Słoweniec kontra Duńczyk: kolejne starcie

W sobotę drużynową jazdą na czas w Barcelonie rozpocznie się 113. edycja Tour de France. Po piąte zwycięstwo pojedzie w nim Tadej Pogacar, a jedynym, który może z nim powalczyć, wydaje się Jonas Vingegaard. W największym wyścigu świata wystartują dwaj Polacy – Michał Kwiatkowski i Kamil Gradek.

Rok temu Słoweniec okazał się lepszy od Duńczyka. Jak będzie teraz? Fot. jeep.vidon/SIPA / Press Focus

TOUR DE FRANCE

Pogacar to fenomenem kolarstwa. Gdy w 2020 roku wygrał po raz pierwszy Wielką Pętlę, w swoim debiucie i jako najmłodszy zawodnik od 116 lat, jego sukces był sensacją. Po dwóch ostatnich wyjątkowych sezonach zaczął być porównywany do Belga Eddy’ego Merckxa, legendarnego „Kanibala”, uważanego za kolarza wszech czasów. Aby go prześcignąć, Słoweniec musi jeszcze spełnić kilka warunków, m.in. wygrać po raz piąty Tour de France. Ten rekord należy do Merckxa, a także Francuzów Jacques’a Anquetila i Bernarda Hinault oraz Hiszpana Miguela Induraina.

Czy Słoweniec się uspokoi?

Na początku obecnego sezonu Pogacar osiągnął kolejny sportowy cel – wygrał po raz pierwszy Mediolan-San Remo, jeden z pięciu najbardziej prestiżowych klasyków, tzw. monumentów. Jednak w swoim drugim starcie w Paryż-Roubaix ponownie zajął drugie miejsce, wyprzedzony tym razem przez Belga Wouta van Aerta. Było to jedyne niepowodzenie Pogacara na wiosnę. Zakończył tę część sezonu zwycięstwem w wyścigu Tour de Romandie, wygrywając po drodze cztery etapy. Po półtoramiesięcznej przerwie sprawdził formę w Dookoła Szwajcarii. Zanotował trzy zwycięstwa etapowe, a w klasyfikacji generalnej zmiażdżył konkurencję, wyprzedzając aż o 6.32 drugiego na podium Ekwadorczyka Richarda Carapaza. Według statystyków była to największa różnica w wyścigach tygodniowych najwyższej rangi od 1981 roku.

Pogacar przystąpi do Tour de France otoczony silną ekipą UAE Team Emirates-XRG. Wśród jego pomocników będą m.in. znakomity młody Meksykanin Isaac del Toro i triumfator ubiegłorocznego Tour de Pologne Amerykanin Brandon McNulty, którzy mają mu zapewnić bezpieczeństwo na trasie. „Pogi” zapewne będzie celować także w zwycięstwa etapowe. Dotychczas ma ich 21, o 14 mniej od Marka Cavendisha, ale wziąwszy pod uwagę stosunkowo młody wiek Słoweńca, tylko 27 lat, to rekord Brytyjczyka będzie w przyszłości zagrożony. Cavendish już zwrócił się do Pogacara z dowcipną radą, żeby się uspokoił.

Duńczyk silniejszy niż wcześniej

Kto może zagrozić liderowi ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich? Wydaje się, że jedynie Jonas Vingegaard. Duńczyk z drużyny Visma-Lease a Bike dwukrotnie zwyciężył w Tour de France (2022, 2023), w ubiegłym roku we Vuelta a Espana, a pięć tygodni temu w Giro d'Italia, stając się ósmym kolarzem w historii i jedynym aktywnym, który wygrał wszystkie trzy wielkie toury. – Minęły trzy lata, odkąd ostatni raz wygrałem Tour de France i od tego czasu doświadczyłem wielu niepowodzeń. Powrót do dawnej formy zajął trochę czasu, ale myślę, że w końcu to mi się udało. Właściwie czuję się nawet silniejszy niż wcześniej – ocenił Vingegaard, który oprócz Giro wygrał prestiżowe wyścigi tygodniowe Paryż-Nicea oraz Dookoła Katalonii. 

Ostatni raz Słoweniec i Duńczyk zmierzyli się ze sobą rok temu na... Tour de France. Pogacar zdecydowanie, bo ponad cztery minuty, pokonał wtedy Vingegaarda, ale kosztowało go to mnóstwo wysiłku.

