Seria remisów
Za zabrzańską drużyną trzy kolejne ligowe spotkania, które zakończyły się podziałem punktów.
Kiedy Górnik znowu wygra? Chciałby to wiedzieć także Paulo Bernardo. Fot. Weronika Morciszek / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
Zapowiadającego się jako hit 13. kolejki ekstraklasowych gier starcia z Legią nie udało się Górnikom rozstrzygnąć na swoją korzyść. Mimo kilku sytuacji nie udało się zaskoczyć Otto Hindricha w bramce trzeciego obecnie zespołu w ekstraklasie.
Czekanie na zwycięstwo
Problemem w starciu z Wojskowymi była celność uderzeń. W przeciągu całego spotkania zresztą ani jednym, ani drugim nie udało się trafić na bramkę przeciwnika! - Mecz z Legią był trudny, bo wiadomo, to wymagający przeciwnik, który jak my aspiruje do czołowych lokat w lidze. Wiele walki, pojedynków. My wypracowaliśmy sobie więcej sytuacje do zdobycia bramki, można było wygrać, ale do siatki nie udało się trafić. Jakieś pozytywy z tego meczu można wyciągnąć, jest punkt, utrzymujemy przewagę nad rywalem i innymi. Teraz już trzeba myśleć o tym, co będzie w kolejnym spotkaniu – mówi Paulo Bernardo, portugalski pomocnik, który do drużyny wicemistrza Polski wypożyczony jest z Celticu.
Za Górnikiem w ostatnim czasie spora liczba remisowych rezultatów. Wygrać nie udało się już prawie przez miesiąc. Ostatnie zwycięstwo miało miejsce tuż po reprezentacyjnej przerwie - zwycięstwo z Jagiellonią w Białymstoku 3:1. Było to 10 października. Potem remis u siebie w lidze z Piastem, Widzewem na wyjeździe i teraz z legionistami. Do tego nierozstrzygnięte po 120 minutach pucharowe starcie z Gliwiczanami na ich terenie, ale liczy się oczywiście wygrana w serii karnych i awans obrońcy Pucharu Polski do 1/8, gdzie pozostał zaledwie kwartet przedstawicieli ekstraklasy! Tragedii w Zabrzu nie ma, tyle że z drugiej strony Lech ma już trzy oczka przewagi, a do tego zaległe spotkanie z Wisłą w Płocku, które odbędzie się tuż przed świętami Bożego Narodzenia (17 grudnia).
Mecz z czerwoną latarnią
Zabrzanie przede wszystkim muszą jednak patrzeć na siebie. Przed nimi kolejne spotkanie na Stadionie im. Ernesta Pohla z beniaminkiem Wieczystą Kraków w sobotę po południu.
- Z jednej strony na pewno sporo tych remisów, ale nie zapominajmy o naszej wcześniejszej serii zwycięstw. Na pewno za nami trudniejszy okres, ale też nie jest tak, że przegrywamy. Zdobywamy punkty, a to bardzo ważne. Jestem przekonany, że w kolejnych grach z naszej strony będzie poprawa i będzie lepiej – nie ma wątpliwości portugalski pomocnik Górnika.
Wieczysta po ostatniej kolejce znalazła się na dnie ligowej tabeli i z kim nie wygrać, jak właśnie z takim przeciwnikiem! Przeciwnikiem, który na dodatek fatalnie spisuje się w delegacji, bo przegrał aż sześć z ośmiu meczów, tracąc przy tym 18 bramek. Tyle goli w wyjazdowych grach dał sobie jeszcze wbić tylko Radomiak.
Mecz z Wieczystą w sobotę o godz. 17.30.
Michał Zichlarz
Seria remisów Górnika
◾ 18 października (ekstraklasa), Górnik – Piast 1:1◾ 23 października (ekstraklasa), Widzew – Górnik 1:1
◾ 27 października (Puchar Polski), Piast – Górnik 0:0, karne 1-3
◾ 30 października (ekstraklasa), Górnik – Legia 0:0
Powołanie dla kapitana
W poprzedniej reprezentacyjnej przerwie dziewięciu piłkarzy Górnika wyjechało na zgrupowania aż ośmiu reprezentacji! Teraz będzie niewielu mniej. Yvan Ikia Dimi jest w kadrze Konga na listopadowe spotkania, Janis Antiste w reprezentacji Martyniki, a Erik Janża w ostatnich dwóch-trzech latach jest pewniakiem w Słowenii. 13 listopada zmierzy się w Lidze Narodów Dywizji B ze Szwajcarią w Mariborze, gdzie przez kilka lat z powodzeniem występował, a trzy dni później z Macedonią Północną na wyjeździe. W grupie 1 Słoweńcy są o krok od drugiego miejsca i gry w barażu o Dywizję A.
