Reprezentacja w grze

KOMENTARZ „SPORTU” - Michał Zichlarz

Trwają zimowe igrzyska olimpijskie, rozpoczęła się 21. kolejka ekstraklasy, za kilka dni emocje w europejskich pucharach, ale z tyłu głowy mamy cały czas biało-czerwoną reprezentację. Za niewiele ponad miesiąc będziemy już żyli tym, co wydarzy się w marcowych spotkaniach barażowych o amerykański mundial.

Przypomnijmy, znamy już 42 reprezentacje, które w czerwcu i lipcu zagrają na 23. mistrzostwach świata na stadionach Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady. 22 reprezentacje walczą jeszcze w barażach, w czterech europejskich ścieżkach i dwóch interkontynentalnych. My najpierw rywalizujemy z Albanią 26 marca w Warszawie, a jak wygramy – wszyscy mamy nadzieję że tak będzie, innego scenariusza nie bierzemy pod uwagę – to czeka nas rywalizacja ze zwycięzcą z pary Ukraina – Szwecja. 31 marca zagramy albo w Valencii, albo w Sztokholmie. I oby był to mecz o awans do finałów mistrzostw świata, a nie towarzyskie granie (przegrani w półfinałach zagrają ze sobą sparing).

Już powoli żyjemy tym, co będzie za parę tygodni, ewentualnymi powołaniami selekcjonera Jana Urbana. Piłka mimo igrzysk cały czas jest w grze. Nasi reprezentanci, ci kluczowi, jak Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Matty Cash, Jakub Kamiński czy Kamil Grabara, grają, strzelają bramki, notują asysty, co cieszy. Oby utrzymali swoją dyspozycję na kluczowy czas sezonu, bo wiadomo jak ważne jest pokazanie się na mistrzostwach świata, gdzie graliśmy dotychczas 9 razy.

Spośród ekipy, które już się dostały do nadchodzącego wielkiego turnieju, aż 14 wystąpiło więcej razy w finałach mistrzostw świata od Polski. Obyśmy nie zostali daleko w tyle i też pojechali do Ameryki latem. To nasze marzenie!

Na razie za nami losowanie eliminacji Ligi Narodów i po raz pierwszy od momentu powstania tych rozgrywek, a więc czasu po mundialu w Rosji w Rosji w 2018, zagramy w dywizji 2, nie w elicie. W piątek poznaliśmy szczegółowy terminarz meczów. Może się tak zdarzyć - jest duże prawdopodobieństwo - że w jednym roku aż trzy razy zagramy ze Szwecją! To zresztą jeden z przeciwników, z którym w historii mierzyliśmy się bardzo często, bo aż 28 razy. Ze Szwedami możemy zagrać 31 marca w barażu, a w Lidze Narodów spotkania ze Skandynawami rozegrane zostaną w drugiej kolejce 28 września na wyjeździe i na koniec, w szóstej kolejce, 17 listopada u nas. 

Całość zmagań w Lidze Narodów zainaugurujemy 25 września w starciu z Bośnią i Hercegowiną w roli gospodarza. Może znów uda się zagrać jakiś mecz na Stadionie Śląskim... Z naszym trzecim rywalem, Rumunią, zmierzymy się u nas 2 października, rewanż 14 listopada w Bukareszcie. I gdyby komuś dużej ilości meczów ze Szwedami było mało, to dodajmy, że Rumunia to reprezentacja, z którą Biało-czerwoni w swojej historii grali najczęściej, bo aż 36 razy! Ostatni raz mierzyliśmy się z nią w eliminacjach do rosyjskiego mundialu i dwa razy pewnie wygraliśmy.

To jednak odległa przyszłość, choć za ledwie parę miesięcy. Teraz żyjemy marcowymi grami barażowymi i potem, mamy wielką nadzieję, amerykańskim mundialem, gdzie w grupie F czeka na nas Tunezja, Holandia i Japonia. Początek amerykańskiego mundialu zaplanowany jest na 11 czerwca. Grupa F do rywalizacji przystąpi trzy dni później, oby z naszym udziałem! 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się