Sanok potrafi strzelać!
HOKEJ
Sanoczanie mogli stawić Katowiczanom czoła tylko w walce wręcz. W grze w hokeja byli wyraźnie słabsi. Fot. Press Focus
Jednostronne widowisko w Katowicach. Wygrana gospodarzy, którzy wrócili na ligowe lodowiska po występie w finale Pucharu Kontynentalnego w Nottingham (czwarte miejsce), mogła być jeszcze okazalsza, ale na samym początku (2:23) Mateusz Michalski nie wykorzystał rzutu karnego. Goście i tak jednak pojechali do domu usatysfakcjonowani: strzelili GieKSie aż dwa gole, choć w trzech wcześniejszych meczach w tym sezonie nie zdołali ani razu pokonać katowickiej defensywy.
(DaL)
◼ GKS Katowice – STS Sanok 7:2 (3:0, 3:1, 1:1)
1:0 – Maciaś – Koivusaari (5:17), 2:0 – Pasiut (12:48), 3:0 – Anderson – Fraszko – Wronka (16:54), 4:0 – Mcnulty – Jo. Hofman – Monto (21:17), 5:0 – Chodor – Fraszko – Dupuy (28:09), 5:1 – Wawrzkiewicz – Huhdanpaa – Bieda (34:14), 6:1 – Pasiut – Jo. Hofman – Wronka (37:21, w przewadze), 6:2 - Nikołajewicz – K. Bukowski – J. Bukowski (43:29, w przewadze), 7:2 – Ja. Hofman – Dawid (52:13)
Sędziowali: Marcin Polak i Paweł Bajon – Dawid Kubiszewski i Oliwier Kasperek. Widzów 1242.
KATOWICE: Eliasson; Runesson – Lundegard, Varttinen – Verveda (2), Chodor – Hoffman, Maciaś – Ja. Hofman; Bepierszcz – Pasiut – Fraszko, Dupuy – Anderson – Wronka, Mcnulty – Monto – Jo. Hofman, Michalski – Dawid – Koivusaari. Trener Jacek PŁACHTA.
SANOK: Buczek (22. Świderski); Bieda – Sitnik, Lahteenmaki (2) – Wilczok, Lizatović – Niemczyk, Koczera; Sterbenz – Nikołajewicz – K. Bukowski, J. Bukowski – Tomiczek – Filipek, Prokurat – Sienkiewicz – Kowalczuk, Huhdanpaa – Wawrzkiewicz. Trener Bogusław RĄPAŁA.
Kary: Katowice – 2 min, Sanok – 2 min.
