Sparta przeskoczyła poprzeczkę

Nadspodziewanie wiele kłopotów wyżej notowanym gościom sprawili piłkarze Ruchu Radzionków. Gole tracili w doliczonym czasie obu połów, a polegli dopiero w serii „jedenastek”.

Maksym Podporski dołożył cegiełkę do awansu Sparty. Fot. Sparta Katowice

PUCHAR POLSKI - ŚLĄSKI ZPN

Występujący w IV lidze Radzionkowianie nie wygrali żadnego z sześciu ostatnich meczów o punkty, a w sobotę w starciu z Podlesianką Katowice stracili aż pięć goli. Kiedy więc we wtorkowy wieczór na mecz z Cidrami przyjechał katowicki trzecioligowiec (i to z czołówki tabeli), faworyt był oczywisty: zagadką zdawały się co najwyżej minuty, w których padną bramki.

A padły bardzo szybko, tylko... w niespodziewaną stronę. Widzowie jeszcze dobrze nie rozsiedli się na krzesełkach, gdy już musieli z nich wyskoczyć: Alan Sprot w ekwilibrystyczny sposób – po asyście Dominika Piotrowskiego – trafił do siatki, wykonując przy okazji... przewrót w tył. Gdy kwadrans później Piotrowski po kontrze podwyższył na 2:0, zapachniało sensacją. Wydawało się, że obchodzący tego dnia urodziny Kacper Zalewski dostanie od kolegów niespodziewany prezent, tym bardziej że Radzionkowianie grali z wielkim poświęceniem, czego przykładem dwie interwencje Piotra Kwaśniewskiego wybijającego piłkę z linii bramkowej. Tenże sam pomocnik Ruchu w 3 minucie doliczonego czasu gry – przy stanie 2:1 – mógł postawić kropkę nad „i”, ale w sytuacji sam na sam z 17-letnim Maksymem Podporskim nie zdołał skierować piłki do siatki. I 120 sekund później Ruch ciężko za to zapłacił: Robert Woźniak dał gościom szansę na karne!

– Nikt w nas nie wierzył, tymczasem zagraliśmy jeden z najlepszych meczów tej wiosny. To dobra nauka dla naszych młodych chłopaków, że warto mocno pracować – mówił Dawid Stambuła. Bramkarz Cidrów mógł zostać bohaterem, gdyby – poza kilkoma fantastycznymi interwencjami w ciągu 95 minut gry – udało mu się obronić strzały rywali w serii jedenastek. Byli jednak bezbłędni, tymczasem w ekipie gospodarzy nie trafił w bramkę Kacper Smoleń, a Dawid Piwoński dał okazję Podporskiemu na skuteczną interwencję.

– Brawo dla Ruchu, wysoko zawiesił nam poprzeczkę – komplementował przeciwników trener Sparty, Tomasz Wróbel. I przyznawał, że początkowo nie miał w planie puszczać na boisko liderów drużyny; okoliczności meczu jednak go to tego zmusiły. – Cieszę się, że rywalizacja zakończyła się karnymi. To nauka odpowiedzialności dla chłopaków. A każdy z nich zgłosił się do strzelania! – przyznawał z uśmiechem opiekun Katowiczan.

Dariusz Leśnikowski

Ćwierćfinały

◼ Ruch Radzionków – Sparta Katowice 2:2 (2:1) karne 2-4

Bramki: Sprot 4, Piotrowski 19 - Zambrano, 45+1 min głową, Woźniak, 90+5 min.

RUCH: Stambuła – Smoleń, Sobek (46. Turczyn), Harmata, Duda – Zalewski (68. Piontek), Pacyga (68. Pacyga), Kwaśniewski – Piotrowski (76. Sadlak), Siwy – Sprot (60. Bolacki). Trener Marcin TRZCIONKA.

SPARTA: Podporski – Piątek (46. Zacharczenko), Torres, Skroch – Michalski (61. Włodarczyk), Lusiusz, Ciszewski (46. Kuliński), Krzak (33. Sobolewski) – Paszek (61. Uchnast), Zambrano (77. Musiał) – Matysek (61. Woźniak). Trener Tomasz WRÓBEL.

Sędziował Adrian Kozieł (Bielsko-Biała). Widzów 153. Żółte kartki: Kwaśniewski, Piotrowski, Piontek, Siwy - Skroch, Torres, czerwona Siwy (90+3, druga żółta).


Skra Częstochowa - Górnik II Zabrze 1:3 (1:1)

Bramki: Suski 18 - Tobolik 5, Nweke 81 głową, Skiba 89.

Pozostałe mecze 1/4 finału : Unia Kalety - Unia Turza Śląska oraz  Warta Zawiercie - Kuźnia Ustroń, odbędą się 12 i 13 maja.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się