Remis z niedosytem

Goście z Bielska-Białej na kwadrans oddali inicjatywę rywalom i zostali skarceni golem, który odebrał im dwa punkty.

Daniel Świderski zdobył 7. bramkę w tym sezonie, ale czekał na nią od 25 października. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

Pierwsza połowa mogła napawać optymizmem zespół gości. Po początkowej nerwowości i twardej walce w środku pola podopieczni trenera Piotra Tworka przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Bliski otwarcia wyniku był Mateusz Tekieli, a chwilę później Wojciech Łaski z bliskiej odległości trafił prosto w golkipera gospodarzy. Kontrowersje wzbudziła sytuacja z 19 minuty, gdy Jan Ciućka posłał piłkę do siatki bezpośrednio z rzutu rożnego, ale arbiter dopatrzył się przewinienia na bramkarzu i gola nie uznał.
Decydujące akcje przyszły tuż po zmianie stron. Po przechwycie w środkowej strefie Dariusz Pawłowski posłał precyzyjne, długie podanie do Daniela Świderskiego, który efektownym lobem zapewnił Rekordowi prowadzenie. Po godzinie gry szansę na podwyższenie prowadzenia miał Ciućka, ale jego strzał z okolicy „szesnastki” nieznacznie minął słupek. Chwilę później to gospodarze przejęli inicjatywę i w 67 minucie po płaskim strzale Sebastiana Stebleckiego piłkę zmierzającą do bramki wybił Jan Sobociński. Punkt Zielonym uratował Tomasz Wojcinowicz, który w 75 minucie najlepiej odnalazł się w polu karnym po centrze Filipa Walusia i z bliska ustalił wynik. Szansę na zwycięskiego gola dla Rekordu miał w doliczonym czasie Michał Hornik, który otrzymał podanie z głębi pola i biegł sam na sam z bramkarzem. Pozyskany zimą napastnik zbyt długo zwlekał i jego strzał zdołał zablokować jeden z obrońców.
- Z ogromnym sentymentem jechałem do Poznania, gdzie z moją „bandą” przeżyłem fantastyczne chwile - zaczął trener Tworek, który w sezonie 2019/20 miał utrzymać Wartę w 1. lidze, a wprowadził ją do ekstraklasy. - Jesteśmy rozczarowani rezultatem, W pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz, po golu nie cofnęliśmy się, parliśmy do przodu, ale niestety szybko rozegrany rzut rożny spowodował, że mamy tylko punkt. Jeśli będziemy tak pracować w każdym meczu, to w każdym będziemy walczyć o zwycięstwo.
- Szanujemy ten punkt, ale z przebiegu spotkania na niego zasłużyliśmy - przekonywał Maciej Tokarczyk, pochodzący z Bielska Białej i mający za sobą pracę z młodzieżą Rekordu, szkoleniowiec Warty. Brakowało nam płynności. Myślę, że musimy szybciej zaadaptować się do warunków rundy rewanżowej. Wykreowaliśmy mało sytuacji, stąd oddaliśmy mało uderzeń na bramkę.

(gru)

OCENA MECZU ⭐

◼ Warta Poznań - Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:0)

0:1 - Świderski, 48 min, 1:1 - Wojcinowicz. 75 min

WARTA: Przybylak - Rychert, Kwiatkowski (58. Lepczyński, 78. Kornobis), Wojcinowicz, Awdiejew, Zalewski - Waluś, Kumoch (62. Steblecki), Niedzielski, Zylla (58. Szymanek) - Smoczyński (58. Kusztal). Trener Maciej TOKARCZYK.

REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański - Tekieli (64. Śliwka), Ściślak, Gibiec (75. Hornik), Ciućka (90+2. Sommerfeld), Łaski (76. Soszyński) - Świderski (76. Kasprzak). Trener Piotr TWOREK.

Sędziował Mateusz Stępniak (Gdańsk). Widzów 600.

Żółte kartki: Kumoch, Kusztal - Poznański.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się