Spokój o Szwedzika
Najlepszy strzelec Ruchu jeszcze nie zdobył bramki w 2026 roku. Czy są powody do obaw?
Kiedy ma dużo przestrzeni i może wykorzystać swoją szybkość, Patryk Szwedzik potrafi być bardzo niebezpieczny. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
RUCH CHORZÓW
Już w tej chwili wiadomo, że Patryk Szwedzik gra w Ruchu sezon życia. W lidze zdobył 8 bramek i 2 asysty, a dokładając do tego gola w Pucharze Polski – wychodzi 11 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Do tej pory najlepszy wynik osiągnął w sezonie 2021/22 w barwach GKS-u Katowice, gdy miał 7 goli i 3 asysty (tylko w lidze, w PP nic nie dołożył). Powietrze przy Cichej ewidentnie mu służy, choć akurat po Sylwestrze do siatki strzelał tylko w sparingach – dwa razy z Polonią Bytom i raz z rezerwami Śląska Wrocław.
Odwrotny efekt
– Patrzę na niego z olbrzymim spokojem i nie wywieram na niego presji. To może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego – skwitował krótko trener Waldemar Fornalik, którego zapytaliśmy o aktualną dyspozycję Szwedzika. Rok 2025 wychowanek Miedzi Legnica zamknął golem w Łęcznej, który dał Ruchowi trzy punkty. W 2026 roku zagrał sześciokrotnie, z czego pięć razy w podstawowym składzie (z Polonią Warszawa wszedł z ławki, bo kilka dni wcześniej nabawił się urazu kostki). Jego konto jednak nie drgnęło. W ogóle zresztą w wielu tych spotkaniach nie prezentował się najlepiej, a niemalże z pewnością można stwierdzić, że zarówno w Bytomiu, jak i ostatnio ze Stalą Mielec na Stadionie Śląskim „Szwedziu” powinien powiększyć swój bramkowy dorobek.
Złe decyzje
W derbach miał znakomitą, choć może nieco przypadkową okazję. Szymon Szymański wybił piłkę z własnej połowy – ni to na oślep, ni to celowo – „uruchamiając” na wolnej przestrzeni szybkiego Legniczanina. Zawahał się bramkarz Polonii, ale Szwedzik zaprzepaścił tę sytuację, fatalnie zabierając się z futbolówką (daleko mu odskoczyła, mimo że zaliczyła już kilka swobodnych kozłów). Z kolei przeciwko Mielczanom 24-latek dostał kapitalne podanie prostopadłe od Shumy Nagamatsu. Ruszył podobną linią co w Bytomiu, jednak gdy był już oko w oko z golkiperem Stali i powinien uderzyć, zdecydował się na podanie do Daniela Szczepana – tyle że między nimi było trzech obrońców, a i sam „Szczepek” wyglądał na zdziwionego, że „Szwedziu” nie kończył tego strzałem (w domyśle – golem).
Woda na młyn
Nie jest tajemnicą, że problemem Szwedzika jest regularność. To piłkarz o charakterystyce typowego skrzydłowego, który znakomicie czuje się w szybkiej akcji, mając przed sobą hektary przestrzeni (jak przy „setkach” z Polonią i Stalą). Gorzej gra mu się z piłką przy nodze. Być może to skutkuje tym, że „odpala” tylko w konkretnych spotkaniach, o konkretnym, odpowiadającym mu przebiegu, wskutek czego wspomniane 8 goli strzelił w 5 meczach – w tym pamiętny hat trick ze Stalą Rzeszów i dublet z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Pozwalając sobie na lekką spekulację, można założyć, że w kolejnym spotkaniu – jeśli znowu trener Fornalik wystawi go od początku – Szwedzik także dojdzie do sytuacji. W końcu Ruch uda się na trudny teren ŁKS-u Łódź i zapewne nie będzie brakowało momentów, gdy będzie ustawiony w obronie niskiej. A to woda na młyn dla kontrataków i piłkarzy pokroju Patryka Szwedzika.
Piotr Tubacki
Najlepsi strzelcy Ruchu w tym sezonie
8 - Szwedzik5 - Ceglarz, Kolar
3 -Nagamatsu, Sz. Szymański, Ventura
