Spalonego nie było!
KONTROWERSJA KOLEJKI
Michał Gurgul na czerwoną kartkę zasłużył, ale nie powinien jej zobaczyć! Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus.pl
Co było analizowane na monitorach? Faul Gurgula. Sędziowie zastanawiali się czy defensor zasłużył na czerwoną kartkę. W końcu gdyby nie jego nadepnięcie na stopę Dawida Abramowicza, Puszcza miałaby szansę na gola. Do telewizora przy murawie w końcu podszedł Paweł Raczkowski i zdecydował, że Gurgula z meczu wyklucza.
Gdzie jest problem? W tym, że Kosidis nie był na spalonym! Sędzia Myrmus nie powinien podnieść chorągiewki, a powinien zostać zastosowany przywilej korzyści, z którego napastnik nie skorzystał. Wtedy, zgodnie z procedurami, Paweł Raczkowski nie mógł ukarać Gurgula czerwoną kartką, a co najwyżej żółtą. Został więc popełniony poważny błąd, który wypaczył wynik rywalizacji. Lech musiał przecież grać przez większą część meczu w osłabieniu, a spotkanie zakończyło się jego sensacyjną porażką z niepołomiczanami 0:2.
Kacper Janoszka
