Robiła fajne rzeczy. I... przegrywała
Iga Świątek wróciła na kort i w Shenzhen broniła barw „Teamu Europa” w starciu z „Drużyną Świata”.
Iga Świątek na kolacji z pozostałymi uczestnikami turnieju... Fot. instagram.com/iga.swiatek
World Tennis Continental Cup to turniej pokazowy, za który nie przyznaje się punktów WTA czy ATP. Nie oznacza to, że rywalizacji na korcie nie było, parę trzysetowych (choć decydujący set grany był w formie super tie-breaka) potyczek chińscy widzowie zobaczyli. Tym niemniej sama impreza dać miała zawodnikom przede wszystkim nieco „funu”.
I pewnie dała – nawet jeżeli socialmediowe wpisy Igi Świątek potratujemy li tylko marketingowo. „Robimy tu fajne rzeczy na World Tennis Continental Cup” - napisała raszynianka na instagramie, oznaczając profil organizatora turnieju. I opatrzyła te słowa nie tylko uśmiechniętą fotką z uroczystego przyjęcia dla uczestników, ale też z sobotniego spotkania na korcie z Xinyu Wang, choć w tym przypadku akurat do śmiechu jej być nie powinno.
Cała potyczka trwała 70 minut, a sklasyfikowana na 57. miejscu rankingu WTA rywalka wygrała łatwo 6:2, 6:3. W obu setach Chinka dwukrotnie przełamywała serwis Świątek. Było to o tyle zaskakujące, że wcześniejszy jedyny mecz obu zawodniczek był zupełnie bez historii: w 1/16 finału French Open w 2023 roku Polka zwyciężyła 6:0, 6:0. Na usprawiedliwienie naszej rodaczki trzeba jednak przypomnieć, że miała ledwie paręnaście godzin na odpoczynek między bojami z Jeleną Rybakiną i Wang.
Na oddech przed niedzielnym meczem mikstowym Świątek miała już nieco więcej czasu. Warto jednak pamiętać, że nasza rakieta nr 1 sporadycznie wychodzi na kort w parze – czy to deblowej, czy mikstowej właśnie. Jej partnerem w Shenzhen był Valentin Vacherot, który w singlowej części turnieju przegrał w trzech setach z Andriejem Rublowem, ale pokonał Zhizhena Zhanga. Polka i Monakijczyk nie dali jednak rady parze kazachsko-rosyjskiej, Rybakina-Rublow. W ten sposób Rublow został jedynym uczestnikiem World Tennis Continental Cup, który wygrał wszystkie swoje mecze. Na koniec bowiem odprawił z kwitkiem Włocha Flavio Cobollego, choć w maju 2025 przegrał z nim w finale turnieju ATP 500 w Hamburgu. Dzięki temu mecz Europa – Świat wygrał ten drugi zespół.
Świątek – mając w perspektywie start w wielkoszlemowym Australian Open (17 stycznia–1 lutego) – prosto z Chin poleci na antypody, gdzie 2 stycznia rozpocznie się turniej drużyn mieszanych United Cup (dwa single i mikst). Reprezentacja Polski - w składzie Iga Świątek, Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Hubert Hurkacz, Daniel Michalski i Jan Zieliński - trafiła do grupy F w Sydney. 5 stycznia (od 7.30 czasu polskiego) Biało-czerwoni zmierzą się z Niemcami. Drugi mecz (w nocy z 6 na 7 stycznia, 0.30 czasu polskiego) zagrają zaś z Holandią.
World Tennis Continental Cup
◾ Belinda Bencic (Szwajcaria/Europa) - Xinyu Wang (Chiny/Świat) 4:6, 6:2, 10-5◾ Iga Świątek (Europa) - Jelena Rybakina (Kazachstan/Świat) 6:3, 6:3
◾ Flavio Cobolli (Włochy/Europa) - Zhizhen Zhang (Chiny/Świat) 6:7, 3:6
◾ Świątek - Wang 2:6, 3:6
◾ Valentin Vacherot (Monako/Europa) - Andriej Rublow (Rosja/Świat) 6:2, 6:7, 7-10
◾ Bencic/Cobolli - Wang/Zhang 6:3, 7:6
◾ Vacherot - Zhang 6:3, 7:6
◾ Bencic - Rybakina 3:6, 4:6
◾ Świątek/Vacherot - Rybakina/Rublow 4:6, 4:6
◾ Cobolli – Rublow 3:6, 4:6
(DaL)
…i na korcie, w meczu z Xinyu Wang. Fot. instagram.com/iga.swiatek
