Słonie zatrute naftą

Bez trzech podstawowych napastników Wisła Płock potrafiła zdobyć trzy gole i pokonać Bruk-Bet.

Dani Pacheco (przy piłce) był bezlitosny dla rywali. Fot. PAP/Piotr Polak

Bruk-Bet zagrał z Wisłą Płock w pierwszej połowie według dobrze znanego i wypracowanego scenariusza: przeważał, grał dobrze, powinien zdobyć co najmniej jedną bramkę, a ostatecznie... stracił dwa gole. Nafciarze czekali na okazję, a gdy w końcu ją odnaleźli, to byli bezwzględni. Przed zmianą stron dwukrotnie pokonali Adriana Chovana i dwukrotnie kluczową rolę w osiągnięciu celu odegrał Dani Pacheco. Hiszpan najpierw świetnie rozprowadził piłkę na skrzydło, dając Dominikowi Kunowi szansę na dośrodkowanie. Podał idealnie na głowę przesuniętego do przodu z konieczności Wiktora Nowaka, a ten pewnym uderzeniem dał gościom prowadzenie. Nie minęły dwie minuty, a Płocczanie wygrywali 2:0. Tym razem Pacheco znalazł się z piłką w polu karnym. Gdy wydawało się, że zaraz uderzy, zagrał niekonwencjonalnie – podał na skrzydło do Żana Rogelja. Słoweniec oddał  cudowny strzał w okienko. Bruk-Bet był na deskach.

Wisła nie miała zamiaru się zatrzymać. Trener Mariusz Misiura z powodu kontuzji Deniego Juricia i Saida Hamulicia (także Łukasz Sekulski wciąż dochodzi do zdrowia) musiał kombinować i w wyjściowej jedenastce dwójkę napastników tworzyli wspomniany Nowak i Giannis Niarchos, dla którego był to dopiero czwarty mecz w pierwszym składzie. Grek pomógł, pokazał się z dobrej strony, bo po zmianie stron po raz pierwszy w tym sezonie wpisał się na listę strzelców, idealnie uderzając głową po podaniu Diona Gallapeniego. A akcje bramkową napędził… Dani Pacheco.

Na pocieszenie w samej końcówce gola honorowego zdobył Kamil Zapolnik. Cóż to jednak za pocieszenie, skoro Bruk-Bet jest coraz bliżej spadku. Za chwilę nie będzie miał nawet matematycznych szans na utrzymanie. Wisła z kolei nadal jest w czołówce i walczy o europejskie puchary.

Kacper Janoszka

 OCENA MECZU⭐ ⭐

◼ Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Płock 1:3 (0:2)

0:1 – Nowak, 36 min (głową, asysta Kun), 0:2 – Rogelj, 39 min (asysta Pacheco), 0:3 – Niarchos, 52 min (głową, asysta Gallapeni), 1:3 – Zapolnik, 88 min (głową, asysta Hilbrycht)

BRUK-BET: Chovan 5 – Matysik 4, Masoero 4, Putiwcew 3 (57. Kasperkiewicz 3) – Boboc 4, Guerrero 4 (67. Biniek 3), Ambrosiewicz 4, Hilbrycht 4 – Fassbender 4 (57. Strzałek 4), Zapolnik 5, Jimenez 5 (57. Durdov 4). Trener Marcin BROSZ. Rezerwowi: Mleczko, Isik, Jakubik, Kurzawa, Trubeha, Wolski.

WISŁA: Leszczyński 6 – Haglind-Sangre 5, Kamiński 6, Mijusković 6 – Rogelj 6, Kun 6 (61. Custović niesklas.), Savvidis 5 (69. Tavares 4), Pacheco 7 (90+2. Bochno niesklas.), Gallapeni 6 (61. Lecoeuche 5) – Niarchos 7 (69. Sarapata 5), Nowak 7. Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Burek, Borowski, Djalo, Hiszpański, Pomorski, Salvador, Sekulski.

Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn) – 7. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Michał Obukowicz (Warszawa). Czas gry 95 min (46+49). Widzów 3788. Żółte kartki: Guerrero (4. faul), Biniek (80. faul).

 

MÓWIĄ LICZBY
BRUK-BET  WISŁA
57  posiadanie piłki  43
7 strzały celne 7
7 strzały niecelne  9
2  rzuty rożne  5
9  faule 13
0 spalone  4
2  żółte kartki  0

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się