Skuteczność kapitana

Tyszanie zapowiadają walkę o powrót na zwycięski szlak.

Jakub Bieroński (w wyskoku podczas meczu z Wisłą) zauważa, że jego drużyna zawsze walczy do końca.

Po dwóch wygranych tyszanie musieli przełknąć gorycz porażki z Wisłą Kraków, ale to nie zmienia ich nastawienia do następnego meczu. Nic więc dziwnego, że przed wyjazdem do Opola na niedzielne starcie z Odrą podopieczni Artura Skowronka zapowiadają walkę o powrót na zwycięski szlak.

Śledząc dotychczasowy dorobek obydwu drużyn, trudno znaleźć faworyta, bo GKS Tychy - tak samo jak zespół ze stolicy polskiej piosenki - ma w dorobku 6 punktów, ale bilans bramkowy 9:8 Trójkolorowych stawia ich wyżej niż gospodarzy, którzy strzelili do tej pory tylko 3 gole, a stracili 4.

Dwa gole

- Za nami szalony mecz z Wisłą – podkreślił w klubowych mediach kapitan Jakub Bieroński. – Dużo bramek. Dużo się działo. Udało się nam wrócić do gry po słabym początku drugiej połowy, ale w końcowym rozrachunku nic nam to nie dało. Dobrym prognostykiem jest jednak to, że się nie poddajemy i nawet mimo niekorzystnego wyniku zawsze walczymy do końca.

22-letni pomocnik GKS-u Tychy może zaliczyć początek tego sezonu za bardzo udany. W poprzednich dwóch sezonach zdobył po jednej bramce. W obecnych rozgrywkach już w spotkaniu inaugurującym sezon pokazał, że dobrze nastawił celownik i strzelił swojego pierwszego gola w rundzie jesiennej, a w starciu z krakowianami też znalazł drogę do siatki rywali.

Po trzecie zwycięstwo

- Mnie cieszą nie tylko moje trafienia – dodał piłkarz grający trzeci sezon w GKS-ie Tychy. - Cieszy mnie na pewno także fakt, że w każdym meczu strzelamy gole. Z Miedzią cztery, w Warszawie Polonii dwa, a Wiśle Kraków trzy. Bardzo jednak żałuję, że po bramce wyrównującej na 3:3 nie poszliśmy za ciosem tylko nadzialiśmy się na natychmiastową kontrę. Wiem, że mogliśmy w tym spotkaniu osiągnąć lepszy rezultat. Zdaję sobie też sprawę z tego, co szwankuje. Musimy poprawić pewne rzeczy, jeśli chodzi o gole tracone. Na pewno mogliśmy ich uniknąć. Konkretne nasze zachowania zobaczyliśmy podczas analizy w tygodniu i w Opolu powinniśmy ich uniknąć.

A to znaczy, że w meczu z Odrą tyszanie zagrają o 3 punkty. - W każdym spotkaniu gramy o pełną pulę i nikogo w tej lidze się nie obawiamy. Chcemy grać o jak najwyższe cele. W niedzielę naszym celem naturalnie będzie trzecie zwycięstwo w tym sezonie – zakończył Jakub Bieroński.

jaD