Sabalenka znalazła lepszą

Sensacja w Madrycie – liderka światowego rankingu przegrała w ćwierćfinale z 32. w hierarchii Hailey Baptiste. Iga Świątek rozpoczyna treningi przed przyszłotygodniowym „tysięcznikiem” na Foro Italico.

Aryna Sabalenka przegrała po raz drugi w tym roku i nie obroni tytułu w Madrycie. Fot. PAP/EPA

TENIS

Impreza w stolicy Włoch rozpocznie się 5 maja. Oprócz Świątek, która w poniedziałek wróci na pozycję numer 3 w rankingu, w Rzymie wystąpią także Magdalena Fręch (38. WTA), Magda Linette (57.), a do głównej drabinki przez dwustopniowe kwalifikacje spróbuje się dostać Maja Chwalińska (118.).

Świątek do stolicy Włoch przybyć miała we wtorek wieczorem i już następnego dnia ma rozpocząć oficjalne treningi na obiekcie, gdzie triumfowała w latach 2021-22 i 2024.

Polka w poniedziałek poinformowała, że wróciła już do zdrowia po wirusie, który zaatakował ją podczas turnieju WTA 1000 w Madrycie. Z powodu dolegliwości czwarta rakieta światowym rankingu musiała skreczować w meczu trzeciej rundy z Amerykanką Ann Li - tłumaczyła, że z powodu wirusa czuła się kompletnie pozbawiona energii i miała lekkie zawroty głowy.

Obroniła 6 meczboli

Tymczasem rywalizacja w Mutua Madrid Open obfituje w sensacje. Największą sprawiła we wtorek wieczorem  Hailey Baptiste. Dopiero 32. w rankingu Amerykanka wyrzuciła z turnieju w ćwierćfinale broniącą tytułu światową liderkę Arynę Sabalenkę. W trzecim secie przy stanie 4:5 24-letnia tenisistka z Waszyngtonu obroniła pięć piłek meczowych, a potem w tie-breaku jeszcze jedną. Sama zaś wykorzystała pierwszą i mogła świętować. To dopiero druga porażka Sabalenki w tym sezonie – pierwszą poniosła w finale Australian Open z Jeleną Rybakiną. O finał Baptiste zagra z Mirrą Andriejewą – 9. na świecie Rosjanka odprawiła Kanadyjkę Leylah Fernandez (25.) 7:6 (7-1), 6:3.

Sabalenka i Andriejewa były jedynymi tenisistkami z Top 10 w ćwierćfinałach. To były m.in. za wysokie progi dla drugiej w rankingu Rybakiny. Reprezentantka Kazachstanu w 1/8 finału przegrała z Anastazją Potapową (56.), Rosjanką od tego sezonu reprezentująca Austrię 6:7 (8-10), 4:6.

Był Rafa, jest Rafa

W ATP Masters 1000 na kortach Caja Magica gospodarzom pustkę po Rafaelu Nadalu i Carlosie Alcarazie – wicelider rankingu wycofał się z rywalizacji z powodu kontuzji nadgarstka, nie zagra także w Rzymie i w Rolandzie Garrosie – wypełnia rewelacyjny 19-latek, Rafael Jodar. Rodowity Madrytczyk (42. ATP) pokonał już czterech rywali, we wtorek zdeklasował Czecha Vita Koprivę 7:5, 6:0, i w ćwierćfinale stanie naprzeciw najlepszego na świecie Włocha Jannika Sinnera. W czołowej ósemce jest także broniący tytułu Casper Ruud – Norweg po pasjonującym spotkaniu i trzech tie-breakach pokonał Greka Stefanosa Tsitsipasa 6:7 (4-7), 7:6 (7-2), 7:6 (7-3).

(ToM)

„Hubi” zwycięski

Udanie występ w challengerze ATP 175 na kortach ziemnych w Cagliari rozpoczął Hubert Hurkacz (63. ATP). Przygotowujący się do „tysięcznika” w Rzymie Polak pokonał w 1. rundzie Zachary'ego Svajdę (88.) 6:2, 7:6 (10-8). W drugim secie „Hubi” przegrywał już z Amerykaninem 1:4, ale ostatecznie po emocjonującym tie-breaku zszedł z kortu jako zwycięzca, kończąc mecz 11. asem serwisowym (rywal nie zanotował żadnego). O ćwierćfinał powalczy w czwartek ze zwycięzcą meczu Emilio Nava (116., USA) - Damir Dzumhur (84., Bośnia i Hercegowina). Impreza jest mocno obsadzona, z „jedynką” występuje Argentyńczyk Mariano Navone (45.).

Linda w Wiesbaden

Linda Klimovicova (160. WTA) - po udanym starcie w zawodach WTA 125 w Oeiras w Portugalii, gdzie dotarła do półfinału - zdecydowała się na podróż do Niemiec i grę w turnieju ITF W100 na kortach ziemnych w Wiesbaden (z pulą nagród 100 tys. dolarów). Impreza w Niemczech jest świetnie obsadzona i spora grupa dobrych tenisistek musiała przebijać się przez eliminacje, w tym pierwsza rywalka reprezentantki Polski, Ormianka Elina Awanesjan (324.), która przed rokiem zajmowała 36. lokatę na świecie.