Sierotka... królową?!

Iga Świątek w ostatnich pięciu latach wygrywała trzy razy turniej na Foro Italico, ale dziś jej aspiracje nie sięgają tak wysoko.

Iga Świątek losowała w poniedziałek w Rzymie turniejowe drabinki, ale to żadna gwarancja, że zajdzie w niej wysoko... Fot. https://x.com/InteBNLdItalia

Internazionali BNL d'Italia – inaczej Italian Open – turniej rangi WTA 1000 w Rzymie startuje we wtorek, a to ostatni „tysięcznik” przed wielkoszlemowym zwieńczeniem rywalizacji na kortach ziemnych w Paryżu. W poniedziałek na słynnym rzymskim Piazza Poppolo odbyło się losowanie drabinki turniejowej, z udziałem m.in. polskiej tenisistki w roli tzw. sierotki. Choć Iga Świątek wróciła na trzecią pozycję w rankingu, w Wiecznym Mieście jest jeszcze rozstawiona z numerem czwartym.

Podobnie jak 31 innych tenisistek ze światowej czołówki w pierwszej rundzie Polka będzie miała wolny los, więc pierwszy mecz rozegra najwcześniej w czwartek. Jej rywalką będzie albo reprezentantka Australii Daria Kasatkina (66. WTA), albo Amerykanka Caty McNally (63.).

Ach, zagrać... w półfinale!

Świątek wraca na kort po dwóch tygodniach przerwy, po tym jak z powodu problemów zdrowotnych poddała mecz 3. rundy w Madrycie z Amerykanką Ann Li. Szybko wróciła do zdrowia i już od minionej środy trenuje w stolicy Włoch.

Polka lubi rzymską rywalizację na historycznym obiekcie Foro Italico – trzykrotnie w latach 2021-22 i 2024 – święciła finałowe triumfy na Stadio Centrale, korcie głównym, przebudowanym w 2010 roku, aby pomieścić ponad 10 tysięcy kibiców. Przed rokiem start jej się jednak kompletnie nie udał – już w trzeciej rundzie przegrała z Amerykanką Danielle Collins, co oznacza, że teraz nie broni wielu punktów do rankingu.

Liczyć na to, że „sierotka” odegra główną rolę w tegorocznej edycji, nawet jeżeli jeszcze nie tak dawno uchodziła za „królową mączki”, jest pozbawione podstaw w odniesieniu do Polki, która w żadnym tegorocznym turnieju nie dotarła jeszcze do półfinału.

Wróżby z piasku

Dziś praktycznie każda zawodniczka z Top 50 może z Raszynianką wygrać i analizowanie jej potencjalnej drogi do finału jest wróżeniem z piasku. W każdym razie w kolejnych rundach Świątek może napotkać tak niewygodne rywalki, jak Emma Navarro (3. runda), prowadzona przez Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaka (4.) czy Jessica Pegula i Karolina Muchova (ćwierćfinał). W połówce podopiecznej Francisco Roiga jest wiceliderka rankingu Jelena Rybakina oraz Ukrainki Elina Switolina i niepokonana w tym sezonie na mączce Marta Kostjuk. W drugiej połówce czają się światowa „jedynka” Aryna Sabalenka oraz czwarta Coco Gauff.

Wcześniej niż Świątek – od pierwszej rundy - rywalizację w Rzymie rozpocznie Magdalena Fręch, która wylosowała groźną i „wzrastającą” Alexandrę Ealę z Filipin (42. WTA), oraz Magda Linette czekająca na starcie z niemiecką weteranką i „sąsiadką” z rankingu Tatjaną Marią (54.), córką byłego medalisty mistrzostw Polski w piłce ręcznej w Pogoni Zabrze, Henryka Malka.

Chwalińska nie doczekała

Niemal do ostatniej chwili na udział w dwustopniowych kwalifikacjach czekała na miejscu Maja Chwalińska – Bielszczanka była pierwsza na liście oczekujących. Niestety, żadna z wyżej notowanych rywalek się nie „wykruszyła” i przetarcia przed kwalifikacjami do Rolanda Garrosa Polka prawdopodobnie będzie szukać we Francji w imprezie rangi ITF 75.

Tytułu będzie bronić Jasmine Paolini, która dała gospodarzom powody do wielkiej fety – w finale pokonała Gauff i została pierwszą Włoszką od 40 lat, która wygrała w Rzymie. Powtórzyć ten sukces będzie jednakniezwykle trudno, bo Paolini szuka formy pogubionej przynajmniej w tym samym stopniu, co Świątek. Mecz o tytuł w sobotę, 16 maja.

Tomasz Mucha

Hubert zacznie z Niemcem

Dzień później od turnieju WTA - w środę - na Foro Italico rozpocznie się turniej rangi ATP Masters 1000, z udziałem m.in. Huberta Hurkacza. 29-letni Wrocławianin w pierwszej rundzie zmierzy się z Yannickiem Hanfmannem (59. ATP). Z Niemcem grał dawno, też na mączce - w eliminacjach French Open 2018 zwyciężył po dwóch tie-breakach. Jeżeli uda mu się wygrać ponownie, w drugiej rundzie czeka już Włoch Lucian Darderi (20. ATP), którego pokonał w kwietniu w Monte Carlo.

Z zawodów wycofał się Kamil Majchrzak, który wraca do pełni formy po urazie kolana. Nie zagra też leczący nadgarstek wicelider rankingu Carlos Alcaraz. Po ponad sześciu tygodniach przerwy wraca natomiast do rywalizacji 6-krotny triumfator w Wiecznym Mieście, Serb Novak Djoković.

Chcą więcej

Czołowi tenisiści, m.in. Iga Świątek oraz liderzy zestawień WTA i ATP Aryna Sabalenka i Jannik Sinner, apelują o dalsze zwiększanie puli nagród finansowych w turniejach wielkoszlemowych. Uznają, że wzrost we French Open jest niewystarczający. Konflikt tenisistów z organizatorami czterech turniejów wielkoszlemowych – Australian Open, French Open, Wimbledonu i US Open – rozpoczął się w kwietniu 2025. Wówczas większość czołowych zawodników z rozgrywek WTA i ATP podpisała list, domagając się sprawiedliwszego podziału dochodów.

W połowie kwietnia organizatorzy French Open (od 24 maja w Paryżu) ogłosili, że łączna pula nagród w tym roku wyniesie 61,7 mln euro, co stanowi wzrost o 9,5 proc. Zwycięzca turnieju zgarnie 2,8 mln euro, w porównaniu z 2,5 mln w ub. roku. W liście opublikowanym w poniedziałek sygnatariusze podkreślili, że podwyżka jest wciąż niewystarczająca. Wskazują, że paryski turniej wygenerował 395 mln euro przychodu w 2025 roku, co stanowi wzrost o 14 proc., a jednocześnie zwiększył pulę nagród o 5,4 proc., co zmniejszyło udział zawodników w przychodach do 14,3 proc. „Przy szacowanych przychodach przekraczających 400 mln euro w tym roku, udział wygranych wypłacanych zawodnikom prawdopodobnie pozostanie poniżej 15 proc., daleko od 22 proc., których domagamy się, aby zrównać turnieje Wielkiego Szlema z połączonymi turniejami ATP i WTA 1000, takimi jak ten w Rzymie” – można przeczytać w liście.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się