Słupki dwa, a miejsce jedno

Kamil Grabara czy Bartłomiej Drągowski? To jedno z najważniejszych pytań przed spotkaniem z Albanią.

Wiele argumentów przemawia za tym, aby to właśnie Grabara, człowiek w masce, stanął w polskiej bramce z Albanią. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus

REPREZENTACJA

Po hegemonii Wojciecha Szczęsnego tron został pusty i zaczęła się o niego walka. Wygrał ją Łukasz Skorupski, który jednak w barażach o mundial nie zagra z powodu kontuzji. Rywalizacja zaczęła się więc od nowa. Choć kandydatów jest czterech, to w praktyce liczą się tylko dwaj – Kamil Grabara i Bartłomiej Drągowski.

Niedoświadczeni

– Pomyślałem sobie, że sytuacja trochę się skomplikowała, bo wydaje mi się, że Łukasz broniłby w tym spotkaniu. Mimo wszystko ma jednak najwięcej doświadczenia, bo uważam, że nie mamy w zespole tego doświadczenia. Mamy bramkarzy na dorobku, którzy dopiero je zdobywają. Uważam, że decyzja o tym, kto będzie bronił, będzie bardzo ważna. I obyśmy z nią trafili – mówił enigmatycznie selekcjoner Jan Urban, który w swoim stylu nie chciał zdradzić za wiele. „Drążek” to najstarszy z golkiperów, w sierpniu skończy 29 lat. Pierwszy raz został powołany w 2018 roku, ale z racji dużej konkurencji zaliczył do tej pory tylko cztery występy, z czego dwa ostatniej jesieni. 27-letni dziś Grabara na reprezentację przyjechał po raz pierwszy w 2021, ma mecz mniej, z czego także dwa minionej jesieni. Jednakże pod względem wyceny bije na głowę swojego głównego konkurenta. Portal Transfermarkt wycenia go na 12 mln euro, a Drągowskiego na 2,5.

Nikt tyle nie broni

Za Grabarą przemawia klub i liga, w której występuje. Wychowanek Ruchu Chorzów (i Wawelu Wirek) reprezentuje Wolfsburg i gra w Bundeslidze. Jasne, Wilki radzą sobie beznadziejnie, sprawiając gigantyczną sensację i znajdując się w strefie spadkowej, dziarsko zmierzając do 2. Bundesligi. Jednakże gdyby nie Grabara, to ekipa Volkswagena byłaby w jeszcze gorszym położeniu. Wiele mówi fakt, że zespół przegrywa, a Polak jest powszechnie chwalony, łapie się do jedenastek kolejki, otrzymuje bardzo wysokie noty od magazynu „Kicker, obronił najwięcej karnych. Choć Grabara zachował tylko jedno czyste konto, to według oficjalnych statystyk Bundesligi obronił w niej najwięcej uderzeń!

Popularny „Drążek” w poszukiwaniu regularnej gry wrócił zimą do Polski. Fot. Dawid Figura / Press Focus

Noty „Sportu” powiedzą prawdę

Drągowski zimą trafił do Widzewa. Bogacze z Łodzi zapłacili za niego podobno 300 tysięcy euro, ale to nie było też tak, że ściągnęli do siebie gwiazdę ligi greckiej. Wychowanek Jagiellonii Białystok stracił bowiem miejsce w składzie Panathinaikosu, więc powrót do ekstraklasy był dla niego korzystny. W niej jednak niespecjalnie błyszczy. Skoro wspomnieliśmy o notach niemieckiego magazynu, warto wspomnieć o notach „Sportu”. Na naszych łamach „Drążek” nie zbiera wybitnych ocen, co najwyżej jako takie – w skali 10-punktowej to: 4, 5, 6, 4, 5, 5, 5. Gdy z powodów zdrowotnych nie zagrał z Lechem, a Łodzianie wygrali, to jego rywal, Veljko Ilić, otrzymał u nas kapitalną notę 8! Co ciekawe, choć to właśnie Drągowskiego rozważa się jako głównego konkurenta Grabary, to wiosną lepsze występy w ekstraklasie notuje choćby... Bartosz Mrozek, z Lecha właśnie. Jego tegoroczne noty to: 6, 6, 6, 6, 5, 4, 6, 6.

Wielokąt zjada wielokąt

Bundesliga jest bardziej wymagająca od ekstraklasy. W tej pierwszej Grabara zbiera kapitalne recenzje, w tej drugiej Drągowski – nie. Portal statystyczny Sofascore udostępnia popularne wielokąty, za pośrednictwem których można porównać wiele statystyk poszczególnych zawodników. Im wielokąt większy, tym lepiej. Patrząc po aspektach: gra w powietrzu, przewidywanie, rozegranie, interwencje, taktyka – wielokąt Grabary całkowicie pochłania wielokąt Drągowskiego. Ale czy to przekona selekcjonera Urbana?

Piotr Tubacki

Eksperci podzieleni!

Postanowiliśmy przeprowadzić szybką sondę w temacie czysto bramkarskim. Zadzwoniliśmy do 13 ekspertów, pytając ich krótko: kto? Nieparzysta liczba nie dawała możliwości remisu i tak stosunkiem głosów 7 do 6 wygrał Drągowski! Kto był czyim zwolennikiem?

◼ Team Drągowski: Robert Podoliński, Jerzy Engel, Marek Motyka, Sławomir Chałaśkiewicz, Sławomir Paluch, Sylwester Czereszewski, Adam Kompała

Team Grabara: Mirosław Dreszer, Piotr Rzepka, Radosław Gilewicz, Jerzy Dudek, Paweł Golański, Radosław Majdan

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się