Reprezentacyjne wojaże
Komplet piłkarzy do dyspozycji przed arcyważnym meczem z Wisłą Płock trener Michal Gasparik będzie miał… 24 godziny przed starciem z Nafciarzami.
Za Kryspinem Szcześniakiem pobyt na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus
GÓRNIK ZABRZE
W Zabrzu już w piątek kolejny mecz na szczycie. Po Legii i Jagiellonii przyjeżdża sensacyjny beniaminek z Płocka, który w ligowych rozgrywkach spisuje się równie dobrze jak Górnik. Drużyna prowadzona od czerwca zeszłego roku przez Mariusza Misiurę traci ledwie trzy „oczka” do lidera, mając jeszcze w zanadrzu zaległe spotkanie (z Cracovią 4 grudnia). Na Stadionie im. Ernesta Pohla spotkają się drużyny, które w bieżących rozgrywkach tracą najmniej bramek. Zespół z Mazowsza ma ich na koncie ledwie 10, lider z Zabrza o cztery więcej.
Ważny debiut
Na razie Górnicy czekają na powroty wszystkich graczy, którzy byli powołani na mecze kilku reprezentacji. Przerwy nie miał przede wszystkim kapitan zespołu Erik Janża, który ze Słowenią walczył o miejsce w barażu eliminacji mistrzostw świata. Nie udało się. W Lublanie w sobotę Słoweńcy przegrali z Kosowem 0:2, które może być rywalem Biało-czerwonych w barażu 26 marca. W tym spotkaniu doświadczony obrońca zagrał w pierwszej połowie. Po przerwie zastąpił go Petar Stojanović z Legii, który w 8 minut złapał dwie żółte kartki i gospodarze grali w osłabieniu. Ze Szwecją Janża zagrał już po raz 29 w narodowych barwach. Drużyna Matjaża Keka prowadziła, żeby stracić gola w końcówce i zremisować 1:1. Rozgrywki w grupie B skończyła z czterema punktami za Szwajcarią, Kosowem, a przed Szwecją.
Debiut w narodowych barwach zaliczył podczas reprezentacyjnej przerwy Patrik Hellebrand. Jeden z liderów Górnika i czołowych pomocników na ekstraklasowych boiskach, zadebiutował tydzień temu w Karwinie w meczu towarzyskim z San Marino (1:0). Na boisku przebywał 63 minuty, po czym zmienił go lider czeskiej kadry Patrik Schick. W poniedziałek w wygranym 6:0 meczu z Gibraltarem o punkty całe spotkanie przesiedział na ławce, w jego miejsce na środku pomocy wystąpił Michal Beran, którego latem Sigma Ołomuniec kupiła z Jablonca aż za 3 mln euro, co jest rekordem w czeskiej ligowej piłce. Ważne, że pomocnik Górnika ma za sobą debiut i że trener Jaroslav Kostl widzi go w swoim zespole. Czesi, tak jak my, czekają na losowanie marcowych barażów.
Trzeci z piłkarzy powołanych do dorosłej reprezentacji - sensacyjny - Kryspin Szcześniak mecze w eliminacjach MŚ z Holandią i z Maltą przesiedział na ławce. Na miejscu mógł się jednak przyjrzeć najlepszym. Teraz pora, żeby regularnie grał w Górniku.
Młodzieżowcy w cenie
Do Zabrza z meczów międzypaństwowych, tyle że młodzieżowych, wracają też Marcel Łubik oraz Lukas Ambros. Młody golkiper lidera, na którego ostatnio spłynęła fala krytyki po zawalonych golach w ligowych starciach z Arką i z Zagłębiem w Lubinie, nie zawiódł w kadrze do lat 21. Za nim dobry mecz z Włochami (2:1) i czyste konto we wtorkowej rywalizacji w Bitoli z Macedonią Północną (1:0). Roszady między słupkami w bramce Górnika nie należy oczekiwać. Zresztą nie byłaby ona wskazana. Warto dalej stawiać na 21-latka. Polacy są w eliminacjach obok Hiszpanów, Anglików, Greków i Norwegów jedynymi, którzy wygrali wszystkie mecze. Z tym że pierwsze trzy reprezentacje mają po pięć zwycięstw, Skandynawowie zaś ledwie trzy - a nasi młodzieżowcy zwyciężali aż 6-krotnie!
W grupie B o awans walczą Czesi. Na razie są na trzecim miejscu z 10 punktami, za Portugalią (13) i Szkocją (10). Ambros zagrał w towarzyskiej grze w ostatni piątek z Serbią (1:2), kiedy pojawił się na boisku po godzinie, i w ważnej grze o punkty z liderującą Portugalią. Wtorkowe spotkanie w Hradec Kralove skończyło się rezultatem 0:0, a „Ambro” na boisku przebywał do 73 minuty. W Zabrzu trener Gasparik liczy na jego dobrą grę w piątek. Na razie liczbowy bilans młodego Czecha w Górniku to cztery asysty w lidze i bramka w pucharowej grze z Arką.
Michał Zichlarz
