Rezerwowi w cenie

Jak mecz Zagłębie - Korona w Lubinie to… podział punktów. Tak też było i w piątek.

Martin Remacle (z prawej) - belgijski pomocnik był wyróżniającą się postacią meczu. Fot. PAP/Przemysław Karolczuk

Trzecia kolejka ekstraklasy stoi pod znakiem obchodów 81. rocznicy Powstania Warszawskiego. Mecze poprzedza hymn państwowy oraz minuta ciszy. Zaczęło się w Lubinie i będzie tak na innych stadionach.

Korona rozpoczęła spotkanie tak, jakby to ona była gospodarzem. Kielczanie przejęli inicjatywę, atakowali, częściej byli w posiadaniu piłki, a przede wszystkim oddali kilka celnych uderzeń na bramkę Dominika Hładuna. Do przerwy trzy, a jedenastka z Lubina… ani jednego. Wśród gości aktywny był Martine Remacle, którego strzały niepokoiły bramkarza lubinian. Szansę miał też kapitan Złocisto-krwistych Dawid Błanik, ale doświadczony golkiper nie dawał się zaskoczyć.

Miejscowi dopiero po dwóch kwadransach obudzili się i zaczęli cokolwiek konstruować z przodu. Okazję miał Filip Kocaba, ale jego rajdu nikt nie wykończył, starał się Kajetan Szmyt, ale były to próby indywidualne, które niewiele dawały.

Po przerwie drużyna Jacka Zielińskiego atakowała, a Zagłębie było zepchnięte do momentami głębokiej defensywy, ale obrona Miedziowych kierowana przez Michała Nalepę i Aleksa Ławniczaka spisywała się bez zarzutu. Tak było do 68 minuty, kiedy wymieniona dwójka dała się ograć rezerwowemu Korony Antoninowi Cortesowi i 25-letni napastnik z Malagi mógł się cieszyć z pierwszego trafienia w ekstraklasie.

Ten mecz był popisem rezerwowych. Zaraz po tym trafieniu Jakuba Budnicki stracił futbolówkę na rzecz Jakuba Sypka, który zagrał do Michallisa Kosidisa, a ten przytomnym uderzeniem trafił do siatki. Obaj ledwie kilka minut wcześniej pojawili się na murawie. W ostatnich minutach piłkę meczową na nodze miał Antonin, ale z kilku metrów przeniósł nad poprzeczką. Skończyło się na podziale punktów, piątym w ostatnich ośmiu meczach pomiędzy tymi drużynami w Lubinie. – Straciliśmy dwa punkty – skomentował piłkarz Korony Wiktor Długosz.

(zich)    

 OCENA MECZU ⭐

◼  Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:1 (0:0)

0:1 – Antonin, 68 min (bez asysty), 1:1 – Kosidis, 71 min (asysta Sypek)

ZAGŁĘBIE: Hładun 6 – Kłudka 5, Nalepa 6, Ławniczak 6, Yakuba 5 – Wdowiak 5 (66. Sypek 4), Dąbrowski 5, Kocaba 5, Radwański 5 (78. Mróz niesklas.), Szmyt 5 (66. Nowogoński 3) – Reguła 4 (66. Kosidis 5). Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Matysek, Dziewiatowski, Kolan, Lucić, Makowski, Michalski, Popielec, Woźniak.

KORONA: Dziekoński 5 – Budnicki 4, Sotiriou 5, Pięczek 5 – Matuszewski 5, Remacle 7 (88. Strzeboński niesklas.), Svetlin 5, Długosz 6 – Błanik 5, Davidović 4 (69. Niski 3), Nikołow 4 (46. Antonin 6). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mamla, Ciszek, Kamiński, Minuczyc, Smolarczyk, Zwoźny.

Sędziował Wojciech Myć (Lublin) – 7. Asystenci: Bartosz Heinig (Gdańsk) i Andrzej Zbytniewski (Lublin). Czas gry 95 min (45+50). Widzów 5032. Żółte kartki: Yakuba (62. faul), Sypek (66. faul) - Nikołow (41 faul), Błanik (90+4. faul).

 

MÓWIĄ LICZBY
ZAGŁĘBIE KORONA
46 posiadanie piłki 54
2 strzały celne 5
6  strzały niecelne 12
7  rzuty rożne 8
1  spalone 2
14  faule 18
2 żółte kartki  2