesz, wiesz co się liczy?
________________________* jedna z piosenek wykonanych przez Peję podczas turnieju w Spodku
