Show Avdiji w Arizonie

Deni Avdija poprowadził Portland do sukcesu w Phoenix.

Koszykarze z Portland dopięli swego - zagrają w play offie. Fot. Facebook Portland Trail Blazers

NBA

Tylko jeden dzień trwała przerwa w rozgrywkach po zakończonym sezonie zasadniczym. Już we wtorkową noc na parkietach pojawiły się cztery drużyny walczące w turnieju barażowym (play-in). W Konferencji Wschodniej Charlotte Hornets podejmowały Miami Heat. Było to starcie drużyn z pozycji 9. i 10. – dla przegranego oznaczało to koniec sezonu. Mecz był szalenie zacięty i pełen nerwowych momentów.

Goście w kontrowersyjnych okolicznościach już w drugiej kwarcie stracili Bama Adebayo. Lider Heat opuścił boisko z kontuzją pleców. Adebayo zebrał piłkę po zablokowanym rzucie LaMelo Balla, a gdy lądował, leżący na parkiecie Ball złapał go za lewą kostkę w momencie, gdy prawa noga środkowego była jeszcze w powietrzu. Adebayo upadł ciężko na parkiet i zwijał się z bólu.

Gracze Heat przegrali 126:127 po dogrywce, a zwycięskie punkty zdobył wspomniany Ball na 4,7 sekundy przed końcem. Trener gości Erik Spoelstra wpadł w furię już przy linii bocznej. Sędziowie nie odgwizdali faulu Balla, a prośby o sprawdzenie sytuacji pod kątem faulu niesportowego (flagrant foul) zostały zignorowane. Arbiter Zach Zarba przekazał w transmisji Amazon Prime, że sytuacja nie kwalifikowała się do powtórki, ponieważ gra nie została natychmiast przerwana.

– Ani to urocze, ani zabawne. To głupie i niebezpieczne zagranie. Powinien zostać za to ukarany. Podcinanie zawodników nie ma miejsca w tej dyscyplinie – grzmiał po meczu Spoelstra, twierdząc, że Ball powinien zostać wyrzucony z boiska. Hornets o wejście do play offu powalczą teraz z przegranym z pary Orlando – Filadelfia.

Równie zacięte spotkanie odbyło się w Phoenix. Tu mierzyły się „Słońca” (7. miejsce) z Portland Trail Blazers (8. zespół sezonu zasadniczego). Po emocjonującej końcówce goście wygrali różnicą czterech punktów, a bohaterem został Deni Avdija. Izraelczyk zdobył 41 punktów, w tym przeprowadził kluczową akcję „2+1” na 16,1 sek. przed końcem.

– To najlepsza rzecz, jaka spotkała mnie w dotychczasowej karierze – przyznał Avdija, który wcześniej nigdy nie grał w tzw. postseason. – Wracam myślami do początku sezonu, nie byliśmy wtedy dość zdyscyplinowani. Dziś pokazaliśmy charakter, rozwój i zdolność do zachowania spokoju – dodał 25-latek.

Portland dzięki wygranej zajął 7. miejsce w Konferencji Zachodniej i w pierwszej rundzie play offu zmierzy się z San Antonio Spurs. Suns w piątek będą gospodarzami meczu o wszystko ze zwycięzcą starcia Clippers – Warriors.

Wyniki baraży: Charlotte – Miami 127:126 po dogrywce (Miami wyeliminowane), Phoenix – Portland 110:114 (Portland awansował do play offu)

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się