SPOD SZATNI

◼ Jota GONZALEZ ◼ Maciej GĘBALA ◼ Michał OLEJNICZAK ◼ Arkadiusz MORYTO

◼ Jota GONZALEZ: - W trakcie pierwszej połowy byliśmy w stanie dobrze bronić, wykorzystując obronę w systemie 5-1. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno pokonać taką drużynę, jak Islandia, ale to nie zmienia faktu, że kolejny raz, tak jak w pierwszym meczu z Węgrami, straciliśmy dużo piłek. Mamy jeszcze bardzo dużo pracy przed sobą, bo musimy bardzo poprawić nasz atak. W drugiej połowie podjęliśmy ryzyko i graliśmy w ataku 7 na 6, dlatego Islandia była w stanie zdobyć kilka goli na pustą bramkę, wykorzystując nasze błędy. Musimy się nad tym zastanowić i poprawić ten element, bo dziś on nie działał, jak powinien. Do tego nie byliśmy w stanie pokonać ich w ataku w grze jeden na jeden, a wtedy gra się o wiele ciężej. Nasz problem na początku drugiej połowy znów wziął się z za dużej liczby strat. Kiedy rywale odskoczyli na 8 czy 10 bramek, było już bardzo trudno. Islandczycy grali potem spokojnie i mądrze. My natomiast zrobiliśmy się bardzo nerwowi i nie byliśmy w stanie grać naszych akcji. Teraz musimy być skupieni na naszym meczu z Włochami. To dla nas bardzo ważne, by ich pokonać.

◼ Maciej GĘBALA: - Za nami dobra pierwsza połowa, a w obronie cały mecz zagraliśmy dobrze. W drugiej połowie zrobiliśmy, sam nie wiem, ile błędów, przez co rywale mogli wyprowadzić wiele kontrataków. Kiedy grali atak pozycyjny, mieli z nami problemy, ale my sami znów strzeliliśmy sobie w kolano tym, że robimy tyle błędów. Rzucając 21 bramek, nie da się wygrać meczu. Nieważne, jak dobra będzie obrona i bramkarz, to z takim atakiem nie da się wygrać z takimi zespołami jak Islandia czy Węgry. Wariant 7 na 6 pomógł nam w meczu z Węgrami, ale dziś nas dużo kosztował. Włosi w kolejnym meczu prawdopodobnie będą grać na nas ofensywną obronę 3-3, gdzie zgubienie piłki będzie równać się z kontrą. Musimy ustrzec się błędów, tylko tak można wygrywać na takim poziomie. Szkoda tego meczu, bo mamy dużo jakości w zespole, a nie możemy tego pokazać przez własne błędy. Walczymy, bijemy się, a nie wychodzi. I to jest przykre. Motywacji w meczu z Włochami na pewno nie zabraknie, bo wiemy, że ten mecz będzie miał duże znaczenie. Jeśli zajmiemy 4. miejsce w grupie, w przyszłości możemy trafić na potęgi. W Szwecji jest wielu naszych kibiców, więc jesteśmy też winni walkę wszystkim, którzy za nas trzymają kciuki.

◼ Michał OLEJNICZAK: - Bez wątpienia zespół Islandii był lepszy, wykorzystywał nasze błędy. Trudno powiedzieć coś po takim spotkaniu… Znów zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, byliśmy w meczu, a wykorzystując więcej sytuacji mogliśmy do przerwy być w okolicach remisu. Karygodnie było to, że po przerwie od razu dostaliśmy kilka bramek z rzędu, a przewaga powiększyła się aż do ośmiu. Brak mi słów. Jedyne, co mogę powiedzieć, to przepraszam w stronę naszych kibiców, bo staramy się zawsze grać jako zespół, chcemy grać lepiej, ale znów czegoś zabrakło i byliśmy słabsi. W trakcie przerwy rywale przeanalizowali naszą grę, system 5-1 w obronie z fantastycznym Tomaszem Gębalą w środku, więc musieli coś zmienić. Rywale wprowadzili siódmego zawodnika do ataku, co pokrzyżowało naszą obronę. O porażce zadecydował jednak nasz pośpiech i błędy. Mecz z Włochami będzie dla nas bardzo istotny. Niech nikt nie myśli, że tylko o honor. Dla nas będzie to mecz o wszystko, ponieważ zadecyduje o rozstawieniu w eliminacjach mistrzostw świata 2027. Wyjdziemy we wtorek bardzo skoncentrowani i damy z siebie wszystko. Obiecuję, że pokażemy, że umiemy grać i wygrywać, żeby kibice cieszyli się z chociaż jednego zwycięstwa.

◼ Arkadiusz MORYTO: - To był bardzo podobny mecz do spotkania z Węgrami. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, jeszcze lepiej niż wcześniej, zwłaszcza w obronie. Kiedy jednak zaczęliśmy grać bardziej nerwowo w końcówce pierwszej połowy, rywale wykorzystywali nasze błędy i odskoczyli na kilka bramek. Było trudno ich gonić po przerwie, a wariant 7 na 6 nam nie wyszedł. Islandia to bardzo dobry zespół, z bardzo dobrymi zawodnikami, który wie, jak grać. Robiąc tyle strat, co my, nie da się rywalizować z takim zespołem.



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się