Skandynawski pokaz siły
Norwegowie naprężyli muskuły przed mundialem i przejechali się po Szwedach.
Pod nieobecność Haalanda Jorgen Strand Larsen udowodnił, że Norwegowie mają kim straszyć. Fot. PAP/EPA
Reprezentacja Norwegii w cuglach wygrała swoją grupę eliminacyjną i awansowała na mundial. Marcowe spotkania towarzyskie mogły być jednak rozczarowaniem. Lwy przegrały z Holandią 1:2 i tylko bezbramkowo zremisowały 0:0 ze Szwajcarią. Jednak tuż przed samymi mistrzostwami świata przeczesały grzywę i naprężyły swoje muskuły. Ofiarą okazała się reprezentacja Szwecji, która nie miała najmniejszych szans w tym skandynawskim pojedynku.
Gospodarze od początku narzucili swoje warunki gry i wyglądali bardzo pewnie. Dominacja przyniosła gole. Najpierw Julian Ryerson strzelał na bramkę, ale piłkę głową trącił jeszcze Jorgen Strand Larsen, a następnie Antonio Nusa przeprowadził szarżę na bramkę rywali, a akcję skończył fantastycznym strzałem, który przyniósł podwyższenie wyniku. Na tym jednak się nie skończyło, bo jeszcze w pierwszej połowie dublet ustrzelił Larsen, któremu ponownie, ale tym razem z rzutu rożnego, asystował Ryerson. Jednak biorąc pod uwagę liczbę sytuacji, tych goli powinno być przynajmniej dwa razy tyle. I to wszystko bez swoich największych gwiazd w ataku, czyli Erlinga Haalanda i Martina Odegaarda.
Szwedzi baraże wygrali, ale tym spotkaniem pokazali, że przed mistrzostwami wciąż mają do wykonania bardzo dużo pracy. Honorowego gola dla reprezentacji Trzech Koron strzelił wprowadzony z ławki Alexander Isak, któremu przy strzale pomógł rykoszet od jednego z obrońców. Pojawiały się informacje, że 26-latek w tym meczu mógł nie zagrać albo ewentualnie dostać kilkanaście minut. Wszystko spowodowane jest nawracającym urazem snajpera. Zawodnik Liverpoolu ostatecznie zagrał ok. pół godziny.
Równie dobrze jak Norwegia w pierwszym sprawdzianie przed mundialem wypadła Turcja. Gwiazdy Półksiężyca zwyciężyły 4:0 z Macedonią Północną, ale tylko przez swoją nieskuteczność tych goli nie było jeszcze więcej. I chociaż podopieczni Vincenzo Montelli od początku narzucili swoje warunki, to gra zyskała jeszcze więcej polotu po wejściu Ardi Gulera i Barisa Yilmaza. Ten pierwszy posyłał świetne podania, a przy czwartej bramce popisał się kluczowym i kapitalnym zagraniem piętą. Ten drugi zaś strzelił gola ustalającego wynik.
Miłosz Cebo
PRZEDMUNDIALOWE SPARINGI
◼ Norwegia – Szwecja 3:1 (3:0)1:0 – Larsen (8), 2:0 – Nusa (18), 3:0 – Larsen (37), 3:1 – Isak (76)
◼ Turcja – Macedonia Płn. 4:0 (2:0)1:0 – Kokcu (2), 2:0 – Uzun (16), 3:0 – Gul (53), 4:0 – Yilmaz (70)
