Senstad w kłopotach
Europejskie puchary kobiet
W ataku na bramkę Hiszpanek obrotowa MKS-u Lublin, Aleksandra Olek. Fot. Wojtek Jagiełło/PAP
3. RUNDA LIGI EUROPEJSKIEJ
Pojedynek Kobierzyc z Larvik miał dodatkowy smaczek, bo trenerem norweskiego zespołu jest selekcjoner polskiej reprezentacji, Arne Senstad. Początek wskazywał, że drużyna ze Skandynawii wysoko pokona wicemistrza Polski. Szybko zrobiło się 4:0, a po 10 minutach 9:2. Od tego momentu obraz gry zaczął się zmieniać. Przy stanie 10:8 Senstad poprosił o czas, ale przerwa nic nie pomogła i kilka minut później Zuzanna Ważna dała prowadzenie (13:12) „Kobierkom”. Na początku drugiej połowy KPR prowadził 17:15, ale Norweżki zdobyły 3 gole z rzędu. Wynik cały czas był bliski remisu. Na niespełna minutę przed końcem było 30:28, a niemal równo z końcową syreną Justyna Świerczek ustaliła wynik. Rewanż w sobotę o 19.00 w Kobierzycach.
◾ Larvik HK - KPR Gminy Kobierzyce 30:29 (15:16)
Najwięcej bramek dla Kobierzyc: Drażyk 9, Świerczek 5, Wiertelak 5.
Jest nadzieja
Po 6 minutach Zagłębie przegrywało 1:5. Sygnał do pościgu dała Kinga Jakubowska, za chwilę trafiła Kinga Grzyb i od tego momentu warunki gry zaczęły dyktować lubinianki (7:8). Potem wynik cały czas bliski był remisu. Walka o wygraną trwała dosłownie do ostatnich sekund. Po trafieniu Anety Promis - na 100 sekund przed końcem - był remis 28:28. Szwedki szybko odpowiedziały skuteczną akcją i trenerka Bożena Karkut poprosiła o czas. Po wznowieniu gry jej podopieczne straciły jednak piłkę, a Szwedki podwyższyły prowadzenie do dwóch goli. Rewanż w sobotę o 15.00 w Lubinie.
◾ IK Savehof - Zagłębie Lubin 30:28 (14:14)
Najwięcej bramek dla Zagłębia: Promis 7, Guirassy 5, Jakubowska 4, Ferandes 4, Kochaniak-Sala 4.
Obiecująca zaliczka
Czterobramkową zaliczkę wypracowały szczypiornistki z Lublina przed niedzielnym (12.00) meczem w Hiszpanii, który zadecyduje, czy awansują do fazy grupowej. O zwycięstwie podopiecznych Edyty Majdzińskiej przesądziło końcowe 10 minut, kiedy od stanu 17:17 zdobyły 6 bramek, tracąc tylko 2. Do tego momentu toczyła się wyrównana walka, w której żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż 2 trafienia. Zdecydowanie częściej prowadziły lublinianki, ale 8-krotnie na tablicy pojawiał się rezultat remisowy
◾ MKS FunFloor Lublin - Super Amara Bera Bera San Sebastian 23:19 (11:12)
Najwięcej bramek dla Lublina: Rosiak 4, Szynkaruk 4, Fedeńczak 3, Posavec 3.
Blisko awansu
Spotkanie było wyrównane, ale tylko przez pierwsze 20 minut. Od stanu 10:10 dominowały gnieźnianki. W tym okresie nie do zatrzymania była Katarzyna Cygan. Gospodynie solidnie grały w defensywie i schodziły do szatni już z 6-bramkową przewagą. Krótko po przerwie - po trafieniach Żanety Lipok i Malwiny Hartman - to prowadzenie urosło do 9 goli. Piłkarki z Gniezna grały ambitnie do końca, na sobotni rewanż do Włoch pojadą z solidną zaliczką.
◾ MKS Urbis Gniezno - Erice SSD ARL 30:18 (16:10)
Najwięcej bramek dla Gniezna: Lipok 7, Cygan 6, Hartman 5, Szczepanik 3.
