Ramadan mu nie straszny

Lamine Yamal w pojedynkę pokonał Villarreal, rozgrywając fenomenalne spotkanie. Za to ucierpiał kapitan reprezentacji Polski.

Lamine Yamal z pamiątkową piłką po zdobyciu hat tricka. Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Robert Lewandowski ucierpiał podczas sobotniego meczu z Villarrealem. Dzień po spotkaniu Barcelona wydała oficjalny komunikat medyczny w sprawie stanu zdrowia polskiego napastnika. Przekazano, że złamał kość przyśrodkową lewego oczodołu. Pech dopadł Lewandowskiego w kluczowym momencie, zaraz po tym, jak zdobył 11. bramkę w sezonie, na chwilę przed rewanżowym meczem z Atletico Madryt w Pucharze Króla. Polak miał pomóc zespołowi w odrobieniu ogromnej, czterobramkowej straty do Los Colchoneros, a nie będzie mógł wystąpić w tym meczu. Gotowy ma być dopiero na kolejne starcie ligowe w najbliższy weekend – wówczas ma wystąpić z maską ochronną.

Pości i trafia

Może jednak Lewandowski wcale nie będzie potrzebny Barcelonie, żeby dokonała niemożliwego i pokonała Atletico w dwumeczu. Siłę Dumy Katalonii zaprezentował w weekend Lamine Yamal. To on był gwiazdą wieczoru, zanim jeszcze Lewandowski zdobył gola, wchodząc z ławki. 18-latek ustrzelił pierwszego hat tricka w karierze. Rozegrał genialne zawody. Trudno wyobrazić sobie lepszy indywidualnie występ zawodnika. Yamal czarował, dryblował, a przede wszystkim miał sposób na to, jak pokonać bramkarza. Był bezwzględny dla Villarrealu. Był jak drapieżnik, który – gdy tylko zauważył okazję do zdobycia gola – po prostu go zdobywał. 

– Jestem bardzo szczęśliwy. Kluczem był spokój – powiedział po spotkaniu nastoletni gwiazdor Blaugrany, który regularnie porównywany jest do Lionela Messiego. Jego trzy trafienia były kolejnym powodem, żeby postawić go obok legendarnego Argentyńczyka – gdy Messi zdobywał pierwszego hat tricka, był o rok starszy od Yamala. – Kilka miesięcy temu nie czułem się dobrze, nie byłem szczęśliwy. Teraz jednak cieszę się grą – podkreślił. Oznaką jego radości nie był tylko uśmiech, ale przede wszystkim sposób gry. To dzięki niemu Barca wygrała 4:1. To też dzięki niemu odżyły nadzieje Barcelony na awans do finału Pucharu Króla. – Remontada przeciwko Atletico jest możliwa. Damy z siebie wszystko, potrzebujemy wsparcia kibiców, ale możemy to zrobić – stwierdził skrzydłowy. Jego wyczyn przeciwko Villarrealowi jest o tyle imponujący, że jest muzułmaninem, a trwa ramadan, okres gdy od wschodu do zachodu słońca trwa całkowity post. Trener Borussii Dortmund decyduje się na posadzenie na ławce Ramy’ego Bensebainiego i Serhou Guirassy’ego podczas bundesligowego meczu z Bayernem, tłumacząc tę decyzję zmęczeniem zawodników-muzułmanów właśnie przez ramadan, a Yamal jak gdyby nigdy nic, wczesnym popołudniem trafia do siatki trzykrotnie. – Jestem trochę głodny, ale trzymam się dobrze – przekazał.

Cztery miesiące przerwy

Zwycięstwo odniosło też Atletico, ale żeby zdobyć trzy punkty, musiało sporo wycierpieć. Przez 90 minut Los Colchoneros nie byli w stanie oddać ani jednego celnego strzału w rywalizacji z ostatnim w tabeli Realem Oviedo. Dopiero w 4 minucie doliczonego czasu na listę strzelców wpisał się Julian Alvarez. Argentyńczyk przełamał się, ponieważ ostatni raz w Primera Division gola zdobył w 1 listopada, rywalizując z Sevillą. Od tamtego momentu rozegrał 14 meczów bez gola, a trener Diego Simeone powoli zaczął rezygnować z jego usług i w pierwszym składzie, stawiał na pozyskanego Ademolę Lookmana, który dołączył do zespołu w zimowym oknie transferowym, oraz Alexandra Sorlotha. – To zawodnik, który jest dla nas bardzo ważny. Wiele klubów chciałoby go mieć u siebie, a on gra dla nas. Cieszy mnie jego bramka. Mam nadzieję, że da nam jeszcze wiele – opowiadał o Alvarezie szkoleniowiec Atletico, którego przy pozytywnym myśleniu o swoim napastniku utrzymywała jego forma w Lidze Mistrzów, w której regularnie zdobywał bramki. W sumie w dziewięciu spotkaniach w europejskim pucharze trafił do siatki pięciokrotnie, a przez cały sezon w LaLiga osiem razy. Co ciekawe, w weekend na antenie katalońskiej rozgłośni SER hiszpańscy dziennikarze dyskutowali na temat… przenosin Juliana Alvareza do Barcelony. Według nieoficjalnych doniesień Argentyńczyk ma być jednym z celów transferowych klubu na letnie okno transferowe. Problem w tym, że na razie w Barcelonie nie ma kto podejmować decyzji, bo proces wyboru prezydenta klubu zakończy się 15 marca.

Kacper Janoszka

◾ Levante – Deportivo Alaves 2:0 (0:0)

1:0 – Espi (88), 2:0 – Espi (90+7)

Rayo Vallecano – Athletic Bilbao 1:1 (1:0)

1:0 – de Frutos (35), 1:1 – I. Williams (47)

FC Barcelona – Villarreal 4:1 (2:0)

1:0 – Yamal (28), 2:0 – Yamal (37), 2:1 – Gueye (49), 3:1 – Yamal (69), 4:1 – Lewandowski (90+1)

Mallorca – Real Sociedad 0:1 (0:1)

0:1 – Soler (36)

Real Oviedo – Atletico Madryt 0:1 (0:0)

0:1 – Alvarez (90+4)

Elche – Espanyol 2:2 (1:1)

0:1 – Kike (7), 1:1 – Aguado (42), 1:2 – C. Romero (57), 2:2 – Mir (90, karny)

Valencia – Osasuna 1:0 (0:0)

1:0 – Ramazani (67, karny)

Real Betis – Sevilla 2:2 (2:0)

1:0 – Antony (16), 2:0 – Fidalgo (37), 2:1 – A. Sanchez (62), 2:2 – I. Romero (85) 

 

1. Barcelona

26

64

71:26

2. Real M.

25

60

54:21

3. Atletico

26

51

43:23

4. Villarreal

26

51

48:31

5. Betis

26

43

42:32

6. Celta

25

37

34:27

7. Espanyol

26

36

33:39

8. Sociedad

26

35

38:38

9. Athletic

26

35

30:36

10. Osasuna

26

33

30:30

11. Sevilla

26

30

34:41

12. Girona

26

30

26:40

13. Getafe

25

29

20:29

14. Valencia

26

29

27:39

15. Rayo

25

27

23:32

16. Alaves

26

27

23:34

17. Elche

26

26

34:39

18. Mallorca

26

24

29:42

19. Levante

26

21

28:44

20. Oviedo

25

17

16:40

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK

STRZELCY
23 – Mbappe (Real M.) 
16 – Muriqi (Mallorca) 
13 – Yamal (Barcelona)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się