Skuteczność do poprawy
W nadprogramowym sparingu drugoligowiec z Cygańskiego Lasu nie dał sobie strzelić gola Wiśle Kraków, ale też nie pokonał jej bramkarza.
Trener Piotr Tworek liczy, że jego nowa drużyna podąża we właściwym kierunku. Fot. Paweł Pechciński/Rekord Bielsko-Biała
REKORD BIELSKO-BIAŁA
W związku z odwołaniem meczu z Sandecją Nowy Sącz, Bielszczanie skorzystali z zaproszenia Białej Gwiazdy i udali się do Myślenic, by na naturalnej murawie (po raz pierwszy od listopada) rozegrać mecz kontrolny. Wiele wskazuje, że była to próba generalna przed inauguracją zmagań o punkty, bo chyba nic nie stanie na przeszkodzie zaplanowanego na sobotę spotkania z Sokołem w Kleczewie.
Jakie wnioski zebrał trener Piotr Tworek po bezbramkowym starciu ze zdecydowanym liderem tabeli 1. ligi, w którego składzie pojawili się m.in. Alan Uryga, Marc Carbo, Jordi Sanchez, a także wracający do gry po koszmarnym złamaniu nogi, Rafał Mikulec? - Niewątpliwie pozytywne było „zero z tyłu” i organizacja gry na tle mocnego rywala. Wiślacy pierwszy strzał w światło bramki oddali dopiero w okolicach 70 minuty - mówił szkoleniowiec Rekordu, ciesząc się również z tego, że wszyscy jego podopieczni zakończyli mecz w zdrowiu.
Cieniem na niezłym występie położyła się jedynie skuteczność, czyli element, z którego poprawą od miesięcy zmagają się Biało-zieloni. Okazji bramkowych nie brakowało, a trener Tworek wymienił długą listę zmarnowanych szans. - To, co miał Wojtek Łaski, trzeba wykorzystać. Minimalnie nad poprzeczką strzelał Janek Sobociński. Dobrze, że te okazje sobie wykreowaliśmy, ale brak skuteczności muszę uznać za spory minus. To element, nad którym będziemy musieli mocniej popracować w najbliższych dniach - dodawał szkoleniowiec Rekordu.
Meczem w Kleczewie Piotr Tworek zadebiutuje w roli szkoleniowca Bielszczan i z pewnością bardzo zależałoby mu na zgarnięciu całej puli. Nie będzie o to łatwo, bo Sokół na własnym boisku potrafi być wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem, o czym w rundzie jesiennej przekonali się Podbeskidzie Bielsko-Biała, Hutnik Kraków i GKS Jastrzębie, wracający z Wielkopolski na tarczy, a punktami wracali jedynie lider ze Skierniewic i dołujące Zagłębie Sosnowiec, ale to było dawno temu... Następnie Biało-zielonych czekają dwa spotkania ze ścisłą czołówką - wyjazdowe stracie z Wartą Poznań oraz domowe z Unią Skierniewice, którym nowy trener przedstawi się bielskiej publiczności. Na to wydarzenie trzeba jednak będzie poczekać do połowy marca.
(gru)
