Słabych nie wyciągniemy
W środę reprezentacja mężczyzn pozna grupowych rywali w mistrzostwach świata, które w styczniu odbędą się za naszą zachodnią granicą. Biało-czerwoni do losowania w Monachium przystąpią z trzeciego koszyka.
Selekcjoner Jota Gonzalez zastanawia się, kogo fortuna zaprosi do naszego mundialowego stolika. Fot. Norbert Barczyk / Press Focus
MISTRZOSTWA ŚWIATA 2027
W styczniu przyszłego roku reprezentacja Polski po raz 19. w historii weźmie udział w mistrzostwach świata. Biało-czerwoni awans zapewnili sobie dzięki eliminacyjnym zwycięstwom z Łotwą, a następnie z Austrią. 30. edycja mistrzowskiego turnieju odbędzie się w Niemczech (13-31 stycznia), które po raz siódmy będą gospodarzem imprezy tej rangi. Rywalizacja 32 najlepszych drużyn globu będzie toczyć się w sześciu miastach. Runda wstępna zagości w Monachium, Magdeburgu, Kilonii i Stuttgarcie. Runda główna odbędzie się w Kolonii i Hanowerze, podczas gdy Puchar Prezydenta (zmagania o miejsca 25-32) ugości Magdeburg. Faza pucharowa, począwszy od ćwierćfinałów, odbędzie się na LANXESS Arena w Kolonii.
Europa najliczniejsza
Biało-czerwoni grupowych rywali poznają dzisiaj podczas losowania fazy grupowej w Hofbraeuhaus w Monachium. Transmisję z losowania od godziny 18.00 będzie można śledzić na kanale IHF na platformie YouTube. Reprezentacja Polski przed losowaniem została przydzielona do trzeciego koszyka spośród czterech możliwych. W jego trakcie wyłonione zostaną składy ośmiu grup liczących po cztery drużyny. Do rundy głównej awansują po trzy najlepsze zespoły z każdej grupy, natomiast reprezentacje, które zajmą ostatnie miejsca, rywalizować będą o Puchar Prezydenta IHF. Na ten moment znamy niemal wszystkich uczestników turnieju. Najliczniej reprezentowanym kontynentem będzie oczywiście Europa, która „wystawi” aż 16 drużyn. Do obsadzenia pozostają jeszcze dwa miejsca, ale ich przyznanie nastąpi w ramach tzw. dzikich kart, o których zdecyduje IHF.
Trudna lub bardzo trudna
W marcu tego roku Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej potwierdziła już także przydział niektórych drużyn do poszczególnych miast-gospodarzy mundialu. W ten sposób już teraz wiemy, że w grupie A w Monachium zagrają Niemcy, w grupie B w Stuttgarcie Włosi, w grupie C w Monachium Chorwaci, w grupie D w Stuttgarcie Francuzi, w grupie E w Kilonii Szwedzi, w grupie F w Magdeburgu Portugalczycy, w grupie G w Kilonii Duńczycy, a w grupie H w Magdeburgu – Islandczycy.
- Będąc w trzecim koszyku, wiemy, że czeka nas bardzo trudne losowanie - mówi selekcjoner reprezentacji Polski, Jota Gonzalez. - Każda drużyna z pierwszego koszyka jest na absolutnie topowym poziomie, ale trzeba też przyznać, że w drugim koszyku większość ekip również reprezentuje ogromną klasę. W czwartym koszyku natomiast znajdują się dwie drużyny z „dziką kartą”, które mogą być bardzo niebezpieczne dla każdego rywala. Myślę, że nasze rozstawienie powoduje, iż w zależności od wyników, nasza grupa może być trudna albo bardzo trudna. Jest to jednak coś, na co nie mamy wpływu. Później, niezależnie od wylosowanych rywali, będziemy chcieli jak najlepiej przygotować się do mistrzostw i pokazać się w nich z jak najlepszej strony – podkreśla Hiszpan.
Gorzej być nie może
Warto wspomnieć, że to właśnie mistrzostwa świata mężczyzn są imprezą, w której historycznie osiągnęliśmy największe sukcesy w dziejach dyscypliny. Do takich osiągnięć zaliczyć możemy chociażby srebrny medal z 2007 roku w Niemczech oraz trzy brązowe w latach 1982 również w Niemczech, 2009 w Chorwacji i 2015 w Katarze. Niestety, w ostatniej edycji mundialu, rozegranej w Danii, Norwegii i Chorwacji w 2025 roku, Polacy spisali się grubo poniżej oczekiwań, zajmując bardzo odległe, 25. miejsce.
Zbigniew Cieńciała
Podział na koszyki
◼ Koszyk 1: Dania, Niemcy, Chorwacja, Islandia, Portugalia, Szwecja, Egipt, Argentyna.
◼ Koszyk 2: Francja, Słowenia, Norwegia, Serbia, Hiszpania, Włochy, Wyspy Owcze, Macedonia Północna.
◼ Koszyk 3: Grecja, POLSKA, Brazylia, Bahrajn, Tunezja, Republika Zielonego Przylądka, Chile, USA.
◼ Koszyk 4: Katar, Kuwejt, Japonia, Algieria, Angola, Urugwaj, dzika karta 1, dzika karta 2.
