Smoki dopięły formalności
Oskar Pietuszewski został uprawniony do gry w FC Porto. Czy w prestiżowym spotkaniu zaliczy debiut?
Mina młodego Polaka mówi wszystko: z miejscem na ławie na pewno łatwo się nie pogodzi. Nawet jeśli będzie to ława w Porto. Fot. Paweł Jaskółka / Press Focus
PORTUGALIA
Pietuszewski w poprzednim tygodniu zamienił Białystok na Porto, ale wciąż czekał na zatwierdzenie transferu. Skrzydłowy pełnoletność osiągnie dopiero 20 maja, dlatego FIFA musiała wyrazić zgodę na trenowanie i grę w barwach Smoków. Klub poinformował w końcu, że 17-latek został zarejestrowany do portugalskich rozgrywek. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, żeby mógł wystąpić w środowym ćwierćfinale Pucharu Portugalii. Jednak media i eksperci piłkarscy z tamtego kraju zgodnie przyznają, że wychowanek Dumy Podlasia co najwyżej usiądzie na ławce rezerwowych. Minut na boisku szukać ma na razie w zespole rezerw, który gra szczebel niżej. Ale eksperci mają to do siebie, że czasem się mylą...
Konkurentami Polaka są przede wszystkim doświadczony Brazylijczyk Pepe, Hiszpan Borja Sainz, który przyszedł latem z Norwich City, oraz 19-letni Wiliam Gomes. I właśnie ten ostatni piłkarz może być wyznacznikiem dla Pietuszewskiego; trener Francesco Farioli nie boi się, a nawet lubi stawiać na młodych zawodników!
Pewniakami do gry w pierwszej jedenastce przeciwko Benfice będzie ponownie polski duet, czyli Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. Zwłaszcza pierwszy z wymienionych rządzi i dzieli na portugalskich boiskach, czwarty miesiąc z rzędu zostając najlepszym obrońcą w lidze! W grudniu Smoki wygrały wszystkie spotkania, a w lidze straciły tylko jednego gola. W blokach startowych wciąż czeka 41-letni Thiago Silva. Jednym z rozwiązań jest przestawienie Kiwiora na lewą obronę, a parę środkowych obrońców tworzyć ma właśnie Silva z Bednarkiem.
FC Porto w lidze jest nie do zatrzymania i wciąż nie ma na swoim koncie porażki, podobnie jak Benfica. Podopieczni Farioliego wygrali 16 spotkań, tylko raz zremisowali i są na bardzo dobrym kursie do mistrzostwa. Podział punktów padł właśnie w prestiżowym meczu z Orłami. Wtedy na Estadio do Dragao kibice nie zobaczyli bramek, może teraz nadrobią to w ćwierćfinale pucharu? Wygrana Porto, świetna gra Bednarka i Kiwiora, a do tego debiut z golem Pietuszewskiego – tak brzmi idealny plan na to spotkanie!
Miłosz Cebo
Puchar Portugalii - ćwierćfinałdziś, 21.45 - TVP Sport
