Rozgrzewka z Austriakami

Długa i wyboista droga do finałów mistrzostw świata zaczyna się w piątek w Gdyni. Pierwszy rywal nie powinien sprawić kłopotów Biało-czerwonym.

Na zgrupowaniu w Gdyni wszyscy mocno pracowali. Pierwszy sprawdzian w piątek z Austriakami. Fot. Facebook Kosz Kadra

ELIMINACJE MISTRZOSTW ŚWIATA

Życie nie znosi próżni. Od zakończenia EuroBasketu minęły ponad dwa miesiące. Pora na kolejne koszykarskie wydarzenie. Ruszają eliminacje do mistrzostw świata, które za dwa lata odbędą się w Katarze. PZKosz zdecydował, że kadra przenosi się na północ i swoje najbliższe mecze będzie rozgrywać w Gdyni.

Na początek Austriacy. Wydaje się, że to znakomity rywal na rozgrzewkę. Reprezentacja tego kraju zajmuje odległe 67. miejsce w światowym rankingu. Portal FIBA zamieścił wykaz meczów o punkty między Polakami i Austriakami - jest bardzo korzystny dla Biało-czerwonych, którzy po wojnie na osiem spotkań wygrali siedem. Jedyna wpadka zdarzyła się 11 lat temu, gdy przegraliśmy w Schwechat 81:83 w kwalifikacjach EuroBasketu. Po raz ostatni graliśmy z Austriakami w niedawnych w prekwalifikacjach ME 2025, dwukrotnie wtedy wygraliśmy (91:55 na wyjeździe oraz 87:72 w meczu otwarcia Arena Sosnowiec).

Austriacy to absolutni europejscy outsiderzy, po raz ostatni w mistrzostwach Europy uczestniczyli blisko pół wieku temu (1977)!

W Gdyni nasza drużyna będzie zdecydowanym faworytem. Jedyny znany austriacki koszykarz to Jakub Poetl, 30-latek, który gra na parkietach NBA w Toronto Raptors. W piątek na pewno się nie pojawi w Polsat Plus Arena. Ten mecz będzie debiutem nowego trenera Austriaków - Chorwat Aramis Naglić objął stery kadry przed kilku tygodniami. - Uwielbiam prostą, szybką koszykówkę i fizyczny styl gry. To właśnie chcę wnieść na boisko z moim zespołem - zapowiedział zaraz po wyborze. Naglić to znany przed laty zawodnik, srebrny medalista igrzysk w Barcelonie (1992), w finale przeciw Dream Teamowi zdobył 2 punkty. - Naszym celem w nadchodzącym „okienku” jest sprawdzenie naszej pozycji – zwłaszcza w porównaniu z dwoma czołowymi reprezentacjami, które tego lata zaprezentowały się znakomicie na mistrzostwach Europy. Dla naszych zawodników rywalizacja z takimi przeciwnikami to doskonała okazja do zaprezentowania swoich umiejętności. Chcę, żebyśmy grali zespołowo, dobrze się bawili – a wtedy będziemy zadowoleni z naszych występów. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia pracy z drużyną” – dodał Naglić.

Polacy trenują w Gdyni od poniedziałku. Trener Igor Milicić na początku zgrupowania wygłosił płomienną mowę do zawodników. - Chcę, abyście byli przygotowani na to, że idziemy po coś dużego. Nie ma możliwości, że się rozluźnimy. Albo bierzemy to albo giniemy! Taką mentalność chcę widzieć. Wiem, że to nie jest łatwe, ale tak to wygląda. Doceniam to, co dokonaliśmy do tej pory, ale musimy o tym zapomnieć. Musimy mieć pewność, że możemy zrobić kolejne duże rzeczy. Musimy przy tym pamiętać, co przed nami i jak do tego właściwie podejść - zaapelował szkoleniowiec.

Wszystko wskazuje na to, że w piątek w pierwszej piątce na boisku pojawi się Jerrick Harding. Szansę na debiut ma też Błażej Kulikowski, który w ostatniej chwili pojawił się na zgrupowaniu jako zastępstwo za kontuzjowanego Andrzeja Plutę. W kadrze brakuje też Jordana Loyda oraz Aleksandra Balcerowskiego.

Początek meczu o 20.45.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się