Sięgnie po starego znajomego?

Trener Wojciech Łobodziński planuje namówić do gry niechcianego w Arce Gdynia Marcela Predenkiewicza.

Marcel Predenkiewicz chce pozostać w grze, więc nie można wykluczyć, że Gdynię zamieni na Sosnowiec. Fot. Tomasz Jastrzębowski / Press Focus

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

Ten 22-letni pomocnik w tym sezonie wielkimi liczbami nie zaimponował. Wystąpił w 13 meczach gdyńskiego klubu, ale tylko dwa razy w wyjściowym składzie (2:1 w lidze z Pogonią Szczecin i 1:0 z Motorem Lublin w Pucharze Polski). Dla wychowanka Włókniarza Toruń była to debiutancka runda na boiskach ekstraklasy.

Potrzebował czasu

Na kolejne występy w barwach Arki nie ma jednak szans, gdyż wraz z kilkoma kolegami został przesunięty do drugiego zespołu, otrzymując możliwość poszukania sobie nowego klubu. Piłkarza w swojej drużynie chętnie widziałby szkoleniowiec Zagłębia, Wojciech Łobodziński, który zna go doskonale, gdyż współpracowali w Arce. Predenkiewicz trafił do Gdyni jeszcze jako junior. W pierwszym zespole zadebiutował na początku sezonu 2022/23, ale skończyło się na dwóch występach w dwóch pierwszych kolejkach. Dopiero w kolejnym sezonie dostał więcej szans, a trenerem, od którego je otrzymał, był właśnie Łobodziński. W sumie w sezonie 2023/24 zaliczył 15 występów na zapleczu ekstraklasy, mając udział w awansie zespołu do grona najlepszych w Polsce. Na debiut w ekstraklasie przyszło mu jednak poczekać, bo przed minionym sezonem został wypożyczony do pierwszoligowej Polonii Warszawa. W klubie ze stolicy rozegrał 29 meczów, zdobył dwie bramki, walczył w barażach o ekstraklasę, które Czarne Koszule zakończyły na półfinałowym starciu z Wisłą Płock. Kolejny sezon występujący najczęściej na prawej pomocy zawodnik rozpoczął w ekstraklasie, bo po okresie wypożyczenia wrócił do Arki, ale po kilku miesiącach musi szukać nowego pracodawcy. Czy będzie nim klub z Sosnowca?

Zmieniony trend

Po pierwszej części drugoligowego sezonu Zagłębie zajmuje 13. miejsce, a więc jest zagrożone udziałem w barażach o utrzymanie na szczeblu centralnym. Wprawdzie od baraży o I ligę dzielą je tylko trzy punkty, a ponadto ma do rozegrania zaległy mecz z Sandecją Nowy Sącz (planowany jest na 24 lutego), to biorąc pod uwagę jego postawę w rundzie jesiennej trudno o optymizm. Ostatnimi czasy klub z Sosnowca podczas przerw w rozgrywkach potrafił hurtowo wymieniać piłkarzy, stawiając głównie na zgrane karty. Tej zimy ma być jednak inaczej i na razie jest. Całkiem niedawno z klubem pożegnali się Deniss Rakels, Roko Kurtović czy Emmanuel Agbor, ale na wielkie łowy raczej się nie zanosi. W Zagłębiu zamierzają postawić przede wszystkim na graczy znających realia II ligi, stąd sięgnięcie po Filipa Laskowskiego z Sokoła Kleczew i Jędrzeja Zająca z rezerw ŁKS-u Łódź. Ponadto w Sosnowcu chcą dać szansę wyróżniającym się piłkarzom zespołu rezerw. Ewentualny transfer Predenkiewicza na pewno byłby wartością dodaną, a zarazem wpisywał się strategię sięgania po młodsze pokolenie.

Francuz nie olśnił

W sobotnim sparingu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (3:3) trener Łobodziński przyglądał się grze Radosława Sewerysia z Korony II Kielce oraz Francuza Uriela Okebe, grającego ostatnio w IV lidze niemieckiej, ale obu już podziękował. Kolejny sparing Zagłębie rozegra w piątek z GKS-em Tychy.

Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się