Scheffler w transie

Scottie Scheffler powiększa przewagę w Irlandii Północnej. O zwycięstwo w klubowych mistrzostwach Polski zawalczą drużyny z Wrocławia i Sobieni.

Royal Portrush zachwyca widokami. Fot. Facebook The Open

Jeśli ktoś łudził się, że Scottie Scheffler w sobotę mógł mieć chwile słabości w zjawiskowym Royal Portrush Golf Club, mylił się. Wnikliwie się tej kwestii przyglądając, miłościwie nam panujący numer jeden światowego golfa grał jak z nut. Po prostu był bezbłędny. Przystępując do trzeciej rundy ze skromnym uderzeniem przewagi, na koniec dnia powiększył ją do czterech oczek. Po drodze bezlitośnie wtoczył eagle’a, dwa birdie i 15 parów. Statystyki są dość ponure dla jego rywali i ewentualnych alternatywnych pretendentów do zwycięstwa w 153. The Open. Dwukrotny mistrz Masters i tegoroczny triumfator PGA Championship zwyciężał ostatnie 10 razy, prowadząc po 54 dołkach. Jakby tego było mało to jego największa 54-dołkowa przewaga w Szlemach! Na tegorocznym PGA Championship i na Masters w 2022 roku wynosiła ona 3 uderzenia. Jak żyć!?

„Po prostu staram się działać, a nie za dużo analizować” – powiedział tym swoim  charakterystycznym, niepokojąco spokojnym i nieco beznamiętnym tonem. „Czuję, że jak dotąd postępuję właściwie i z niecierpliwością czekam na wyzwanie jutra”.

Na drugie miejsce z trzeciego awansował dla odmiany istny wulkan emocji, zwłaszcza w kluczowych momentach - Chińczyk Haotong Li, który zapisał się w historii PGA Championship w 2020 roku, prowadząc tam po 36 dołkach, jako pierwszy zawodnik z Chin - lider w turnieju wielkoszlemowym. Zakończył wtedy wszystko na miejscu siedemnastym. Jednak Jego najlepszy występ w Majorze miał miejsce trzy lata wcześniej, właśnie w The Open, zajmując w angielskim Royal Birkdale trzecią pozycję. Li uzyskał wtedy 63 uderzenia w rundzie finałowej! Wynik ten pobił wszelkie rekordy chińskich graczy w turniejach wielkoszlemowych. Wcześniej Liang Wenchong uzyskał wynik 64 w trzeciej rundzie PGA Championship w 2010 roku, finiszując tam na ósmym miejscu.

Na trzecią pozycję z drugiej spadł Anglik Matt Fitzpatrick. Czwarte miejsce dzielą: zwycięzca wszystkich czterech turniejów wielkoszlemowych – Rory McIlroy, świeżutki i niespodziewany mistrz Scottish Open - Chris Gotterup, weteran przeżywający drugą młodość – Harris English i ostatnia nadzieja LIV Golf – Anglik o absolutnie nieokiełznanym języku - Tyrrell Hatton. Samodzielne ósme miejsce okupuje obrońca tytułu sprzed roku - Xander Schauffele, który po skromnych 66 uderzeniach awansował aż o 9 pozycji.

Rory wykręcił w sobotę ten sam rezultat co Xander. „Scottie jest… to jest nieuniknione” – powiedział o Amerykaninie i swoich szansach, grający u siebie Rory. „Nawet jeśli nie ma swojej najlepszej gry, stał się zawodnikiem kompletnym. Tak, jutro będzie ciężko go dogonić, jeśli będzie grał tak, jak gra. Ale jeśli uda mi się jutro wyjść na pole, zacząć podobnie jak dzisiaj i rozruszać publiczność… nigdy nic nie wiadomo”.

W finałowej niedzielnej grupie pomaszerują razem Scheffler i Li. Przed nimi wyjdą w pole lokalni ulubieńcy publiczności: „Rors” i „Fitzy”. Na pewno będzie ciekawie, przynajmniej w walce o drugie miejsce. Losy Claret Jug też wcale nie są jeszcze przesądzone. Cuda przecież czasami się zdarzają.

Finałowa transmisja od 10.00 w Polsacie Sport Premium 3.

W niedzielnym finale Gloria Hotels Klubowe Mistrzostwa Polski Mężczyzn by Ventus Exclusive zmierzą się Wrocław Golf Club i gospodarze – Sobienie Królewskie. W półfinałach Kalinowe Pola uległy dość zaskakująco Wrocławiowi 2:3, a gospodarze przekonująco pokonali Tokary 3.5:1.5. Poza finałem i meczem o trzecie miejsce w niedzielę trwać będą też zacięte boje o kolejne 16 miejsc i uniknięcie trzech pozycji spadkowych.

Kasia Nieciak

WYNIIKI THE OPEN

WYNIKI KLUBOWYCH MP



Scottie wkracza do historii golfa. Fot. Facebook The Open Championship