Ranne Pantery

Hokeistów z Florydy możemy nie zobaczyć w drugiej części sezonu, bo straty punktowe wydają się nie do odrobienia.

Alex Lyon popisał się 38 udanymi interwencjami i Buffalo Sabres wygrało na wyjeździe z obrońcami Pucharu Stanleya. Fot. NHL

NHL

Lista kontuzjowanych w kadrze obrońców Pucharu Stanleya, Florida Panthers, znów się wydłużyła i trudno się dziwić, że w sezonie zasadniczym przeżywają trudne chwile. Wśród nieobecnych jest m.in. kapitan drużyny Aleksander Barkow, który po raz kolejny zmaga się z kontuzją kolana i może powrócić dopiero pod koniec rozgrywek. Seth Jones ma problem z barkiem i może zagra po przerwie olimpijskiej. Do kontuzjowanych dołączyli Brad Marchand i Anton Lundell. Natomiast Sam Bennett, środkowy Panter, w przegranym meczu z Buffalo Sabres 3:5 (2:2, 1:1, 0:2) rozegrał niespełna 6 min, bo uderzył w bandę i ucierpiał jego bark. Nie tak dawno po operacji mięśnia przywodziciela i przepukliny do gry powrócił Matthew Tkachuk (opuścił 47 meczów), który ma nadzieję na dobrą grę w igrzyskach. To była czwarta porażka Panter z rzędu, które z 55 spotkań wygrały 28 (5 w dodatkowym czasie), zgromadziły 59 pkt i zajmują ostatnie miejsce w Dywizji Atlantyckiej. Do Buffalo (4. miejsce) tracą 10 „oczek”, zaś do lidera, Tampy Bay, aż 15. Czy mają jeszcze szanse na play off? Na tę chwilę jest to wątpliwie, bo do końca pozostało 17 spotkań i trzeba wygrywać, a kłopoty z urazami są nieustające.

I cóż z tego, że przewaga w meczu z Buffalo była po stronie gospodarzy (41-20 w strzałach!) skoro Pantery przegrały. „Sprawcą” tego nieszczęścia był Alex Lyon, 33-letni bramkarz gości, który obronił 38 strzałów, odnosząc 11. zwycięstwo w ostatnich 12 meczach. Amerykanina pokonali jedynie Sandis Vilmanis (w 37 sek. meczu), Evan Rodrigues (6 min) i Uvis Balinskis (33, w przewadze). Siergiej Bobrowski, golkiper gospodarzy, miał zdecydowanie mniej pracy, zaliczył 15 udanych interwencji, ale pięć razy krążek wpadał do jego sitaki. Pantery po niespełna 6 min prowadziły już 2:0, ale Tage Thompson (16) i Peyton Krebs (19) doprowadzili do remisu. Natomiast Zach Benson (26) dał Szablom prowadzenie, zaś w ostatniej odsłonie reszty dopełnili Jason Zucker (46, w przewadze) i Josh Doan (58). Na niespełna 6 min przed końcem gospodarze grali w podwójnej przewadze, ale bez efektu.

Florida Buffalo 3:5, Minnesota – Montreal 4:3 i Dallas – Winnipeg 4:2 oba po dogrywce, Colorado – Detroit 0:2, Pittsburgh – Ottawa 2:3, Washington – New Jersey 4:1, Nashville – St. Louis 6:5, Chicago – San Jose 6:3, Utah – Vancouver 6:2, Calgary – Toronto 2:4

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się