Raz na wozie, raz pod wozem

Gliwiczanie zagrali dobrą pierwszą połowę, ale w drugiej roztrwonili przewagę i drżeli o punkt do końca.

Oskar Leśniak (nr. 31) został wyściskany po golu przez starszych kolegów. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus

Ostatni remis pomiędzy Piastem a Wisłą Płock padł niemal dokładnie sześć lat temu – 23 października 2020 roku. Rywalizację, która zakończyła się wynikiem 2:2 pamiętać mogą jedynie Frantisek Plach i Jakub Czerwiński, którzy aktualnie są kontuzjowani. Sobotnie spotkanie ponownie skończyło się podziałem punktów, ale zarówno jedni, jak i drudzy, mogą czuć niedosyt.

W końcu się doczekał

Pod nieobecność zawieszonego za kartki Quentina Boisgarda, który w pucharowym meczu z Górnikiem pełnił rolę kapitana, jego obowiązki przejął Oskar Leśniak. 22-latek po raz pierwszy mając opaskę kapitańską wyprowadził swoich kolegów na murawę. Dla pomocnika to był wyjątkowy moment, podobny do tego, który wydarzył się w 37 minucie. Hugo Vallejo wykorzystał bierną postawę obrońców i wyłożył piłkę przed pole karne do Leśniaka, a ten przymierzył idealnie przy słupku. Dla 22-latka był to pierwszy gol w barwach Piasta, a także debiutancki w ekstraklasie.

– Długo czekałem na swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie i jestem bardzo zadowolony, ale niestety nie dało to zwycięstwa drużynie, a to było najważniejsze – mówił po meczu Leśniak.

Gliwiczanie już kilkanaście minut przed tą bramką wyszli na prowadzenie. Marcin Kamiński popełnił błąd w przyjęciu piłki, którą przejął Ivan Lima i wystawił ją do Andreasa Katsantonisa. W tamtym momencie było już wiadomo, że to 10. z rzędu spotkanie Piasta z golem w lidze. Gliwiczanie czekali cztery lata na taką serię.

Nagły zwrot akcji

Płocczanie zeszli do szatni wściekli na siebie, bo równie dobrze taki wynik mógł być dla nich, gdyby mieli lepiej nastawione celowniki. Te poprawiły się bardzo szybko po przerwie. Żan Rogelj świetnie zagrał na wolne pole, a Olaf Kobacki, który zmarnował jedną sytuację próbując wyłożyć piłkę do kolegi, tym razem pewnie pokonał Domena Grila. Pluć w brodę mógł sobie Juande Rivas, który był blisko, ale nie zdołał przeciąć podania.

Niezdarność Gliwiczan w sobotę była bardzo duża. Odbiło się to w 67 minucie. Goście nie potrafili wybić piłki z własnej pola karnego, którą Afonso Silva przepchał do Łukasza Sekulskiego, a ten  precyzyjnym strzałem z umieścił piłkę w samym okienku. Obie drużyny próbowały zadać decydujący cios, lecz więcej bramek nie padło. Nikt remisem nie pogardził, ale zarówno Piast, jak i Nafciarze mogą czuć spory niedosyt.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐

◼ Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2 (0:2)

0:1 – Katsantonis, 24 min (asysta Lima), 0:2 – Leśniak, 37 min (asysta Vallejo), 1:2 – Kobacki, 46 min (asysta Rogelj), 2:2 – Sekulski, 67 min (asysta Silva)

WISŁA: Leszczyński 5 – Haglind-Sangre 5, Kamiński 3, Silva 6 – Rogelj 6, Hiszpański 4 (72. Jurić niesklas.), Prsir 4, Gallapeni 4 – Akere 5 (89. Kuczko niesklas.), Sekulski 6 (71. Pomorski niesklas.), Kobacki 6 (61. Hamulić 4). Trener Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Burek, Flis, Radwański, Misiak, Savvidis.

PIAST: Gril 5 – Twumasi 4 (76. Borowski niesklas.), Rivas 4, Sierralta 5, Lewicki 4 – Lima 4 (77. Mucha niesklas.), Łabojko 5 (88. Felix niesklas.), Leśniak 6, Vallejo 6 – Katsantonis 6 (63. Ntamack 4), Sanca 4 (88. Maziarz niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Mendes-Dudziński, Pitan, Kucharski.

Sędziował Piotr Urban (Warszawa) – 6. Sędzia VAR Patryk Gryckiewicz (Toruń). Czas gry 95 min (45+50). Widzów 4131. Żółte kartki: Kobacki (43. faul), Hiszpański (65. faul), Prsir (81. niesportowe zachowanie) – Lima (60. faul), Lewicki (81. niesportowe zachowanie).


GŁOS TRENERÓW

Adam MAJEWSKI: - Jestem bardzo dumny z drużyny, ponieważ udało nam się odrobić straty, a druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy zdobyć jeszcze jedną bramkę i wygrać to spotkanie. Dziękuję zawodnikom za cały mecz, również za pierwszą połowę, mimo niekorzystnego wyniku. Pokazaliśmy, że potrafimy się podnieść, i mam nadzieję, że to doświadczenie wzmocni nas mentalnie.

Daniel MYŚLIWIEC: - Zdecydowanie wolę coś takiego, gdy coś się dzieje, gdy obie drużyny są w stanie i mają odwagę, żeby pokazać jakość. To nie zmienia faktu, że remis na wyjeździe w Ekstraklasie trzeba wziąć z poczuciem, że coś zdobyliśmy, ale z drugiej strony musimy zrobić wszystko, żeby podnieść trzy punkty. Mam nadzieję, że ten mecz będzie dla nas lekcją, jak lepiej zarządzać swoimi zasobami. Dziękuję bardzo serdecznie drużynie gospodarzy za rywalizację.

MÓWIĄ LICZBY
WISŁA  PIAST
43  posiadanie piłki 57
21  strzały  17
4  strzały celne  6
7  rzuty rożne  1
2  spalone  0
17  faule  11
3  żółte kartki  2

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się