W stawce 184 kolarzy z 23 zespołów będą Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) i Kamil Gradek (Bahrain-Victorious). Kwiatkowski, mistrz świata z Ponferrady (2014), po raz 11. wystartuje w Wielkiej Pętli i jest pod tym względem rekordzistą wśród polskich kolarzy. Na koncie ma dwa wygrane etapy – w 2020 i 2023 roku. I zapewne dostanie swoją szansę na kolejny etapowy sukces od brytyjskiej drużyny, której liderami będą Francuz Kevin Vauquelin, Holender Thymen Arensman oraz triumfator Tour de France 2019 Kolumbijczyk Egan Bernal. – Przez trzy tygodnie będą mieli swobodę atakowania i agresywnego ścigania. Szczęście sprzyja odważnym, a my nie przyjechaliśmy na Tour, żeby go oglądać. Jesteśmy tu po to, żeby aktywnie w nim uczestniczyć – powiedział nowy dyrektor sportowy Netcompany INEOS, Walijczyk Geraint Thomas, zwycięzca Tour de France z 2018 roku. Walkę o podium zapowiedział także Hiszpan Juan Ayuso (Lidl-Trek), drużyna Red Bull-BORA-hansgrohe stawia na młodego Niemca Floriana Lipowitza i utytułowanego Belga Remco Evenepoela, a gospodarze liczą na nastoletniego debiutanta Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM).

Kultowy podjazd razy dwa

Pasjonująco zapowiada się końcówka wyścigu. Kolarze aż dwukrotnie będą się wspinać do Alpe d’Huez, gdzie wyznaczono metę 19. i 20. etapu. Pierwszy z nich wystartuje 24 lipca z Gap i zakończy się klasycznym podjazdem ze słynnymi 21 zakrętami. Następnego dnia peleton pokona przełęcz Col de Sarenne, po raz pierwszy w wyścigu, aby dotrzeć do mety w Alpe d’Huez po niezwykle trudnym, królewskim odcinku, na którym znalazły się wspinaczki na Croix-de-Fer i Galibier (łącznie 5600 metrów przewyższenia). – Naprawdę chciałem, żebyśmy pojechali przez Col de Sarenne, ale myśleliśmy, że nie da się dotrzeć do Alpe d’Huez bez pokonania 21 zakrętów. Ludzie by tego nie zrozumieli. Dlatego jedynym sposobem było zrobienie tego dwa razy – wyjaśnił na prezentacji trasy dyrektor wyścigu Christian Prudhomme. Wyścig tradycyjnie zakończy się w Paryżu.


TRASA TOUR DE FRANCE 2026

◼ 4 lipca – etap 1. – Barcelona - Barcelona, 19 km (drużynowo na czas) 
◼ 5 lipca – etap 2. – Tarragona - Barcelona, 182 km 
◼ 6 lipca - etap 3. - Granollers - Les Angles, 196 km 
◼ 7 lipca – etap 4. – Carcassonne - Foix, 182 km 
◼ 8 lipca – etap 5. – Lannemezan - Pau, 158 km 
◼ 9 lipca – etap 6. – Pau - Gavarnie-Gedre, 186 km 
◼ 10 lipca - etap 7. – Hagetmau - Bordeaux, 175 km 
◼ 11 lipca – etap 8. – Perigueux - Bergerac, 182 km 
◼ 12 lipca – etap 9. – Malemort - Ussel, 185 km 
13 lipca – dzień odpoczynku 
◼ 14 lipca – etap 10. – Aurillac - Le Lioran, 167 km 
◼ 15 lipca – etap 11. – Vichy - Nevers, 161 km 
◼ 16 lipca – etap 12. – Circuit Nevers Magny-Cours - Chalon-sur-Saone, 181 km 
◼ 17 lipca – etap 13. – Dole - Belfort, 205 km 
◼ 18 lipca – etap 14. – Miluza - Le Markstein Fellering, 155 km 
◼ 19 lipca – etap 15. – Champagnole - Plateau de Solaison, 184 km 
20 lipca – dzień odpoczynku
◼ 21 lipca – etap 16 . – Evian-les-Bains - Thonon-les-Bains, 26 km (indywidualnie na czas) 
◼ 22 lipca – etap 17. – Chambery - Voiron, 175 km 
◼ 23 lipca – etap 18. – Voiron - Orcieres-Merlette, 185 km 
◼ 24 lipca – etap 19. – Gap - Alpe d’Huez, 128 km 
◼ 25 lipca – etap 20. – Le Bourg-d’Oisans - Alpe d’Huez, 171 km 
◼ 26 lipca – etap 21. – Thoiry - Paryż Champs-Elysees, 130 km

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się