Rekordzisty nie będzie
Po zawodach w Sapporo poznamy olimpijskie składy reprezentacji na igrzyska we Włoszech.
Jak poradzi sobie na słynnej Okurayamie Kacper Tomasiak? Fot. Kacper Kirklewski / Press Focus
SKOKI NARCIARSKIE
Dwa konkursy w japońskim Sapporo (17 i 18 stycznia) zakończą okres kwalifikacyjny w skokach narciarskich do rozpoczynających się 6 lutego igrzysk olimpijskich we Włoszech. Po niedzieli powinny być podane składy wszystkich reprezentacji. Przypomnijmy, że Polska według aktualnego rankingu może wystawić trzech skoczków.
Polacy wystąpią w Japonii w pięcioosobowym składzie: Kacper Tomasiak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Klemens Joniak. Nie poleciał Kamil Stoch, który od 2019 roku jest rekordzistą Okurayamy. Wówczas 26 stycznia w drugiej serii poszybował na 148,5 m i zajął drugie miejsce za Austriakiem Stefanem Kraftem. Najdłuższy ustany skok na odległość 152,5 m (14 lutego 2025 roku) oddał Norweg Robin Pedersen, ale dokonał tego podczas treningu przed kwalifikacjami do konkursu Pucharu Świata, dlatego nie może być uznany jako oficjalny wynik.
Stoch po nieudanym występie w Zakopanem postanowił zostać w Polsce, żeby przygotować się do mistrzostw świata w Oberstdorfie. Liderem polskiej ekipy w Sapporo będzie 19-letni Kacper Tomasiak, który w tym sezonie jest najlepszy z Polaków w Pucharze Świata. Tydzień temu w Zakopanem po raz pierwszy stanął na podium, zajmując z Dawidem Kubackim trzecie miejsce w konkursie duetów. W rywalizacji indywidualnej cztery razy plasował się w czołowej dziesiątce, dwukrotnie był piąty - 7 grudnia w Wiśle i 21 grudnia w szwajcarskim Engelbergu. Zdobył 320 pkt i zajmuje 12. miejsce w klasyfikacji generalnej. Kot jest 32., a Kubacki 41. Zniszczoł i Joniak w tym sezonie nie punktowali jeszcze w zawodach najwyższej rangi. Ostatni raz w Pucharze Świata wystąpili w Wiśle, ale zajęli odległe pozycje. Później rywalizowali w Pucharze Kontynentalnym.
W konkursach w Sapporo weźmie udział większość z czołowych skoczków. Austriacy zapowiedzieli, że wystartują w najlepszym, siedmioosobowym składzie: Daniel Tschofenig, Stefan Kraft, Jan Hoerl, Stephan Embacher, Manuel Fettner, Jonas Schuster i Maximilian Ortner. Niemcy już z Philippem Raimundem i Feliksem Hoffmannem, których zabrakło w Zakopanem. Gospodarze liczą na dobre występy Ryoyu Kobayashiego i Rena Nikaido, też nieobecnych na Wielkiej Krokwi. W gronie powołanych do kadry Japonii znalazł się niezłomny Noriaki Kasai. Jeśli 53-letni skoczek przejdzie kwalifikacje, to ponownie pobije własny rekord. Od dawna jest najstarszym uczestnikiem zawodów Pucharu Świata, w których debiutował 17 grudnia 1988 roku w Sapporo. Miał wówczas 16 lat.
Sapporo jest w kalendarzu Pucharu Świata od 1980 roku. Sześć razy wygrywał tu Fin Matti Nykaenen. Po pięć zwycięstw odnieśli Kraft i Norweg Roar Ljokelsoy, a po cztery razy triumfowali Ryuyou Kobayashi, Słoweniec Peter Prevc i Niemiec Jens Weissflog. W 2001 roku dwa zwycięstwa na Okurayamie zanotował Adam Małysz, a cztery lata wcześniej wygrał na normalnej skoczni Miyanomori, gdzie w sezonie 2006/07 zdobył też złoty medal mistrzostw świata. W 2017 roku dwaj Biało-czerwoni triumfowali w Sapporo dzień po dniu. 11 lutego najlepszy był Kot, a dzień później - Stoch. Ostatnim Polakiem, który stanął na podium w Sapporo, był Kubacki w 2023 roku. Zajął drugie miejsce za R. Kobayashim.
Z tym japońskim miastem wiąże się również historyczny sukces Wojciecha Fortuny, który w 1972 roku jako pierwszy Polak zdobył złoty medal na zimowych igrzyskach olimpijskich.
PROGRAM ZAWODÓW W SAPPORO
Piątek, 16 stycznia : 6.00 oficjalny trening, 8.00 kwalifikacjeSobota, 17 stycznia : 6.00 seria próbna, 7.15 - konkurs indywidualny
Niedziela, 18 stycznia : 1.30 kwalifikacje; 3.00 konkurs indywidualny
(awa)
PUCHAR ŚWIATA KOBIET
◼ Prevc znów najlepsza
Nika Prevc zwyciężyła w kwalifikacjach do piątkowego konkursu indywidualnego Pucharu Świata pań na olimpijskiej skoczni Snow Ruyi (HS140) w chińskim Zhangjiakou. Słowenka, liderka klasyfikacji generalnej PŚ, skoczyła 126 m i wyprzedziła Niemkę Selinę Freitag (121,5 m) oraz Norweżkę Annę Odine Stroem (121 m). Wygrała po skoku na odległość 126 metrów. Awans wywalczyły też dwie startujące Polki – 21. Anna Twardosz (112,5 m) i 40. Pola Bełtowska (102,5 m).
Surowe kary dla Norwegów
Były trener norweskich skoczków Magnus Brevig, jego asystent Thomas Lobben i członek ekipy serwisowej, krawiec Adrian Livelten zostali przez międzynarodową federację narciarską (FIS) zdyskwalifikowani na 18 miesięcy za manipulacje przy kombinezonach skoczków podczas mistrzostw świata w Trondheim. Każdy z nich musi również zapłacić pięć tysięcy euro kary.
