Śp. Zdzichu...
TRYBUNA KIBICA – Polonia Bytom
Wspaniałe niedzielne popołudnie we Wrocławiu, gdzie Polonia wygrała 3:2, zakończyło się wielkim nieszczęściem. Po meczu zasłabł jeden z naszych przyjaciół, którego reanimowano i zabrano do szpitala, gdzie już nie udało się go uratować. Zdzichu przyjechał w ekipie naszych zgód z Lubina, Opola, Żywca, Gdyni i Wejherowa, a konkretnie w tej lubińskiej, liczącej gdzieś około 300 gardeł! Był ze Ścinawy, gdzie zapracował na opinię piłkarskiej legendy FC Ścinawa, ostatnio jako działacz, a wcześniej zawodnik. Znana jest wielka niezgoda między kibicami Śląska Wrocław i Zagłębia Lubin, ale przecież Królowa Śląska od początku ułożyła sobie mecz, więc powodów do wielkiego stresu chyba nie było, jednak nie ma to już żadnego znaczenia, dlaczego Zdzichu dostał bilet na „sektor niebo”, bo takie hasło wielokrotnie można było przeczytać na facebooku. Faktem jest, że przypieczętował zgodę Polonii z Zagłębiem na życie i śmierć!
Na fejsie ukazało się wiele wyrazów współczucia z różnych stron i choć były to wpisy najczęściej pod nazwiskami, to także z zaznaczeniem klubu, skąd kibice pochodzą. Więc były z ekstraklasy, w tym ze Śląska Wrocław, a także z niższych lig, z klubów, które trudno byłoby posądzać o sympatię dla lubinian czy bytomian, a nie było na szczęście najgorszego w takiej sytuacji hejtu, jakichś paskudztw, na które można się natknąć na przykład w polityce. Zdzichu! Braci się nie traci, więc nawet wobec takiego nieszczęścia na zawsze pozostaniesz Polonistą – ze Ścinawy!
Choć we Wrocławiu nasz był tylko jeden sektor, to internet do dziś huczy o tym, co tam się działo. Polonijna oprawa przyćmiła wszystko inne na stadionie, a niezwykła była sektorówka z wizerunkiem Matki Boskiej Olimp(ijskiej) oraz napisem: Módl się za nami ultrasami. No cóż, tak mocne wsparcie tam na górze na pewno się przyda, zwłaszcza teraz naszemu bratu Zdzichowi...
Kolejny mecz Królowej Śląska w następną sobotę w naszych skromnych progach na Piłkarskiej 8, gdzie ewentualne zwycięstwo ze Stalą Mielecda takie same trzy punkty.
Jacenty Rozbarski
