Seria Panter
W tabeli Konferencji Wschodniej panuje ogromny tłok i każdy wynik przynosi spore przetasowania.
Anton Lundell zdobył zwycięskiego gola i Pantery mogły się cieszyć z czwartego zwycięstwa z rzędu. Fot. NHL
NHL
Wprawdzie Florida Panthers, obrońcy Pucharu Stanleya, zajmują odległe, 12. miejsce w Konferencji Wschodniej (15 zwycięstw – 14 porażek), ale straty do lidera, Washington Capitals, są niewielkie, bo tylko 7 pkt. To świadczy o tym, jaki ścisk panuje w tej konferencji. Trener Paul Maurice nie rozdziera szat, zachowuje spokój i w ostatnim czasie ma powody do zadowolenia. Pantery wygrały czwarty mecz z rzędu (dwa po dogrywkach), tym razem na wyjeździe z Utah Mammoth 4:3 (1:1, 2:2, 1:0). Zwycięskiego gola na 52 sek. przed końcem zdobył Anton Lundell, a potyczka nie należała do łatwych, choć początek dla przyjezdnych był wielce obiecujący...
Do półmetka sezonu jeszcze trochę czasu (10-11 spotkań) i wydaje się, że obrońcy PS po wyleczeniu kilku kontuzji wracają do równowagi. Wprawdzie jako pierwszy Siergieja Bobrowskiego (27 obron) pokonał Dylan Guenther (12 min), potem jednak do bramki Karela Vejmelki (32 skuteczne interwencje) trafiali Carter Verhaeghe (20) oraz dwa razy Sam Bennett (22 i 24). Tyle że gospodarze wcale nie zamierzali rezygnować z korzystnego rezultatu i Guenther zmniejszył straty zaledwie 13 sek. po drugim golu Bennetta. Jack MacBein (35) doprowadził do remisu i rozgorzał prawdziwy bój o wygraną. W końcu wspomniany Lundell dobił krążek do siatki, który odbił się wcześniej od słupka po uderzeniu Eetu Luostarinena. Teraz przed Panterami poważne wyzwanie – spotkanie wyjazdowe w Denver z liderem tabeli, Colorado. To będzie papierek lakmusowy, czy zespół odzyskał równowagę.
Hokeiści Detroit Red Wings od początku sezonu solidnie pracują i punktują, by znaleźć się w play offie. Tym razem Czerwone Skrzydła wygrały na wyjeździe z Calgary Flames 4:3 (2:0, 2:0, 0:3) i zajmują 4. lokatę – mają 37 pkt, tracąc dwa „oczka” do Stołecznych. Goście prowadzili już 4:0 po dwóch golach Aleksa DeBrincata (2 i 28), Aksela Sandina-Peilkka (5) i Dylana Larkina (30), jednak do końca nie byli pewni wygranej, bow ostatniej odsłonie stracili trzy bramki. Teraz przed zespołem z Detroit wizyta u Nafciarzy w Edmonton, którym na razie wiedzie się kiepsko.
Utah – Florida 3:4, Chicago – NY Rangers 3:0, Calgary – Detroit 3:4, Seattle – Los Angeles 3:2 po dogrywce
(ws)
