Samobójcza specjalizacja
Cassio już w drugim meczu z rzędu wpakował piłkę do swojej bramki, pieczętując porażkę Odry
Nie ma szczęścia brazylijski defensor opolan. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
Patrząc na miejsca w tabeli zajmowane przez Pogoń i Odrę, można poniedziałkowy mecz w Pruszkowie podsumować słowami: gospodarze, walczący o pozycję wicelidera, pokonali pierwszoligowego średniaka. Pogoń rzeczywiście wygrała z Odrą, ale…
Wbrew pozorom to nie gospodarze dyktowali warunki gry. Ba, w pierwszej połowie goście rozgrywali piłkę oraz atakowali grodziszczan już na ich połowie, a drużyna Piotra Stokowca nastawiła się na kontry i... w 14 min mogła się cieszyć. Długie zagranie z obrony na prawe skrzydło sprawiło, że Oliwier Olewiński wdarł się w pole karne przeciwników i wypracował okazję strzelecką Kacprowi Łosiowi. Wprawdzie Mateusz Abramowicz zdołał odbić piłkę, ale nie na tyle skutecznie, żeby zażegnać niebezpieczeństwo. Wręcz przeciwnie. Odbita przez bramkarza, stała się łatwym łupem dla Rafała Adamskiego, który praktycznie z linii bramkowej dopełnił formalności.
Podopieczni Jarosława Skrobacza po stracie gola jeszcze mocniej zaatakowali i Paweł Kieszek w bramce Pogoni miał pełne ręce roboty. To głównie dzięki doświadczonemu bramkarzowi faworyci zachowali czyste konto do 45 min, ale i tak schodzili na przerwę z remisem. W doliczonym czasie pierwszej połowy, po dośrodkowaniu Adama Chrzanowskiego, Adrian Purzycki wolejem z 6 metrów sprawił, że dobra gra opolan została nagrodzona.
Po przerwie mecz był ciekawy i obaj bramkarze mogli się wykazać, ale szczęście uśmiechnęło się do Pogoni. W ostatnich sekundach spotkania, gdy już wydawało się, że Odra przedłuży serię spotkań bez porażki do ośmiu, Łoś dośrodkował z rzutu wolnego, a Cassio tak niefortunnie musnął futbolówkę głową, że pokonał Abramowicza. Jeżeli dodamy, że 6 dni wcześniej, w meczu 1/16 finału Pucharu Polski dobrze grający Brazylijczyk również główką wpakował piłkę do swojej bramki, stawiając pieczęć na awansie Piasta Gliwice, to okaże się, że wychowanek Internacional Porto Alegre „wyspecjalizował się” w samobójczych trafieniach.
Jerzy Dusik
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Odra Opole 2:1 (1:1)
1:0 – Adamski, 14 min, 1:1 – Purzycki, 45+2 min, 2:1 – Cassio, 90+2 min (samobójcza, głową)
POGOŃ: Kieszek – Noiszewski, Gajgier, Farbiszewski – Olewiński (77. Baranowski), Łoś, Staniszewski (85. Jaroń), Konstantyn (85. Kargulewicz) – Jędrasik (69. Lis), Adamski, Szczepaniak (77. Gieroba). Trener Piotr STOKOWIEC.
ODRA: Abramowicz – Kendzia, Cassio, Chrzanowski – Spychała (64. Milosz), Purzycki, Lucas Ramos, Szkliński (64. Mida) – Perez (72. Kobusiński), Przybyłko (72. Muratović), Przikryl. Trener Jarosław SKROBACZ.
Sędziował Damian Krumplewski (Olsztyn). Widzów 700. Żółte kartki: Łoś. Gieroba – Spychała, Cassio, Kobusiński, Purzycki, Szrek.
