Run na napastników

Miejsca w drafcie, zdaniem dziennikarskich ekspertów, zostały już rozdane.

Matthew Schaefer ma niebawem zostać nowym zawodnikiem New York Islanders. Fot. Eliteprospects

NHL 

Tydzień po planowanym ostatnim meczu finału Pucharu Stanleya, 27 czerwca, w Peacock Theater w Los Angeles odbędzie się 1. runda draftu. 16 zespołów, które nie zakwalifikowały się do play offu, wzięło udział w loterii draftu 5 maja. Szczęście uśmiechnęło się do New York Islanders i ta drużyna otrzymała nr 1. Kolejne przypadły San Jose, Chicago i Utah. Pozostałe drużyny zostały uporządkowane na podstawie klasyfikacji sezonu regularnego. Z kolei kolejnych 12, które przegrały w pierwszych dwóch rundach play offu, zostało umieszczonych na miejscach 17-28. 29. miejsce otrzymała Carolina, a kolejne Dallas - są to zespoły, które przegrały finały konferencji.

Adam Kimelman i Mike G. Morreale, dziennikarscy eksperci NHL, przewidują, że nie należy spodziewać się niespodzianek, wszak najważniejsze wybory można z góry przewidzieć. Matthew Schaefer, 17-letni obrońca Erie z Ontario Hockey League, może być pewny, że zostanie wybrany przez Wyspiarzy z nr 1. On ma przed sobą wspaniałą karierę, bowiem świetnie się porusza na łyżwach, posiada znakomity przegląd sytuacji oraz potrafi dobrze wywiązywać się z zadań defensywnych, jak i ofensywnych. Podczas grudniowych mistrzostw świata juniorów załamał obojczyk i długo się leczył, ale w poprzednim miesiącu pojawił się na testach i zaprezentował się na nich z jak najlepszej strony.

San Jose, zdaniem ekspertów, zdecyduje się na środkowego napastnika Michaela Misę z Saginaw (OHL). Ten niezwykle skuteczny 18-latek ze względu na umiejętności jest porównywany do legendarnego Johna Tavaresa (Toronto) i nawet w najtrudniejszych sytuacjach potrafi podejmować odważne i trafne decyzje.

Z kolei 18-letni Anton Frondell, środkowy szwedzkiego Allsvenskan Djurgarden (drugi poziom rozgrywkowy), ma trafić do Chicago Blackhawks. Mimo młodego wieku nie stroni od ostrych starć i pomógł swojej drużynie awansować do Swedish Hockey League (ekstraklasa). Podczas testów przekonał wszystkich, że jest świetnie przygotowany pod względem motorycznym. Już zyskał przydomek „wojskowy czołg”, a zespół Chicago właśnie tego typu zawodników poszukuje, bo chce nawiązać do dawnej świetności.

Caleb Desnoyers, środkowy napastnik Monctonu z Quebec Maritimes Junior Hockey League, podczas play offu był najskuteczniejszy (30 pkt, 9 goli i 21 asyst) i ma trafić do Utah Mammoth. Szefowie Utah są niezwykle aktywni w poszukiwaniu młodych, zadziornych i perspektywicznych zawodników.

Zespoły z wysokimi numerami w drafcie szukają głównie napastników, ale nr 1 przypadnie jednak obrońcy. Kolejnym ma być 18-letni Czech Radim Mrtka (Seattle Thunderbirds, WHL), defensor obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi (197 cm, 99 kg), który ma trafić do Seattle Kraken. Na liście kandydatów do gry w NHL jest kilku Szwedów oraz Rosjan, jednak dominują gracze z Kanady i USA. 

(ws)