Słońce w Sosnowcu
Do stolicy Zagłębia Dąbrowskiego zjechało sześć czołowych polskich drużyn z nadziejami na zwycięstwo.
Przed rokiem triumfował zespół z Gorzowa Wlkp. i teraz też jest zdecydowanym faworytem. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
W piątek rozpoczyna się turniej finałowy krajowego pucharu. Impreza ta odbywa się w Arenie Sosnowiec od 2023 roku, a minionego lata umowa została przedłużona o kolejne trzy sezony. – Chcemy przyzwyczaić kibiców, że w połowie trochę smutnego stycznia, gdy zwykle jest sporo chmur, koszykarskie słońce będzie świecić w Sosnowcu. Żeby każdy z kibiców mógł wcześniej zarezerwować sobie terminy, bo jeśli chce zobaczyć najlepszą polską koszykówkę, to musi przyjechać właśnie do tego miasta – mówi prezes Polskiej Ligi Koszykówki Łukasz Koszarek.
Faworytami do końcowego sukcesu będą dwie drużyny zespoły: Akademiczki z Gorzowa Wlkp. i Lublina, które liderują w ekstraklasie. – W zespole jest sporo pozytywnej energii do wygrywania kolejnych spotkań. Nie wiemy jeszcze, w jakim składzie zagramy, ale ten zespół niezależnie od problemów zdrowotnych będzie walczył na sto procent – zapowiada Dariusz Maciejewski, trener gorzowianek, które bronią pucharu.
Finałowy turniej odbędzie się w Sosnowcu po raz czwarty z rzędu, a Zagłębie nigdy jeszcze nie zdobyło trofeum, nie grało nawet w finale. Czy teraz przełamie tę złą serię? Szanse nie są za duże, bo Sosnowiczanki grają w ostatnich tygodniach słabo, w lidze przegrały cztery kolejne mecze. – Na pewno będziemy chcieli ugrać jak najwięcej, ale zdajemy sobie sprawę, że łatwo nie będzie. Zespół jest w dołku, mamy za sobą ligowe porażki na przełomie roku, w dodatku nie gramy pełnym składem. Po cichu liczymy, że Matea Tadić wróci do gry, ale pewności nie ma. Poza składem jest także Martyna Kozik, a meczów mamy sporo, bo wciąż jesteśmy w grze w EuroCup. Wygrana w ćwierćfinale pucharu to nasz obowiązek, a potem czeka na nas lider z Gorzowa. Na pewno będziemy chcieli wygrać przed własną publicznością. Wiemy, z kim gramy, ale tutaj decydują pojedyncze mecze, dyspozycja dnia. Marzy nam się finał i zrobimy wszystko, aby tam się znaleźć – podkreśla Arkadiusz Baliński, prezes MB Zagłębie.
W piątkowym ćwierćfinale Zagłębie zagra z Brother MUKS Poznań, liderem pierwszoligowej tabeli. Tu zdecydowanymi faworytkami będą gospodynie. Dużo trudniejsze zadanie czeka je w ewentualnym sobotnim meczu półfinałowym z Eneą AJP Gorzów Wlkp. – Czujemy sportową złość po ostatnich meczach. Puchar Polski to doskonała okazja, aby się przełamać. Potrafimy grać w koszykówkę. W rozgrywkach EuroCup pokonałyśmy mistrzynie Niemiec i Portugalii. Tu nie było przypadku. Złapałyśmy zadyszkę, ale każda seria ma swój koniec. Oby nasza zła zakończyła się podczas turnieju finałowego o puchar – mówi z nadzieją Martyna Pyka, kapitan sosnowieckiego zespołu.
Jeśli zaś chodzi o kibiców z Sosnowca, to narzekają oni, że piątkowy mecz koszykarek Zagłębia oraz hokeistów z Polonią Bytom odbędą się niemal jednocześnie...
Sprzedaż biletów na Pekao SA Puchar Polski Kobiet odbywa się w sieci. Wejściówki można nabyć za pośrednictwem strony eBilet.pl.
(pp)
PROGRAM TURNIEJU
ĆWIERĆFINAŁY (piątek, 9 stycznia)
◾ AZS UMCS Lublin - 1KS Ślęza Wrocław (18.00)
◾ MB Zagłębie Sosnowiec - Brother MUKS Poznań (20.30)
PÓŁFINAŁY (sobota, 10 stycznia)◾ VBW Gdynia – AZS UMCS/1KS Ślęza (16.00)
◾ KSSSE Enea AJP Gorzów Wlkp. – MB Zagłębie/MUKS (19.00)
FINAŁ (niedziela, 11 stycznia, 18.00)
