Silne Ostrogi

Spurs wygrały trzeci mecz z rzędu i umocniły się na pozycji wiceliderów Konferencji Zachodniej.

W Salt Lake City Atlanta pokonała Jazzmanów. Fot. PAP/EPA

NBA

Liga dochodzi do siebie po zamknięciu okienka transferowego. W ostatniej chwili LA Clippers zdążyli jeszcze oddać środkowego Ivicę Zubaca oraz Koby Browna do Indiana Pacers w zamian za Bennedicta Mathurina, Isaiaha Jacksona i dwa pierwszorundowe wybory w drafcie. Mimo szumnych zapowiedzi klubu nie zmienili ani Giannis Antetokounmpo ani Ja Morant. Obaj zostają w swoich dotychczasowych klubach. Wszystko wskazuje, że temat sprzedaży wróci latem. Podobnie wygląda sprawa w przypadku Jeremiego Sochana, tyle że nasz reprezentant nie jest gwiazdą takiego formatu i trzeba się raczej spodziewać, że będzie niemal wyłącznie „grzał" ławkę rezerwowych. Już w czwartek, tuż po zamknięciu okienka, Spurs grały derby w Dallas i Polaka w ogóle nie było w składzie. Goście pewnie wygrali pierwszą połowę (74:63), a potem jeszcze efektownie zakończyli ostatnią ćwiartkę (36:27). Victor Wembanyama zanotował double-double (29 pkt, 11 zbiórek), aż siedmiu zawodników z San Antonio miało dwucyfrowy dorobek punktowy. Wemby trafił aż 5 trójek (wszystkie w pierwszej połowie), miał też 6 asyst i 3 bloki. w ekipie Mavericks numerem jeden był pierwszoroczniak Cooper Flagg, który zdobył 32 pkt. 19-latek został piątym debiutantem od 1976 roku, który co najmniej 30 pkt zdobył w czterech meczach z rzędu. Wcześniej dokonali tego Michael Jordan, Bernard King, Allen Iverson i Jalen Green. Spurs wygrały trzeci mecz z rzędu i umocniły się na pozycji wiceliderów Konferencji Zachodniej.

Los Angeles Lakers po zaciętym meczu wygrali z Philadelphia Sixers. Bohaterem publiczności w Crypto.com Arena był Austin Reaves, który niedawno wrócił po przerwie spowodowanej kontuzją. W czwartek w 25 minut ustrzelił 35 pkt. LeBron James dodał 17 pkt i 10 asyst. Kibiców zmartwił jednak uraz Luki Doncicia. Słoweniec utykając opuścił boisko w drugiej kwarcie i już nie wrócił. Teraz czekają go szczegółowe badania. – Luka czuł dyskomfort w ścięgnie udowym. On sam zdecydował, że nie chce ryzykować i nie wróci już na boisko. Takie samo zdanie miał nasz sztab medyczny. Czekamy na wyniki badań. Na razie za wcześnie, by mówić o poważnej kontuzji, to po prostu obolałe ścięgno – mówił JJ Redick, trener Lakers.

Detroit - Washington 117:126, Phoenix - Golden State 97:101, Orlando - Brooklyn 118:98, Atlanta - Utah 121:119, Toronto - Chicago 123:107, Houston - Charlotte 99:109, Dallas - San Antonio 123:135, LA Lakers - Philadelphia 119:115

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się