Słabiej niż ostatnio
Miłosz Kozak (drugi z prawej) po raz kolejny miał udział przy bramce Ruchu. Zanotował asystę przy trafieniu Michała Feliksa. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Słabiej niż ostatnio
Ruch zaliczył 16. ligowy występ z rzędu bez zwycięstwa.
Kilka niewielkich plusów po stronie „Niebieskich” można postawić. Na Stadionie Śląskim nadal są niepokonani, bo zanotowali tam 4 remisy. Po raz kolejny pokazali też charakter, odwracając wynik z 0:2 na 2:2. Do myślenia daje jednak to, że znowu Ruch zagrał fatalną pierwszą połowę i dopiero po przerwie coś w jego poczynaniach drgnęło. Inna sprawa, że optymistycznego okresu było znacznie mniej niż w starciach z Koroną czy Radomiakiem. Dodatkowo nie będzie przesadą stwierdzenie, że to w większym stopniu Zagłębie zawiniło niż Ruch zapracował. Teraz chorzowianie szykują się do ostatniego w tym roku meczu, z ŁKS-em - jedynym zespołem, który jest w tabeli niżej od nich. Nie będą w nim mogli skorzystać z Daniela Szczepana, który z „miedziowymi” obejrzał czwartą żółtą kartkę, oznaczającą zawieszenie. Potem zresztą zobaczył jeszcze drugą i w końcówce wyleciał z boiska.
Piotr Tubacki

GŁOS TRENERÓW
Jan WOŚ:
- Zremisowaliśmy kolejny mecz i na pewno nie jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Patrząc jednak na okoliczności - przegrywaliśmy 0:2 - to jest inny wymiar remisu niż ten w poprzednim spotkaniu, kiedy graliśmy 11 na 10 i nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Zdajemy sobie sprawę z tego, że remisy niewiele nam dają, ale akurat w tym meczu chłopcy pokazali charakter.
Waldemar FORNALIK:
- Życie po raz kolejny pokazało, że 2:0 to nie jest wynik gwarantujący wygraną. Zamiast podwyższyć prowadzenie, oddaliśmy inicjatywę i straciliśmy 2 bramki. Wcześniej mieliśmy okazje i myślę, że rezultat 3:0 zakończyłby sprawę, ale tak się nie stało.
MÓWIĄ LICZBY
RUCH - ZAGŁĘBIE
41 posiadanie piłki 59
5 strzały celne 6
5 strzały niecelne 7
4 rzuty rożne 9
17 faule 7
3 żółte kartki 2
1 czerwone kartki 0
Pierwsi przyjezdni
Ciągle trwają formalności związane z powstaniem sektora gości na Stadionie Śląskim. Zorganizowane grupy przyjezdnych nadal nie mogą przyjeżdżać do Chorzowa, ale w piątek na trybunach pojawiła się pierwsza nieformalna delegacja. Za porozumieniem z kibicami Ruchu na jednym z sektorów stanęła kilkudziesięcioosobowa reprezentacja fanów z Lubina. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na kolejnym spotkaniu na Stadionie Śląskim – w lutym z Legią – sektor gości będzie gotowy.
CZY WIESZ, ŻE…
W meczu z Zagłębiem ekstraklasowy debiut zaliczył blisko 30-letni Artur Pląskowski, wchodząc z ławki w samej końcówce. Z kolei Juliusz Letniowski w 14. występie dla Ruchu strzelił swojego pierwszego gola.
