Remis w... karach
HOKEJ
Radość raczej stonowana... Fot. PressFocus
Przyjazd sanoczan nie wzbudza w tym sezonie prawie żadnych emocji, a pytaniem jest wysokość wygranej ich rywali. W Toruniu równy był tylko bilans minut karnych, które w Enerdze wszystkie sześć wziął na siebie Rusłan Baszyrow.
◼ Energa Toruń - STS Sanok 6:1 (1:0, 2:1, 3:0)
1:0 - Laitinen - Maćkowski - Ziarkowski (3:29), 2:0 - J. Lewandowski - Fjodorovs - Laitinen (26:36), 2:1 - Wilczok - Bieda - Tomiczek (35:05, w przewadze), 3:1 - Ziarkowski - Laitinen - Maćkowski (35:25), 4:1 - Sedlak - Worona - Zieliński (41:29), 5:1 - J. Lewandowski – Fjodorovs - M. Kalinowski (50:45), 6:1 - Andrij Denyskin - Mikołaj Syty - Rusłan Baszyrow (54:04).
Sędziowali: Przemysław Gabryszak i Bartosz Suski - Sławomir Szachniewicz i Kamil Wiwatowski. Widzów 650.
ENERGA: Studziński; Laitinen - A. Jaworski, Zieliński - Schafer, Kulincew - Gimiński, Kurnicki; Baszyrow (6) - Syty - Denyskin, Worona - Arrak - Sedlak, J. Lewandowski - Fjodorows - M. Kalinowski, Ziarkowski - Maćkowski – Napiórkowski, Cybulski. Trener Sami HIRVONEN.
STS: Ovečka; Kang - Starościak (2), Bieda - Wilczok, Czopor - Sitnik, Niemczyk - Koczera; Sienkiewicz - Kowalczuk - J. Bukowski, Tomiczek - Prokurat (2) - K. Bukowski, Filipek, Nikołajewicz (2), Sterbenz, Wawrzkiewicz. Trener Bogusław RĄPAŁA.
Kary: Energa - 6 min, STS - 6 min.
