Remis w wielkim finale

Mecz o awans już w tę środę w Bydgoszczy.

Kibice Astorii liczą, że w środę Enea Astoria wywalczy awans do ekstraklasy. Fot. Facebook Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz

I LIGA MĘŻCZYZN

W weekendowym dwumeczu w Łodzi koszykarze Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz i ŁKS-u Coolpack Łódź podzielili się punktami. O awansie do ekstraklasy zdecyduje dopiero finałowy mecz numer 5.

W sobotę Bydgoszczanie wykonali plan minimum – świetnie weszli w mecz i mimo pogoni Łodzian w drugiej kwarcie, zdołali utrzymać nerwy na wodzy. Kontrolowana druga połowa i dobra gra Karola Gruszeckiego (19 punktów, 11 zbiórek) pozwoliły Astorii wygrać i wyjść na prowadzenie 2-1 w serii. Bohaterem ŁKS-u był Jaquan Carlos, który zdobył aż 35 punktów. Zabrakło mu jednak wsparcia zespołu.

W niedzielę goście prowadzili po pierwszej kwarcie, ale od trzeciej odsłony na parkiecie rządzili już Łodzianie. Duet Marcel Ponitka i Carlos (po 20 punktów) poprowadził ŁKS do pewnego zwycięstwa. – Nasz bilans strat do asyst był dziś ujemny, zabrakło nam też trochę energii i skuteczności – komentował Grzegorz Skiba, trener bydgoskiej ekipy. – Nie poddajemy się jednak, gramy dalej i w środę walczymy o pełną pulę. Dodatkowym ciosem dla Astorii jest kontuzja Patryka Kędla, którego występ w piątym meczu stoi pod znakiem zapytania.

W rywalizacji do trzech zwycięstw mamy remis 2–2. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie w środę w Bydgoszczy.

Wyniki: ŁKS Łódź - Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz 74:81 i 88:69 (stan rywalizacji: 2-2).

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się