Sam jeszcze nie wie

Ariel Mosór (z lewej) dobrze czuje się w Gliwicach, ale… może odejść zimą lub latem z Piasta. Fot. Łukasz Sobala / PressFocus
Sam jeszcze nie wie
Ariel Mosór od wielu okienek wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów i nie inaczej będzie tej zimy. Piast sprzeda obrońcę jedynie za konkretne pieniądze, a sam zawodnik na siłę nie chce odchodzić.
W przeszłości były konkretne oferty z Turcji. Tego lata długo „w grze” było norweskie Molde, które gra w europejskich pucharach, a wiosną będzie rywalem… Legii Warszawa w Lidze Konferencji Europy. Władze Piasta uzgodniły nawet kwotę transferu (ok. 2 mln euro + bonusy), ale Ariel po rozmowie ze swoim tatą, Piotrem Mosórem, byłym piłkarzem Legii czy Ruchu, postanowił odrzucić tę ofertę.
Klauzula do aktywacji
Mosór, który jest młodzieżowym reprezentantem Polski ma za sobą bardzo dobrą rundę pod względem indywidualnym. Rozegrał niemal trzydzieści spotkań licząc z młodzieżówką i zwrócił na siebie uwagę wielu klubów. Nie wiadomo jednak, czy podczas zimowego okienka transferowego oferty będą rozważane przez klub, czy dopiero po sezonie. Co prawda kontrakt Mosóra z Piastem obowiązuje do lata 2024 roku, ale… – Mam umowę do końca czerwca 2024 roku z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Klub ma taką możliwość po swojej stronie i jestem przekonany, że się na to zdecyduje – przyznał Ariel Mosór w rozmowie z sport.tvp.pl. Dla Piasta może to być najważniejszy ruch, bo nie straci piłkarza za darmo po sezonie i niemal zapewni sobie przypływ – jakże potrzebnej w klubowym budżecie – gotówki.
Rozwinął się w Gliwicach
Sam środkowy defensor nie ukrywa, że prędzej czy później chciałby spróbować sił za granicą, ale nie jest zdesperowany i nie zgodzi się na pierwszą lepszą ofertę. Mosór chwali sobie pracę z trenerem Aleksandarem Vukoviciem i bardzo dobrze czuje się w klubie z Okrzei. – Przez te pół roku bardzo się rozwinąłem przy sztabie trenera Vukovicia. Na każdym kroku bardzo mi pomagają. Tu się mocno rozwinąłem i wiele zawdzięczam Piastowi. Nie chcę na siłę zmieniać klubu, żeby potem się okazało, że nie będę miał szans na grę i trzeba będzie wrócić do Polski. Chcę iść do przodu małymi krokami, żeby po prostu się rozwijać, a nie na siłę zmieniać klub, żeby tylko wyjechać z Polski – dodał w rozmowie 20-latek.
Jest konkurencja
Transfer Mosóra z Legii do Piasta był strzałem w dziesiątkę dla piłkarza, jak i dla klubu. Trener Waldemar Fornalik wprowadził go do drużyny, a młody stoper systematycznie się rozwija, co widać odkąd szkoleniowcem gliwiczan jest Vuković. 20-latek ma już na swoim koncie 79 meczów w barwach Piasta, trzy strzelone gole i trzy asysty. Obecnie Mosór tworzy z Jakubem Czerwińskim jeden z najlepszych duetów środkowych obrońców w ekstraklasie. Jego ewentualne odejście nie będzie jednak oznaczało katastrofy dla Piasta, bo do formy sprzed kontuzji wrócił Słowak Tomas Huk, a w odwodzie jest też Hiszpan Miguel Munoz.
(KRIS)
