Selekcjoner pamięta
W trudnym dla siebie momencie były reprezentant Polski, srebrny medalista olimpijski z Barcelony, Ryszard Staniek, może liczyć na pomoc kolegi z boiska – Jana Urbana.
Ryszard Staniek po latach ponownie pojawił się na stadionie Górnika. Fot. własne
Kilka lat temu były świetny pomocnik, wychowanek Cukrownika Chybie, a potem zawodnik takich klubów jak Odra Wodzisław, Górnik Zabrze, Osasuna Pampeluna czy Legia Warszawa, Ryszard Staniek, poważnie zachorował.
Bilety na lożę VIP
– Rysiek ma całą litanię chorób i wysoki stopień niepełnosprawności. Ma problemy z poruszaniem się, bo nie ma czucia w obu nogach do kostek. Jest po dwóch udarach. Te udary wyniknęły z cukrzycy. Nie widzi na lewe oko, a na drugie widzi w 20 procentach. Wszystko jest ratowane drogimi zastrzykami. W lutym miał sepsę i mogę powiedzieć, że wrócił do żywych, bo dawano mu 10 procent szans na przeżycie – mówi Julita Staniek, małżonka piłkarza.
We wrześniu po zastrzyku zupełnie stracił wzrok! Wylądował w szpitalu w Cieszynie, a potem w Katowicach. Teraz jest lepiej; na tyle, że z wnukami mógł zasiąść u siebie w domu w Brennej do wigilijnej wieczerzy, a wcześniej… pojechać na ligowy mecz!
- Na nowym stadionie Górnika nie byłem ze 20 lat - aż do meczu z Wisłą Płock w listopadzie! Kiedy odzyskałem wzrok, pojawiła się szansa wyjazdu na ligowy mecz dobrze grających Górników. To była inicjatywa Janka Urbana. Załatwił lożę VIP, więc w dobrych warunkach mogłem zobaczyć spotkanie. Podjechaliśmy na podziemny parking, potem windą na górę, do loży. Choć mam problemy z poruszaniem się, jakoś dałem radę. Mecz może nie był wielkim widowiskiem, ale przyjemnie było znowu być na stadionie – opowiada nam 12-krotny reprezentant Polski, który od lat przyjaźni się z Janem Urbanem.
Musi być na bieżąco
To obecny selekcjoner stał za transferem młodszego z braci Stańków (w piłkę z powodzeniem grali jego starsi bracie, Edward i Mirosław) do Osasuny latem 1993 roku. Urban w klubie z Pampeluny ma status gwiazdy, nie tylko ze względu na hat trick ustrzelony w starciu z Realem Madryt na Santiago Bernabeu 30 grudnia 1990 roku (Osasuna wygrała wtedy z Królewskimi 4:0!). Urban występował z wielkim powodzeniem w Osasunie w latach 1989-95. Staniek przez 2 lata. Mógł potem zostać w Hiszpanii, bo była propozycja z Rayo Vallecano, ale zdecydował się na powrót do Polski. Chciał ponownie grać w Górniku, ale z braku odzewu z klubu z Zabrza zdecydował się na Legię, z którą w sezonie 1995/96 zagrał w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
W trudnym dla siebie momencie Rysiek może liczyć na wsparcie kolegów z boiska. W czerwcu zagrali dla niego olimpijczycy z Barcelony w charytatywnym meczu w Chybiu, przyjechali z całej Europy. Cały czas ma kontakt z Janem Urbanem. – Dzwonił nawet zaraz po losowaniu mistrzostw świata. Teraz z żoną przysłał świąteczne życzenia. Poza tym muszę być na bieżąco,jak idzie Górnikowi i oglądać mecze, bo kiedy dzwoni, to pyta co sądzę o ich grze i jak wszystko oceniam – mówi z uśmiechem Ryszard Staniek.
Michał Zichlarz
Pomoc dla Ryśka
Na portalu zrzutka.pl jest profil dotyczący pomocy dla Ryszarda Stańka. Można tam wpłacać dowolne sumy na pomoc dla 12-krotnego reprezentanta Polski. „Pomoc dla Ryśka Stańka – rehabilitacja i leczenie” – link pod adresem: https://zrzutka.pl/tev7nt#
