Skończyć z przestojem

Robert Lewandowski trafił do siatki tylko w pierwszym Fot. PAP/EPA


Skończyć z przestojem

Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Marca-Andre ter Stegena w meczu z FC Porto. W drużynie rywali nie zagra „oprawca” Roberta Lewandowskiego.


GRUPA H

Porażka z Szachtarem Donieck 0:1 przed trzema tygodniami bardzo poważnie skomplikowała sytuację Barcelony w grupie LM.


Uraz bramkarza

„Duma Katalonii” mogła zapewnić sobie awans do 1/8 finału, gdyby chociaż zremisowała. Tak się jednak nie stało, a ewentualny remis w dzisiejszym starciu z FC Porto nie da nawet promocji do fazy pucharowej. Można bowiem założyć, że ukraiński zespół pokona najsłabszą Antwerpię w Hamburgu w meczu, którego będzie gospodarzem. Wtedy do ostatniej kolejki kibice „Barcy” drżeć będą o awans, choć pewnie nie tak bardzo, bo ich ulubieńcy zmierzą się jeszcze w grudniu z belgijskim przeciwnikiem. Gorzej jednak będzie, jeśli Barcelona potknie się i ulegnie Porto. Wprawdzie piłkarze Xaviego w meczu, w którym urazu doznał Robert Lewandowski, wygrali w Portugalii, ale na teraz dyspozycja mistrza Hiszpanii na pewno nie jest optymalna. Opiekun „Barcy” przyznał po ostatnim spotkaniu, że jego drużyna rozegrała dobry mecz. Nie zagrał w nim Marc-Andre ter Stegen. Podpora Barcelony ma problemy, a niemieckiego golkipera zastępował Inaki Pena. Wczoraj rano ter Stegen nie pojawił się na treningu, a w mediach pojawiły się bardzo różne doniesienia. Jedne mówią, że jego występ jest wykluczony, drugie, że będzie w stanie zagrać, a jeszcze inne, że wystąpi, ale na silnych środkach przeciwbólowych. Co na to Xavi? - Jutro Marc się sprawdzi. Zobaczy jak się czuje i czy go boli... Praktycznie nie trenował ostatnio z grupą, ale mocno chce pomóc – powiedział opiekun katalońskiego zespołu.


Wyrówna wynik Puyola

Kapitan „Barcy” jest jedną z ofiar ostatniej przerwy na potrzeby reprezentacyjne, bo urazu doznał właśnie na zgrupowaniu niemieckiej drużyny narodowej. W internecie bez trudu można odnaleźć listę gwiazd, którzy do klubów powrócili z kontuzją. Liczy ona kilkanaście nazwisk, a Barcelona ucierpiała chyba najbardziej, bo przypomnijmy, że więzadło krzyżowe w kolanie zerwał Gavi, który nie zagra do końca sezonu. Robert Lewandowski ze zgrupowania reprezentacji Polski wrócił zdrowy. Kontuzjowany był wcześniej, a urazu doznał właśnie w starciu z Porto. Sprawcą urazu był David Carmo, który jednak za swoje przewinienie nie obejrzał nawet żółtej kartki, choć eksperci nie mieli wątpliwości, że co najmniej takie napomnienie mu się należało. W innych spotkaniach sędziowie byli jednak znacznie mniej pobłażliwi dla tego zawodnika, bo w dzisiejszym spotkaniu Portugalczyk nie zagra właśnie za kartki. We wszystkich meczach poza starciem z Barceloną, 24-latek oglądał żółte kartoniki i musi pauzować. Co ciekawe w 7 występach w portugalskiej ekstraklasie piłkarz ten obejrzał w tym sezonie 6 żółtych i 1 czerwoną kartkę. Tymczasem na gola w Lidze Mistrzów długo czeka Robert Lewandowski. W 1 kolejce z Antwerpią, trafił do siatki, a w drugim meczu doznał kontuzji. Nie zagrał w kolejnej serii gier, a w konfrontacji z Szachtarem do siatki nie trafił. Nieczęsto w karierze „Lewego” w rozgrywkach, w których zdobył 92 bramki, zdarzały się takie przestoje, choć jak sam mówił podczas zgrupowania reprezentacji Polski, nie przywiązuje do tego wagi. Nasz napastnik rozegra dziś 115 mecz w historii występów w LM i zanotuje awans w klasyfikacji wszech czasów. Zrówna się bowiem z legendą... Barcelony, Carlesem Puyolem. Słynny obrońca reprezentacji Hiszpanii wszystkie spotkania w tych zmaganiach rozegrał w barwach „Dumy Katalonii”. Jakub Kubielas


5. kolejka LM

Wtorek, 28 listopada,

godz. 18.45


Szachtar Donieck – Royal Antwerp

Sędzia – Bartosz Frankowski (Polska).


FC Barcelona – FC Porto

Sędzia – Daniele Orsato (Włochy).


1. Barcelona 4 9 8:2

2. Porto 4 9 9:3

3. Szachtar 4 6 6:7

4. Antwerp 4 0 3:14