Rollercoaster po radomsku

Kibice Radomiaka mieli jesienią huśtawkę nastrojów.

Kibice Radomiaka wierzą w jego potęgę. Fot. Kacper Pacocha / PressFocus

7. RADOMIAK RADOM

Ściągnięcie w trakcie sezonu znanego z kontrowersyjnych zachowań trenera Goncalo Feio było - patrząc jedynie na aspekty sportowe - było dobrym ruchem - zwłaszcza, gdy ma się w kadrze dziesięciu graczy mówiących po portugalsku z pięciu krajów i trzech kontynentów (Portugalia, Brazylia, Angola, Wyspy Zielonego Przylądka, Gwinea-Bissau). Lepiej więc aby szkoleniowiec też mówił tym językiem, bo lepiej do nich trafi, to oczywiste. Mają ci piłkarze większy lub mniejszy wkład w grę i wyniki zespołu, ale bez kilku trudno wyobrazić sobie Radomiaka. Choćby Angolczyk Capita Capemba, którego decyzję o pozostaniu w klubie fani przyjęli z radością i ulgą. Maurides to dla wielu wręcz najlepiej obecnie grający głową piłkarz w polskiej ekstraklasie. 

A za trenerem Feio przemawia kilka statystyk: za jego kadencji, która trwała przecież zaledwie pięć kolejek, Radomiak uzyskał 38 procent wszystkich zdobytych w tym sezonie punktów. Weźmy też pod lupę bilans bramkowy, mniej ważny, ale wiele mówiący. Jeszcze niedawno był znacząco ujemny. Teraz Radomiak jest pięć bramek do przodu. W efekcie na koniec roku jest... drugim najskuteczniejszym - po Lechii Gdańsk - klubem polskiej ekstraklasy! Lider z Płocka wbił o 14 goli mniej! Feio pokazał więc, że rozumie polską ekstraklasę, ma w niej niezbędne rozeznanie.

Inny znak czasów jest taki, że kolejnych graczy drużyna z  Radomia wypożyczała z... FC Porto (Romario Baro) i Manchesteru City (Josh Wilon-Esbrand). A polski wkład zawodniczy? Najbardziej można chwalić chyba bocznego obrońcę Jana Grzesika - potrzebnego z tyłu, widocznego z przodu. Wszechstronnego, bo potrafiącego się wyróżnić zarówno na lewej, jak i prawej stronie. Na tyle, że niektórzy przebąkiwali nawet, że Jan Urban mógłby spróbować go w reprezentacji Polski. W środku pola błyskotliwymi zagraniami potrafił się wyróżnić Rafał Wolski; ten piłkarz potrafił wręcz zachwycić pojedynczym zagraniem. Nieźle na bramce spisywał się Filip Majchrowicz, który wrócił z Górnika Zabrze. Dobrze bronił strzały z dystansu, na pewno jednak musi popracować nad grą na przedpolu, czasem w tym elemencie gry wyglądał, jakby się z choinki urwał. 

Przestępstwo na tle seksualnym?

Były też momenty trudne, wręcz zawstydzające. Choćby sprawa urodzonego w Gwinei Ibrahimy Camary. Po kilku miesiącach w zespole wybuchł skandal z jego udziałem. W poniedziałek 1 grudnia specjalny komunikat wydał Radomiak, w którym poinformował, że Camara został zawieszony w prawach zawodnika -  "w związku z pojawieniem się informacji wymagających wyjaśnienia przez właściwe organy. Nasz klub stanowczo potępia wszelkie zachowania naruszające obowiązujące prawo. Jednocześnie, do momentu zakończenia postępowania klub nie będzie komentował szczegółów ani odnosił się do spekulacji medialnych" – czytamy. Camara miał zostać zatrzymany i jest podejrzany o przestępstwo na tle seksualnym. Piłkarz zagrał w tym sezonie w 13 meczach PKO BP Ekstraklasy i zaliczył w nich jedną asystę. Czy jeszcze w niej zagra? Jeśli nie, jego buty najpewniej przejmie Michał Kaput. 

(pacz)

STRZELCY (35):

7. RADOMIAK RADOM (10. drużynowo - 1133 pkt)

Grzesik 105, Majchrowicz 95, Wolski 89, Maurides 80, Capita 78, Kingue 74, Ouattara 71, Dieguez 62, Lopes 60, Alves 56, Camara 47, Balde 46, Tapsoba 46, Kaput 43, Blasco 36, Baro 35, Pedro 35, Donis 22, Jordao 22, Cichocki 16, Depu 10, Wilson-Esbrand 5, Golubickas, Leandro.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się